Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Andrzej Kubacki: Rywale nie pozwolili nam rozwinąć skrzydeł

Andrzej Kubacki: Rywale nie pozwolili nam rozwinąć skrzydeł

fot. KS Norwid Częstochowa

– Zagraliśmy nie najlepsze zawody. Rywale nie pozwolili nam rozwinąć skrzydeł, nie wybaczali nam żadnych niedociągnięć. Nie dostawaliśmy drugiej szansy. Nasze błędy i niedokładności od razu zamieniali na punkty – powiedział po porażce ze Stalą Andrzej Kubacki, trener AGH AZS Kraków.

Siatkarzom AGH AZS Kraków nie udało się sprawić niespodzianki. W 23. kolejce Krispol I ligi przegrali we własnej hali z liderem rozgrywek z Nysy. Mimo że próbowali walczyć, to nie urwali faworytom żadnego seta. – Stal od kilku meczów jest już pewna pierwszego miejsca po rundzie zasadniczej, nie sądziliśmy jednak, że nas zlekceważy. Pokazała, że zasłużenie jest liderem. Wykazała się większym doświadczeniem, a dla nas jest to dobra lekcja. W pierwszym i drugim secie mieliśmy swoje szanse, a w trzecim rywale poszli za ciosem, dobrze grali na zagrywce. My sobie z nią nie poradziliśmy i przegraliśmy – podkreślił atakujący gospodarzy, Daniel Gąsior.



Siatkarze AGH tym razem nie zaprezentowali pełni swoich umiejętności. Za dużo w ich grze było niedokładności, co natychmiast wykorzystywali przeciwnicy. – Zagraliśmy nie najlepsze zawody. Rywale nie pozwolili nam rozwinąć skrzydeł, nie wybaczali nam żadnych niedociągnięć. Nie dostawaliśmy drugiej szansy. Nasze błędy i niedokładności od razu zamieniali na punkty. Podejmowaliśmy ryzyko w każdym elemencie, ale tym razem nam się ono nie opłaciło – skomentował Andrzej Kubacki, który bardzo pozytywnie wypowiedział się o zespole z Nysy, który ma aspiracje powrotu do PlusLigi. – Jest to zespół złożony z bardzo doświadczonych zawodników. Wiedzieliśmy, że na pewno nie zagra w optymalnym składzie, natomiast przestrzegałem moich zawodników, że ci, którzy po drugiej stronie siatki pojawią się na boisku, to dwa razy mocniej będą gryźli parkiet niż ci, którzy standardowo grają w szóstce. Oni mieli motywację do gry – dodał trener drużyny z Małopolski.

W końcówce rundy zasadniczej Stal Nysa może grać na większym luzie, bo już zagwarantowała sobie pierwsze miejsce na koniec tej fazy rozgrywek. W Krakowie jednak nie zlekceważyła gospodarzy. Drobne problemy miała głównie w premierowej odsłonie, ale ostatecznie nie oddała AGH żadnego seta. – Końcówkę pierwszego seta wygraliśmy doświadczeniem. Ono pomogło nam w pierwszej partii. Natomiast w kolejnych graliśmy swoją grę, popełnialiśmy mniej błędów na zagrywce. Gospodarze też próbowali mocno zagrywać, ale popełniali dużo błędów – ocenił Wojciech Janas, członek sztabu trenerskiego Stali, która do play-off przystąpi z pozycji lidera. Stąd też do końca rundy zasadniczej w szeregach Stali szansę gry otrzymają zawodnicy, którzy dotychczas mniej przebywali na boisku. – Mogliśmy wprowadzić na parkiet rezerwowych, żeby też sobie pograli. Patryk Szczurek mógł odpocząć, całe spotkanie rozegrał Sebastian Matula. Jesteśmy zadowoleni ze zwycięstwa. Już przygotowujemy się do play-off – zakończył drugi szkoleniowiec ekipy z Opolszczyzny.

źródło: AGH Kraków - facebook, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved