Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrzej Kowal: Myślałem, że będzie to cięższe spotkanie

Andrzej Kowal: Myślałem, że będzie to cięższe spotkanie

fot. archiwum

Mistrzowie Polski w swoim pierwszym meczu w Lidze Mistrzów łatwo poradzili sobie z Dragons Lugano. Podopieczni Andrzeja Kowala dominowali od początku do końca. Szkoleniowiec przyznał, że nie spodziewał się aż tak łatwej wygranej. Teraz jednak czas na powrót do ligowej rzeczywistości. W sobotę Asseco Resovia Rzeszów zagra z BBTS-em Bielsko-Biała.

Trener Andrzej Kowal przyznał, że nie spodziewał się aż tak przekonującego zwycięstwa nad Dragons Lugano. – Myśleliśmy, że będzie to cięższe spotkanie. Problem z libero, z ich przyjęciem „ustawił” ten mecz i pozwolił nam wypracować przewagę. Graliśmy spokojnie, z wyjątkiem trzeciego seta – analizował szkoleniowiec mistrzów Polski, który już przed meczem wiedział o kontuzji Nikoli Rosicia. – W europejskich pucharach sytuacje, gdy są jakiekolwiek zmiany, są one podawane przez komisarza przed meczem. To nie jest tak, że dowiadujemy się w trakcie meczu – powiedział trener Kowal.

Serba zastąpił nominalny rozgrywający. Co zatem musiała zmienić Asseco Resovia w tej sytuacji? – Nie tyle taktykę, co kierunek serwisu. W naszych początkowych założeniach przy serbskim przyjmującym, libero – Rosić na pewno nie był naszym pierwszym celem w serwisie. Natomiast obecny libero miał swoje problemy i na pewno był naszym pierwszym celem. Ta taktyka w serwisie na pewno nam dużo pomogła – przyznał Kowal, który cieszył się z szybkiego zwycięstwa. – Ciężko na tle takiego przeciwnika mówić o naszym poziomie. Jesteśmy zadowoleni, że wygraliśmy, bo o to w tym chodzi. Nasz poziom na ten moment nie będzie jeszcze wysoki, ale cieszą nas zwycięstwa – powiedział. Szkoleniowiec przyznał także, że wcale nie jest tak, że kolejne mecze będą równie łatwe dla mistrzów Polski. – Kolejne spotkanie na pewno nie będzie łatwe, szczególnie w Rumunii, gdzie każdemu przeciwnikowi gra się trudno. Belgowie także wydają się porównywalnym zespołem do Lugano, ale to są teoretyczne założenia, bo boisko wszystko weryfikuje. Wydawało się, że Lugano to będzie zespół, z którym będziemy grali na równo, a tak nie było. A może przyjechać zespół, który nie będzie miał potencjału w nazwiskach, a zagra świetną siatkówkę. Tu nie ma reguły.



W sobotę rzeszowianie wracają na ligowe podwórko i zagrają z BBTS-em, który w pierwszej kolejce sprawił niespodziankę, urywając punkt ekipie z Gdańska. – Grali bardzo dobrze, szczególnie te dwa sety, które wygrali. Myślę, będzie to dla nas bardzo ciężki mecz, tym bardziej że jest to liga. Tutaj nie możemy pozwolić sobie na stratę punktu. Zagramy na 100 procent, na ile nas stać –  powiedział Andrzej Kowal, który wcale nie ma zamiaru narzekać na napięty terminarz. – Tak jest już od paru lat i tutaj nie ma co narzekać. Wiedzieliśmy, jak to będzie wyglądało i nic na to nie poradzimy. Naszym dobrym treningiem będą kolejne mecze. Taka jest prawda. Mecze nie będą spełniały roli stricte meczów, lecz będą formą treningu. Nie będzie to łatwe – zakończył trener Asseco Resovii Rzeszów.

*wywiad Rafała Myśliwca czytaj także na stronie przegladsportowy.pl

 

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved