Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kubacki o Kurku jako przyjmującym

Andrzej Kubacki o Kurku jako przyjmującym

fot. Katarzyna Antczak

Bartosz Kurek wrócił na nową-starą pozycję przyjmującego i ma stać się wiodącą postacią PGE Skry w decydującym momencie bieżącego sezonu. Czy ten manewr się sprawdzi? Na to pytanie odpowiedział Andrzej Kubacki, jeden z pierwszych trenerów Kurka. – Myślę, że dobrze się stało dla bełchatowian i polskiej siatkówki, że znów zagra na przyjęciu. Dajmy mu czas na adaptację – mówił w rozmowie ze SPORT.TVP.PL.

Koniec sezonu zasadniczego jest bardzo ciężki dla PGE Skry Bełchatów. Kontuzje Michała Winiarskiego i Artura Szalpuka zburzyły plany trenera Philippe’a Blaina, który zmuszony był przesunąć Bartosza Kurka na pozycję przyjmującego. Dla reprezentanta Polski nie jest to nowa sytuacja, gdyż na początku zawodniczej kariery także musiał się przestawiać. – Gdy przychodził do Kędzierzyna-Koźla, to był bardzo młodym zawodnikiem. Wiadomo było, że z tymi warunkami fizycznymi, skocznością, zasięgiem, to na ataku mógł i może grać na najwyższym poziomie. Natomiast to jest chłopak, który ciężko pracował i zdecydowaliśmy się przestawić go na przyjęcie – wspomina Andrzej Kubacki, obecnie trener pierwszoligowego AGH Kraków, a niegdyś trener Mostostalu Kędzierzyn-Koźle.



Jest dla niego mniej komfortowa, bo wiadomo, że najprzyjemniejszym elementem siatkówki jest atak. Myślę, że dla dobra polskiej siatkówki, PGE Skry i reprezentacji, Bartek powinien grać na przyjęciu. Radzi sobie w tym elemencie nieźle, ale po takiej przerwie musi mieć czas na adaptację. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że nie ma problemu z atakiem z lewego skrzydła, dobry blok, przegląd pola, to będzie dla niego najlepsza decyzja – przekonuje Kubacki. W siatkarskim środowisku Kurek uchodzi za trudnego do prowadzenia zawodnika, z czym nie zgadza się Kubacki. – W dalszym ciągu jest młodym zawodnikiem. Uważam, że jest to chłopak, z którym dobrze się współpracuje, ale najpierw trzeba ustalić szczegóły tej współpracy. Przed ponad dziesięcioma laty nie było tak, że to ja mu narzuciłem zmianę pozycji. Po rozmowach z nim i jego ojcem ustaliliśmy, że spróbujemy. Następstwem tego było powołanie do reprezentacji Polski prowadzonej przez Raula Lozano – przypomina.

W pewnym momencie przekonał się do gry na przyjęciu, a przestawienie go na atak było być może potrzebą chwili, ale na pewno wyrządzono mu tą decyzją krzywdę. Ten chłopak na przyjęciu może być jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym siatkarzem na tej pozycji. Zresztą podobna sytuacja miała miejsce z Piotrem Gruszką, który ciągle był rzucany z ataku na „odbiór” i na odwrót. Jeśli dobrze pamiętam, to Kurek w okresie szkolenia centralnego miał nawet epizod jako środkowy – mówi z uśmiechem na ustach były trener kędzierzynian.

Szkoleniowiec nie ma wątpliwości, że Kurek-przyjmujący przyniesie jeszcze wiele dobrego polskiej siatkówce. – Jeśli sam się ponownie przekona i zechce trenować na tej pozycji, to może być jednym z najlepszych. Bartek grał na tej pozycji i jeżeli sztab mu pomoże, to on się w pełni odpłaci. Przede wszystkim w ataku. Trzeba jednak pamiętać, że przestawiając zawodnika o takiej charakterystyce, jaką ma Kurek, to pozostali siatkarze odpowiadający za odbiór zagrywki – libero i drugi przyjmujący – muszą wziąć ciężar gry na siebie, a nie tylko 1/3 boiska. To sprawdziło się choćby na mistrzostwach Europy w 2009 roku, gdy obok Bartka grał Krzysztof Ignaczak i Michał Ruciak. Nie można zapomnieć o Michale Winiarskim. W takiej sytuacji Bartek i inni siatkarze jego pokroju – Osmany Juantorena czy Wilfredo Leon – mają mniej zadań w odbiorze – analizuje.

O grę w reprezentacji nie martwiłbym się, bo Bartek miałby koło się Pawła Zatorskiego, to jest najważniejsza kwestia. Nic nie ujmując Kacprowi Piechockiemu, to jest jeszcze siatkarz o zupełnie innym poziomie sportowym. Nie chciałbym być trenerem zespołu, który w półfinale trafi na Skrę z Bartkiem Kurkiem na przyjęciu. Inna sprawa, że w sztabie Bełchatowa jest Krzysiek Stelmach, jeden z najlepszych przyjmujących w historii siatkówki, Bartek ma od kogo czerpać doświadczenie. Za miesiąc będzie to zupełnie inaczej wyglądało – zakończył.

Rozmawiał Mateusz Adamiak – więcej na sport.tvp.pl

źródło: sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved