Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrzej Wrona: Będziemy walczyć o zwycięstwo

Andrzej Wrona: Będziemy walczyć o zwycięstwo

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra Bełchatów już w środę stoczy pierwszy pojedynek w rywalizacji o awans do Final Four Ligi Mistrzów. Rywalami siatkarzy Miguela Falaski są obrońcy tytułu z ubiegłego roku – Zenit Kazań. – Wszystko rozstrzygnie się siatkarsko na boisku, a my mamy ten komfort, że rewanż gramy u siebie – mówi przed pojedynkiem środkowy bełchatowskiego zespołu, Andrzej Wrona.

To jedno z najtrudniejszych do tej pory zadań graczy z Bełchatowa. Zenit Kazań to jeden z najlepszych klubów na świecie, a jak pokazała ubiegłoroczna Liga Mistrzów, najlepszy w Europie. Mimo to siatkarze PGE Skry podchodzą do tej rywalizacji optymistycznie, nie obawiając się pierwszego starcia rozgrywanego w Rosji. – Wiadomo, że gospodarz ma lepiej. Z tego, co pamiętam, ostatnio z kadrą wygraliśmy z reprezentacją Rosji w Kazaniu, a hala nie jest specyficzna – jest po prostu fajną halą do siatkówki. Publiczność też nie jest jakoś tak bardzo żywiołowa, jak chociażby w Iranie, gdzie widzi się różnicę. Wszystko rozstrzygnie się siatkarsko na boisku, a my mamy ten komfort, że rewanż gramy u siebie – stwierdził Andrzej Wrona. – Można powiedzieć, że jest to taka reprezentacja Rosji wzmocniona o dwóch najlepszych albo jednych z najlepszych zawodników na swojej pozycji, tj. Andersona i Leona – dodał, chwaląc rywali.



Mimo klasy rywala bełchatowianie podchodzą do pierwszego spotkania bardzo bojowo nastawieni. – Z tego co słyszałem, w tym sezonie nie przegrali meczu (Zenit przegrał jedno spotkanie w tym sezonie – w listopadzie 2:3 z Gazpromem Jugrą Surgut – przyp. red.), więc każda passa jest po to, by ją przerwać i my na to liczymy. Przyjechaliśmy do Kazania walczyć o zwycięstwo, ale z tyłu głowy możemy mieć to, że rewanż gramy u siebie i myślę, że jest to komfort dla naszej drużyny – mówił środkowy PGE Skry.

Kalendarz PlusLigi przed spotkaniem w Rosji ułożył się dla bełchatowian dość korzystnie, dzięki czemu mogli lepiej przygotować się do rywalizacji z Zenitem. – Ten ostatni wolniejszy tydzień był nam bardzo potrzebny, już nie wiem, od jak dawna udało się nam normalnie potrenować, zregenerować siły i spędzić trochę w domu, nie podróżując – zdradził Andrzej Wrona, który zanotował ostatnio bardzo dobry występ w meczu przeciwko Cuprum Lubin. PGE Skra wygrała w nim 3:1, a duże znaczenie dla wyniku pierwszej i trzeciej odsłony miały dobre bloki Wrony.

Spotkanie z lubinianami było dla bełchatowskiej drużyny bardzo ważne. Rywale wcześniej pokonali już czołowe ekipy, które straciły przez to ważne punkty. Obecnie zdobycze punktowe są bardzo ważne, tym bardziej że nadal toczy się walka o miejsce w finale. – Wiemy, o co gramy. Każda porażka może wyeliminować nas z finału. Cieszymy się, bo w końcu zagraliśmy dobry mecz we własnej hali. Oczywiście były w naszej grze jakieś błędy, ale one zawsze są – podsumował Wrona. Jego zespół nadal plasuje się na pozycji wicelidera tabeli PlusLigi, ale tuż za nim jest Resovia Rzeszów, która ma tylko gorszy stosunek setów. – Wcześniej patrzyliśmy w tabelę, kto ma ile punktów do nas, ile my mamy do kogoś. Wiemy, jakie są wyniki innych meczów, bo nie jesteśmy odcięci od świata. Ale nie oglądamy się na inne zespoły. Nie liczymy na to, że ktoś nam coś da, ktoś urwie punkty naszym bezpośrednim rywalom. Skupiamy się na tym, by nie stracić żadnego punktu do końca – zakończył środkowy PGE Skry.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved