Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: To nie jest kryzys

Andrzej Kowal: To nie jest kryzys

fot. Izabela Kornas

Asseco Resovia Rzeszów w ostatniej kolejce PlusLigi poniosła porażkę we własnej hali z AZS-em Politechniką Warszawską. To było czwarte spotkanie przegrane na Podpromiu przez mistrzów Polski, a trzecie z rzędu. – W trudnych momentach decyduje bardziej psychika niż umiejętności – tłumaczy postawę swojej drużyny trener Andrzej Kowal.

Ostatnie tygodnie nie przynoszą wiele radości kibicom i samym zawodnikom Asseco Resovii Rzeszów, która w 8. kolejce PlusLigi przegrała czwarty mecz w tym sezonie. Rzeszowianie we własnej hali okazali się słabsi w tie-breaku od akademików z Warszawy. Podopieczni Jakuba Bednaruka wykorzystali słabsze momenty mistrzów Polski i sprawili małą niespodziankę. – To nie jest kryzys. Spisujemy się słabo, zwłaszcza w kluczowych momentach, ale o kryzysie można byłoby mówić, gdybyśmy grali źle cały czas – uspokaja kibiców Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii Rzeszów. Starał się on również znaleźć przyczynę porażki swojej drużyny z niżej sklasyfikowanym rywalem. – W trudnych momentach decyduje bardziej psychika niż umiejętności – dodał szkoleniowiec.

Niekorzystny wynik z AZS-em Politechniką Warszawską powiększył stratę mistrzów Polski do lidera tabeli. W tym sezonie, z powodu braku klasycznej fazy play-off, każdy mecz jest bardzo ważny, a punkty są na wagę złota. Tym bardziej więc dziwi postawa szkoleniowca rzeszowian. – Nie spoglądam i nie liczę punktów. Nie ma to dla mnie znaczenia. Najważniejsza jest dyspozycja zespołu. Koncentrujemy się na kolejnym meczu i tak będzie do samego końca. Wiemy o tym, że dopóki mamy wszystko w swoich rękach, musimy cały czas walczyć i myśleć pozytywnie – przekonuje Kowal. – Uważam, że jesteśmy mocni. Niewiele nam brakuje do przełamania się i utrzymania równego, wysokiego poziomu – dodał trener, w którego zespole występują nie tylko mistrzowie świata, ale również obecny mistrz Europy i wielu światowej klasy zawodników.



Obecnie Asseco Resovia Rzeszów zajmuje 6. miejsce w tabeli PlusLigi i traci do pierwszego aż sześć oczek. – Wyniki są bardzo złe. Jesteśmy rozczarowani, bo nasze oczekiwania były dużo, dużo większe, ale przecież nie będziemy szukać winnych i rozbijać grupy. Naszym celem jest zjednoczenie się i walka w każdym kolejnym meczu. Nasza sytuacja jest bardzo trudna, ale nie beznadziejna – zakończył szkoleniowiec mistrzów Polski. Już we wtorkowy wieczór rzeszowianie będą mieli okazję do przełamania złej passy, bowiem udadzą się do Radomia. Tam jednak czekać na nich będzie obecny lider tabeli PlusLigi, więc o punkty łatwo nie będzie.

Więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved