Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrzej Kowal: Zmiennicy są bardzo potrzebni

Andrzej Kowal: Zmiennicy są bardzo potrzebni

fot. Sylwia Lis

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów nie mieli problemów z pokonaniem po raz drugi GFC Ajaccio. Rzeszowianie nie stracili nawet seta, wygrywając w kolejnych odsłonach do 20, 17 i 20. – Graliśmy wyłącznie pod nasze dyktando. Przyjechaliśmy tutaj z jasno sprecyzowanym celem i go osiągnęliśmy – powiedział po spotkaniu Marcin Możdżonek.

W 1/4 Pucharu CEV zespół z Rzeszowa walczył z GFC Ajaccio. Zarówno na Podpormiu, jak i we Francji rzeszowianie nie stracili nawet seta i awansowali do półfinału. – Przyjmowaliśmy dobrze, szczególnie w pierwszej części meczu. Przez to później gospodarze zaczęli mocniej ryzykować serwisem i zaczęli popełniać znacznie więcej błędów. Tak naprawdę później ułatwili nam jeszcze grę. Wróciliśmy do zagrywki, jaką mieliśmy w meczu z Jastrzębskim Węglem w Rzeszowie, bardzo dobrze prezentuje się Dawid Dryja i Tibo Rossard – skomentował Andrzej Kowal. – Mieli problem z przyjęciem i tak naprawdę większość piłek kończyła się wystawą na skrzydło, gdzie potrafiliśmy dobrze ustawić blok, dlatego ta nasza skuteczność w grze była znacznie większa – dodał.



Mimo wyraźnego zwycięstwa środkowy Resovii zauważył, że zawsze są elementy, które można poprawiać. – Zagraliśmy bardzo spokojnie i byliśmy bardzo pewni swego. Graliśmy wyłącznie pod nasze dyktando. Przyjechaliśmy tutaj z jasno sprecyzowanym celem i go osiągnęliśmy. Oczywiście jak w każdym meczu do paru rzeczy można byłoby się przyczepić, ale tym będziemy się martwić przed meczem z olsztynianami. Kilka elementów trzeba po prostu poprawić, AZS Olsztyn będzie już bardziej wymagający niż drużyna GFC Ajaccio – przyznał Marcin Możdżonek.

W rzeszowskim zespole z powodu urazu nie wystąpił Mateusz Masłowski, cały pojedynek rozegrał Paweł Rusek. Libero bardzo dobrze przyjmował, 19 zagrywek przyjął z 84-procentową skutecznością (58 proc. przyjęcia perfekcyjnego). – Nie jesteśmy w stanie przewidzieć przypadkowych kontuzji. Tacy zmiennicy są bardzo potrzebni – przyznał trener rzeszowskiego zespołu.

W półfinale siatkarze Asseco Resovii zmierzą się z rosyjskim zespołem – Biełogorie Biełgorod. – Czekam na ten mecz z niecierpliwością, parę razy miałem już w swoim życiu okazję grać przeciwko zespołowi z Biełgorodu. Zespół naprawdę bardzo mocny, naszpikowany gwiazdami światowej siatkówki. To będzie prawdziwe święto sportu na Podpromiu. W takim spotkaniu będziemy mogli się sprawdzić, w jakim miejscu tak naprawdę jesteśmy – powiedział środkowy zespołu z Rzeszowa.

źródło: inf. własna, Polskie Radio Rzeszów

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved