Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Za wcześnie na generalne wnioski

Andrzej Kowal: Za wcześnie na generalne wnioski

fot. Katarzyna Antczak

Sezon ligowy dobiegł końca, więc czas na podsumowania. Jednak jak podkreśla trener Asseco Resovii Rzeszów, jest jeszcze za wcześnie, by oceniać końcowy rezultat. – Jeszcze za wcześnie na szczegółowe oceny. Nie chcę tego robić, bo ta ocena może być bardzo nieobiektywna – powiedział w rozmowie z Dziennikiem Nowiny Andrzej Kowal.

Ekipa z Podkarpacia w tym sezonie musiała przełknąć gorycz porażki. Zdobycie srebrnego medalu jest bowiem dla rzeszowian i ich kibiców porażką, którą potęguje także brak sukcesu w rozgrywanym w Krakowie Final Four. Szkoleniowiec Resovii przypomina jednak, że w zespole, który w zeszłym roku zdobył mistrzostwo Polski, doszło do kilku ważnych zmian. – Wielu oczekiwało, że klub, który w ubiegłym roku osiągnął swój najlepszy rezultat, w tym roku go poprawi. Czyli wygra Ligę Mistrzów, Puchar Polski i powtórzy mistrzostwo Polski. Jednak wszyscy muszą zrozumieć, że tamten zespół przestał istnieć. Obecny sezon zaczynaliśmy nie od zera, a od poziomu niżej. Spowodowane to było kontuzjami Piotrka Nowakowskiego, Jochena Schöpsa i Julienna Lyneela. Natomiast oczekiwania w stosunku do tego zespołu były większe, niż ten zespół mógł dać. A srebrny medal docenimy dopiero po jakimś czasie – stwierdził Andrzej Kowal.



Po tym sezonie natomiast rzeszowian ponownie czeka rewolucja. Wiadomo już, że z drużyną pożegnają się Julien Lyneel, Russell Holmes, Nikołaj Penczew, Dominik Witczak, Bartosz Kurek i Krzysztof Ignaczak. Trener Resovii wbrew temu podkreśla jednak, że bardzo ważna jest stabilizacja składu. – Stabilizacja składu jest najistotniejszym czynnikiem do osiągnięcia sukcesu w kolejnym sezonie. Poprzez stabilizację mamy możliwość rozpoczęcia rozgrywek z wyższego poziomu. Z perspektywy naszego klubu, kiedy gramy co trzy dni i brakuje czasu na trening, ma to ogromne znaczenie. Nie jest to oczywiście regułą, bo wystarczy popatrzeć, co się stało z Lotosem Gdańsk, którym jeszcze niedawno się wszyscy zachwycali – powiedział Kowal, dodając po chwili. – Odpowiedzialność za zespół i wynik spada na trenera, więc to trener odpowiada za koncepcję drużyny. Budowanie zespołu to długofalowy i bardzo ciekawy proces. Dla mnie jest to targ zawodniczy, gdzie sprzedawcy mówią, że ich towar jest najlepszy. A tak naprawdę jaki to jest towar, dowiadujesz się w domu. Do drużyny po roku przerwy powróci natomiast Marko Ivović, którego szkoleniowiec ekipy z Podkarpacia bardzo ceni. – To dobry gracz mający niezbędną cechę, aby zwyciężać – charakter – powiedział krótko trener.

Ponadto Andrzej Kowal zwraca uwagę na świetną postawę Bartosza Kurka, który niedawno zmienił pozycję na atakującego. – Bartek dostał od naszego klubu przede wszystkim ogromną szansę rozwoju na nowej pozycji. Nie zapominajmy, że zamienił on przyjęcie na atak parę miesięcy przed sezonem reprezentacyjnym. To ogromna zmiana, bo zmiana pozycji to także zmiana odpowiedzialności w zespole. Dostał wspomnianą szansę i absolutnie ją wykorzystał. Szkoda, że Jochen Schöps doznał kontuzji, bo moim zdaniem bardzo dobrze by się uzupełniali. To dwóch różnych zawodników. Bartkowi należą się podziękowania za bardzo profesjonalne podejście. Będziemy teraz go obserwować, jak dalej jego kariera na tej pozycji się rozwinie – zakończył trener rzeszowian.

Czy Bartosz Kurek powinien skorzystać z propozycji i wyjechać do Japonii?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: Dziennik Nowiny

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved