Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Zespół pokazał duży spokój na boisku

Andrzej Kowal: Zespół pokazał duży spokój na boisku

fot. Klaudia Piwowarczyk

Ślepsk Malow Suwałki w przedwcześnie zakończonym sezonie miał wielkie szanse na granie w play-off. Ostatecznie w momencie przerwania sezonu plasował się na 9. miejscu. – Oceniam go bardzo pozytywnie, choć pewnie jak innych trenerów, nachodzą mnie refleksje, co by było, gdybyśmy dokończyli rozgrywki, czy moglibyśmy zagrać o wyższe cele. Pewnie tak, choć już się tego nie dowiemy. Jak zawsze skupiam się na analizie, oglądam nasze mecze, bo teraz nabierają innego wymiaru – mówi trener Andrzej Kowal. – Zespół pokazał duży spokój na boisku, a to jak na beniaminka było bardzo cenne- dodał.

 



Jak aktualnie spędza czas trener Andrzej Kowal? – Jak wszyscy, siedzimy w domu. Na szczęście mamy ogród, w którym zawsze jest coś do zrobienia. Staramy się znajdować taką pracę, która „zabija czas”. Oglądamy filmy, czytamy książki oraz ćwiczymy. Na takie i inne rzeczy w normalnej rzeczywistości nie starczało czasu, teraz się je bardziej docenia. Moim hobby jest golf, ale pola golfowe są pozamykane… – opowiada szkoleniowiec.

Wraz ze Ślepskiem Malow Suwałki trener Kowal był bliski awansu do play-off już w pierwszym sezonie klubu w PlusLidze. – Oceniam go bardzo pozytywnie, choć pewnie jak innych trenerów, nachodzą mnie refleksje, co by było, gdybyśmy dokończyli rozgrywki, czy moglibyśmy zagrać o wyższe cele. Pewnie tak, choć już się tego nie dowiemy. Jak zawsze skupiam się na analizie, oglądam nasze mecze, bo teraz nabierają innego wymiaru – analizuje opiekun beniaminka.  –  Budowaliśmy zespół w ograniczonych warunkach, bardzo późno, kiedy rynek zawodników był mocno ograniczony, dlatego celem była walka o utrzymanie. Mieliśmy też trochę szczęścia. Nicolas Szerszeń był blisko porozumienia z Radomiem, ale wykorzystaliśmy sytuację, że Czarni przeciągali rozmowy. W ostatnim momencie okazało się, że Kevin Klinkenberg odchodzi z Fenerbahce. Początek był trudny; nie mieliśmy własnej hali i graliśmy z czołówką, ale ten początek dobrze nas usposobił i przygotował do kolejnej części rozgrywek. Zespół pokazał duży spokój na boisku, a to jak na beniaminka było bardzo cenne – dodaje Andrzej Kowal.

Bez dwóch zdań gwiazdą zespołu okazał się Nicolas Szerszeń, który po tym sezonie wraca do Resovii Rzeszów. –  Nicolas był liderem naszego zespołu. Sprawił mi dużą satysfakcję w tym sezonie, choć szczególnie mnie nie zaskoczył. Jedyne czego potrzebował to możliwość pokazania swoich umiejętności w grze. W ubiegłym sezonie znalazł się w trudnej sytuacji ze względu na kontuzje. W okresie przygotowawczym prezentował się bardzo dobrze, co pokazał w meczach kontrolnych m.in. z Katowicami. Po moim odejściu nowy trener postawił na zawodników doświadczonych i Nico znalazł się w trudnej sytuacji. Gdyby nie ten splot wydarzeń miał duże szanse być jednym pierwszoplanowych graczy Resovii. To jest zawodnik, który będzie robił postępy. To, co pokazał w tym sezonie, nie jest jeszcze apogeum jego możliwości. Będzie grał tylko i wyłącznie lepiej – przyznał trener Kowal. A jak ocenia on zakończony sezon PlusLigi? – Jej poziom nie był bardzo wysoki, ale była bardzo emocjonująca. Rywalizacja o prawo gry w play- off trwała do ostatniej kolejki. Różnica punktowa kilku zespołów ze środka tabeli była niewielka, co przekładało się na emocje. Na czele tabeli podobnie jak w ubiegłym roku, choć osobiście czekałem co zaprezentuje nieobliczalny Jastrzębski Węgiel.

W kolejnych rozgrywkach Andrzej Kowal także będzie prowadził zespół Ślepska. – Podpisałem dwuletnią umowę, więc zostaję w Suwałkach na kolejny rok. Odnośnie zespołu to część zawodników jest już zakontraktowanych. Obecna sytuacja w kraju i na świecie pokazuje, że trzeba być bardzo rozsądnym w działaniach. Mamy teraz czas, kiedy trzeba brać pod uwagę wiele nowych czynników i przygotować się na różne scenariusze przyszłości. Na ten moment tych informacji za wiele nie ma, bardziej domysły. Jest zbyt duża niepewność więc i o transferach za wiele nie usłyszymy. Dla jednych zacznie się walka o budżet, dla innych o przetrwanie więc sprawa jest jasna, to sytuacja w kraju będzie decydować o sporcie – opowiada.  Miał on jednak propozycję powrotu do Resovii. – Pierwszym i najważniejszym czynnikiem było to, że obowiązuje mnie umowa ze Ślepskiem. Ufam właścicielom klubu, chcą nadal współpracować ze mną, więc nie wypadało mi nic innego, tylko potwierdzić kontrakt. Była to dla mnie honorowa sprawa.

*cały wywiad Marka Bluja w plus.nowiny24.pl

 

źródło: inf. własna, nowiny24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved