Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: W sporcie nie ma nic pewnego

Andrzej Kowal: W sporcie nie ma nic pewnego

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Myślę, że jest to fajne nowe miejsce i nowe wyzwanie dla mnie. Tak naprawdę powiem szczerze, że te dwa czy trzy miesiące temu moje plany były zupełnie inne tym bardziej, że w Rumunii zdobyliśmy wicemistrzostwo kraju – przyznał Andrzej Kowal, nowy trener beniaminka PlusLigi – MKS-u Ślepska Malow Suwałki.

 Andrzej Kowal zanim został ogłoszony w Ślepsku Malow Suwałki był łączony z innymi klubami PlusLigi. Doświadczony szkoleniowiec dementował plotki mówiąc, że planuje pozostać w Rumunii. Ostatecznie jednak wybrał ofertę zespołu, który w minionym sezonie został mistrzem I ligi. – Myślę, że jest to fajne nowe miejsce i nowe wyzwanie dla mnie. Tak naprawdę powiem szczerze, że te dwa czy trzy miesiące temu moje plany były zupełnie inne tym bardziej, że w Rumunii zdobyliśmy wicemistrzostwo kraju. To pozwalało drużynie grać w europejskich pucharach, co jest także handicupem dla trenera. Z drugiej strony jest to Polska, przeciwny kierunek jeśli chodzi o miejsce na mapie niż Rzeszów i ponieważ lubię nowe wyzwania, myślę, że jest możliwość stworzenia zespołu, który będzie walczył o utrzymanie i w perspektywie kolejnego roku jest szansa na grę o wyższą stawkę. To są takie czynniki, które trener sumuje i podejmuje decyzję – wyjaśnił decyzję o przejściu do beniaminka PlusLigi trener Kowal.



Po zakończeniu współpracy z Asseco Resovią Rzeszów Andrzej Kowal w styczniu tego roku przejął ACS Volei Municipal Zalau. Zespół pod wodzą polskiego szkoleniowca został wicemistrzem Rumunii. – Tam liga funkcjonuje zupełnie inaczej, może grać 6 zagranicznych zawodników, warunki finansowe naprawdę nie są złe, dlatego też wielu Rumunów nie gra poza granicami kraju, co z perspektywy reprezentacji jest błędem, ale jest to kraj, który ma jeszcze ogromne możliwości by rozwinąć siatkówkę, bo mają potencjał – opisał ligę rumuńską Andrzej Kowal.

W tym sezonie szybko pojawiły się informacje o transferach w drużynach PlusLigi. Ślepsk późno rozpoczął budowanie składu, ponieważ dopiero w połowie kwietnia suwałczanie wygrali I ligę, co dało im awans. W trakcie okienka transferowego do Suwałk dołączyło czterech zagranicznych siatkarzy oraz dwóch Polaków. – W momencie, kiedy zaczęliśmy budowę tego zespołu, czy uzupełnianie składu ten rynek był praktycznie zamknięty jeżeli chodzi o polskich zawodników, nie mieliśmy możliwości wyboru wśród polskich zawodników, aby ten skład wzmocnić. Sytuacja była bardzo trudna, kiedy zaczynaliśmy. Ale kilka myślę, że dobrych decyzji, pozwoliło nam ściągnąć zawodników, którzy będą walczyć – wyjaśnił trener Ślepska Malow Suwałki.

12 sierpnia beniaminek PlusLigi rozpocznie przygotowania do pierwszego sezonu w ekstraklasie. – Nie mamy zawodników, którzy są bardzo mocno ofensywni. Mamy zawodników, którzy potrafią grać szybko i do tego dopasowaliśmy także rozgrywającego. Nasza gra jeśli chodzi o atak będzie bardziej zbilansowana. Zawodnik atakujący i przyjmujący będą mieli odpowiednią ilość piłek, aby nasza taktyka nie była skoncentrowana na jednym zawodniku, bo to powoduje, że zespół jest bardziej czytelny – wyjaśnił Kowal. Czy szkoleniowiec jest pewny, że drużyna w tym składzie utrzyma się w PlusLidze? – W sporcie nie ma nic pewnego. To jest celem podstawowym. Oczywiście dużo będzie zależało od zdrowia zawodników, innych czynników także organizacyjnych. Jeśli wszystko będzie w porządku jestem przekonany, że utrzymamy się w lidze.

źródło: opr. własne, Polskie Radio Białystok

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved