Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Andrzej Pyć: Chcemy robić dobrą siatkówkę w Bielsku-Białej

Andrzej Pyć: Chcemy robić dobrą siatkówkę w Bielsku-Białej

fot. siatkowka-bks-bielsko-pl

– Nie mamy nic do stracenia a mamy jeszcze wiele do ugrania. Mamy nadzieje i ambicje podbudowane dobrą grą zespołu w ostatnich tygodniach. Należy jednak pamiętać, że będziemy grać z zespołami, z których każdy dysponuje większym budżetem i bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Gwarantujemy jednak walkę od początku od końca – zapowiedział przed fazą play-off prezez BKS-u – Andrzej Pyć.

Do końca fazy zasadniczej pozostał już tylko jeden mecz (z DPD Legionovią), jak pn podsumuje ten pierwszy etap?



Andrzej Pyć: – Odpowiedzialność za zespół powierzyliśmy trenerowi Bartłomiejowi Piekarczykowi. Mimo braku doświadczenia w prowadzeniu pierwszego zespołu czy młodego wieku zaufaliśmy jego wiedzy, otwartości, zaangażowaniu i … lokalnemu patriotyzmowi. Wspólnie z nim i z dyrektorem sportowym Aleksandrą Jagieło postawiliśmy na utalentowane zawodniczki chcące się rozwijać, lubiące ciężką pracę na treningach i umiejące ze sobą współpracować. Założyliśmy, że bezwarunkowo stawiamy na ten zespół. Pierwsza runda przyniosła więcej rozczarowań niż sukcesów. Biorąc pod uwagę niską średnią wieku zespołu, niewielkie doświadczenie i ogranie ligowe większości zawodniczek, mogliśmy się spodziewać gry na nieustabilizowanym poziomie. Jednakże nie ukrywam, że nie spodziewaliśmy się aż takiego kryzysu, jaki nastąpił na początku grudnia. Wszyscy byliśmy podłamani serią sześciu porażek, w tym niektórych w bardzo złym stylu. Ostatni mecz ubiegłego roku z Legionovią był jednak odbiciem w dobrą stronę. Wiedzieliśmy jednak, że sztab trenerski cały czas stara się wyciągać wnioski i eliminować błędy a zawodniczki wspierają się wzajemnie, pokazują wolę walki i sportowy charakter. W efekcie, w drugiej rundzie przegraliśmy tylko 2 mecze (z Policami i Bydgoszczą), jesteśmy pewni miejsca w play-off a zespół gra tak, jak zakładaliśmy przed sezonem – szybko, odważnie i z fantazją.

Bielski zespół ma już zapewnione co najmniej 6. miejsce. To najlepszy wynik od kilku lat. Czy to oznacza, że dla BKS PROFI CREDIT nadchodzą lepsze czasy i systematyczna walka o medale?

– Polska ligowa siatkówka przeżywa bardzo trudny okres. Nastąpił odpływ (oby chwilowy) sponsorów a większość klubów boryka się ze złą sytuacją finansową i z niepewnością jeżeli chodzi o przyszłość. BKS PROFI CREDIT od zmiany składu zarządu w 2016 roku, jest nadal w trakcie przeobrażeń, zmian w strukturach oraz szukania oszczędności i stabilizacji sytuacji finansowej. Praktycznie codziennie podejmujemy próby pozyskiwania nowych środków finansowych. To długi, ciężki i bardzo trudny proces. W tym miejscu warto wspomnieć, że gdyby nie zwiększenie pomocy finansowej rok temu przez władze miejskie pod przewodnictwem pana prezydenta Jacka Krywulta i kontynuowanie tej formy pomocy przez pana prezydenta Jarosława Klimaszewskiego, to trudno byłoby wyobrazić sobie funkcjonowanie klubu na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Wsparcie, jakie daje miasto w połączeniu z pomocą sponsorów, z Profi Credit i Hydro na czele, daje możliwość walki w siatkarskiej elicie. Zrobimy wszystko, aby zespół powrócił na najwyższe miejsca w Polsce.

Wspomniał pan o współpracy z miastem, która zdaje się jest zdecydowanie lepsza niż kilka lat temu? Na czym ona polega?

– Jesteśmy klubem z bardzo dużymi tradycjami. Od wielu lat występujemy w najwyższej klasie rozgrywkowej, walczymy i chcemy wygrywać z najmożniejszymi klubami w Polsce. Jesteśmy nierozerwalnie związani z miastem Bielsko-Biała. Reprezentujemy nasze miasto i jesteśmy z tego dumni. Staramy się przy każdej okazji promować najbliższy region i podkreślać skąd się wywodzimy. Spotykamy się ze zrozumieniem władz miejskich. Obecnie nasze relacje są przyjazne i partnerskie. Taka atmosfera jest bazą do dalszej wytężonej pracy. Obecnie korzystamy z pomocy miejskiej w zakresie dotacji na cele sportowe oraz z pomocy stypendialnej, z której opłacana jest większa część pensji zawodniczek. Dzięki temu, w tym sezonie nie mamy żadnych opóźnień w wypłacaniu pensji. System stypendialny jest dla nas bardzo korzystny, bo jest pewny i przejrzysty. Nie ukrywam, że dla zawodniczek taka stabilizacja wypłat ma bardzo duże znaczenie. Mówię to również w kontekście nadchodzących ruchów transferowych. Jest to jeden z elementów, które zawodniczki biorą pod uwagę w przypadku wyboru klubu. Mamy nadzieję, że ten system zostanie utrzymany. Pozostałe, niemałe środki finansowe przeznaczamy na pozostałą część pensji zawodniczek, pensje dla sztabu trenerskiego, pracowników, organizację meczów, wyjazdów drużyny, ubezpieczenia, prowizje menadżerskie, koszty rehabilitacji, działania marketingowe, podstawowe potrzeby w zakresie funkcjonowania klubu itp.

W 1/4 mistrzostw Polski bielszczanki zagrają z jednym z klubów z Łodzi. Oba udało się ograć w fazie zasadniczej. Widzi pan szanse, by pokonać łodzianki i awansować do półfinału?

– Nie mamy nic do stracenia a mamy jeszcze wiele do ugrania. Mamy nadzieje i ambicje podbudowane dobrą grą zespołu w ostatnich tygodniach. Należy jednak pamiętać, że będziemy grać z zespołami, z których każdy dysponuje większym budżetem i bardziej doświadczonymi zawodniczkami. Gwarantujemy jednak walkę od początku od końca.

A o co bialski klub będzie grał w przyszłym sezonie? Jest szansa na utrzymanie najważniejszych zawodniczek?

– Myślę, że są na to szanse i będziemy się o to starać, choć wiadomo, że pewne zmiany są nieuniknione. Wydaje nam się, że zawodniczki są zadowolone z systemu zaproponowanego przez trenera Piekarczyka oraz że cenią sobie jego indywidualne podejście. Współpraca między resztą sztabu szkoleniowego a zawodniczkami przebiega również bardzo dobrze. Mamy nadzieję, że siatkarkom odpowiada zaproponowana stabilność klubu. Chcielibyśmy widzieć dalszy, indywidualny rozwój zawodniczek, i kontynuację tego, co rozwija się w tym sezonie. Mamy pewne przemyślenia, chcielibyśmy np. podnieść średnią wzrostu zespołu. Jesteśmy oczywiście uzależnieni od sytuacji na rynku transferowym, jednak wierzymy, że w przyszłym sezonie zespół zrobi kolejny krok naprzód, jeżeli chodzi o jakość gry. Nie chciałbym składać konkretnych deklaracji, jeżeli chodzi o cele w przyszłym sezonie, poza jedną: chcemy robić dobrą siatkówkę w Bielsku-Białej.

źródło: siatkowka.bks.bielsko.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved