Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: To był bardzo trudny mecz

Andrzej Wrona: To był bardzo trudny mecz

fot. Katarzyna Antczak

Wychodząc na mecz przeciwko GKS-owi Katowice każda z drużyn musi mieć świadomość, że przed nimi długi pojedynek, gdyż katowiczanie kończą spotkania zazwyczaj dopiero po piątej partii. Nie inaczej było w sobotnie popołudnie, kiedy zawodnicy Verwy Warszawa Orlen Paliwa dopiero po ponad 2,5 godzinach walki mogli unieść ręce w geście triumfu i cieszyć się ze zdobycia dwóch punktów. Kibice zgromadzeni w hali w Szopienicach byli świadkami ciekawego spotkania, a ich ulubieńcy w żadnym aspekcie nie ustępowali faworytowi, jakim niewątpliwie byli wicemistrzowie Polski. W piątym secie prowadzili nawet 8:5, ale błędy jakie im się przytrafiły oraz wzmocnienie zagrywki przez gości sprawiły, że ostatecznie zeszli z boiska pokonani.

O analizę całego spotkania poprosiliśmy kapitana warszawian – Andrzeja Wronę. To był bardzo trudny mecz. Zawodnicy GKS-u grają zawsze pięć setów, więc spodziewaliśmy się, że może być tie-break. Katowiczanie grają bardzo szybką siatkówkę. W spotkaniu przeciwko nam dobrze przyjmowali i grali bardzo kombinacyjnie, czego się spodziewaliśmy, ale nie potrafiliśmy się temu przeciwstawić. W końcówce nasi rywale popełnili więcej błędów, a my zaryzykowaliśmy zagrywką i zagraliśmy lepiej w kontrataku. Ponadto dobre zmiany Janka Króla i Patryka Niemca zafunkcjonowały bardzo dobrze i pomimo tego, że Kevin Tillie nie mógł wystąpić, z powodu drobnego urazu, to Igor Grobelny i Bartek Kwolek zagrali cały mecz bardzo dobrze. Myślę, że ten mecz generalnie możemy zaliczyć na plus – stwierdził.



Trener Andrea Anastasi od spotkania z VB Tours zaczął rotować składem swojego zespołu. W meczu przeciwko Francuzom odpoczywał Bartosz Kwolek, Jan Król i Piotr Nowakowski, a od początku sobotniego spotkania desygnowany do boju byli Artur Udrys i Igor Grobelny, co mogło być sporym zaskoczeniem dla katowiczan: – Zmiana Kevina Tillie była wymuszona urazem, ale reszta zmian to już decyzja trenera, który musi rotować składem, gdyż gramy sporo meczów. Ciężko się gra co trzy dni, dlatego trener musi mądrze rotować składem, co na razie się udaje – dodał mistrz świata.

W środę warszawianie rozpoczęli zmagania w Lidze Mistrzów, a we wtorek czeka ich już kolejne spotkanie w ramach tych rozgrywek. Tym razem udadzą się do Lizbony, gdzie w ramach drugiej kolejki zmierzą się z tamtejszą Benficą. W pojedynku tym wystąpią w roli faworyta i chcąc powalczyć o awans do kolejnej rundy powinni z niego wyjść zwycięsko. – Lecimy na pewno po zwycięstwo, ale to jest Liga Mistrzów, więc trzeba pamiętać o tym, że tam nie ma słabych drużyn i musimy się bardzo postarać i przygotować do tego meczu, żeby ten mecz wygrać. Tak jak mówiłem, gramy co trzy dni i na pewno będziemy lekko zmęczeni. Siatkarze z Lizbony na pewno zagrają bardzo dobry mecz u siebie, dlatego musimy być do tego przygotowani, jak chcemy tam zdobyć trzy punkty – dodał Wrona.

Granie na dwóch frontach powoduje, że siatkarze Vervy Orlen Paliwa na boisko będą wybiegać, co trzy dni. Każdy z ich rywali będzie chciał wykorzystać nawarstwiające się zmęczenie i urwać im punkty. W weekend zmierzą się z rewelacją tegorocznych rozgrywek, a spotkanie to dla wielu siatkarzy i pracowników sztabu szkoleniowego wicemistrza Polski będzie okazją do wspomnień, gdyż w poprzednim sezonie występowali w drużynie gdańskich lwów. – Na razie skupiamy się na tym meczu w Lizbonie i nie wybiegamy tak daleko w przyszłość. Trefl gra bardzo dobrze, ale musimy najpierw skupić się na naszym najbliższym rywalu. To będzie taki fajny mecz dla naszej drużyny, gdyż wielu chłopaków przyszło do nas po zeszłym sezonie spędzonym w Gdańsku plus do tego praktycznie cały skład trenerski. Będzie to na pewno mecz z podtekstami – zakończył Andrzej Wrona.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved