Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Andrzej Pyć: Drużyna walczy i gra do końca

Andrzej Pyć: Drużyna walczy i gra do końca

fot. orlenliga.pl

– W Legionowie przedłużyła nam się rozgrzewka. Dopiero od drugiego seta drużyna zagrała to, co potrafi. Najważniejsze, że wszystko skończyło się dobrze. Mamy dwa punkty, także nie możemy narzekać, tym bardziej że Legionovia w ostatnich spotkaniach gra coraz lepiej – ocenił prezes BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała, Andrzej Pyć.

Ostatnie tygodnie są dość udane dla BKS-u Profi Credit Bielsko-Biała, który odniósł cztery zwycięstwa z rzędu. W miniony weekend po tie-breaku pokonał Legionovię Legionowo, dzięki czemu awansował na dziesiątą lokatę w tabeli. – Uciekliśmy z czternastej pozycji, ale nadal musimy wygrywać, by piąć się w górę tabeli, aby uniknąć baraży i nerwowej końcówki sezonu – powiedział Andrzej Pyć, prezes bialskiego klubu sportowego, choć w Legionowie mecz dla ekipy z Beskidów nie rozpoczął się pomyślnie. Bielszczanki dostały siatkarskie lanie, ale później to one cieszyły się z sukcesu. – W Legionowie przedłużyła nam się rozgrzewka. Dopiero od drugiego seta drużyna zagrała to, co potrafi. Najważniejsze, że wszystko skończyło się dobrze. Mamy dwa punkty, także nie możemy narzekać, tym bardziej że Legionovia w ostatnich spotkaniach gra coraz lepiej, bo też ma nóż na gardle – dodał działacz BKS-u.



Do końca rundy zasadniczej zostały trzy kolejki, ale podopieczne Tore Aleksandersena nie mogą jeszcze spać spokojnie. Wciąż muszą zdobywać punkty, by uniknąć batalii o utrzymanie z zespołem z I ligi, który spełni warunki gry w Orlen Lidze. – Mimo tego, że zdarzają nam się wpadki w pojedynczych setach, to wygraliśmy cztery mecze z rzędu. Idziemy do przodu, drużyna walczy i gra do końca – ocenił Pyć. Pochwalił on Emilię Muchę, która aż trzykrotnie w ostatnich pojedynkach została wyróżniona statuetką MVP. – Emilia miała ciężki początek sezonu. Długo dochodziła do siebie po kontuzjach. Wpadła w dołek jak cała drużyna, ale od pewnego czasu dała się przekonać do stylu pracy trenera, co przynosi efekty. Jest zawodniczką, która bierze na siebie ciężar gry, prowadzi drużynę do zwycięstw, mając wsparcie ze strony koleżanek. Najważniejsze jest to, że w końcu jest team, który walczy i gra razem – dodał.

Przed sezonem zadaniem BKS-u było zajęcie miejsca w pierwszej szóstce. Obecnie jest już to nierealne do zrobienia, ale włodarze bialskiego klubu liczą na skuteczny finisz w rundzie zasadniczej. – Ten cel jest już nierealny do osiągnięcia, ale nadal mamy szansę na walkę o miejsca 7-8, czyli na powtórzenie wyniku z poprzedniego sezonu. Wiadomo, że pierwotny cel nie zostanie zrealizowany, ale patrząc na to, w którym miejscu drużyna była jeszcze miesiąc temu, to najważniejsze jest to, że idzie do przodu – zaznaczył prezes klubu Orlen Ligi, który myśli już o kolejnych rozgrywkach. Liczy, że z roku na rok postawa BKS-u będzie coraz lepsza. – W przyszłym sezonie chcemy zbudować młodą drużynę, wzmocnioną trzema doświadczonymi zawodniczkami, ale taką, która z roku na rok będzie robiła postępy, będzie grała coraz lepiej, by w końcu wrócić do gry o medale – zakończył Andrzej Pyć.

źródło: inf. własna, Radio Bielsko

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved