Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Nie jesteśmy gorsi od obcokrajowców

Andrzej Kowal: Nie jesteśmy gorsi od obcokrajowców

Jak na razie ciężko wskazać murowanego kandydata na stanowisko trenera polskiej reprezentacji siatkarzy. Wybór szkoleniowca co rusz się przedłuża, choć jak przyznają władze Polskiego Związku Piłki Siatkowej, ma to nastąpić do końca stycznia. Zdania w kwestii, czy ma to być Polak czy trener zagraniczny, są w środowisku podzielone. – Przez wiele lat my, Polacy, byliśmy spychani na margines. Jesteśmy ludźmi wykształconymi, mającymi własne idee i mogącymi odnosić sukcesy – opowiada się za biało-czerwoną opcją Andrzej Kowal, szkoleniowiec Asseco Resovii Rzeszów.

Polska kadra narodowa siatkarzy oficjalnie bez trenera jest od 20 września, gdy polska federacja potwierdziła rozwiązanie współpracy z Ferdinando de Giorgim. Mniej więcej miesiąc później PZPS przedstawił procedurę wyboru nowego trenera dla biało-czerwonych, a także okres, w którym miałyby zapaść decyzje. Wtedy mowa była o przełomie 2017 i 2018 roku. Na tę chwilę wiadomo tylko, że pod koniec stycznia ma zebrać się zarząd związku, a także mamy wreszcie poznać nazwisko szkoleniowca, pod wodzą którego polscy siatkarze będą bronić w tym roku mistrzostwa świata. Jednym z kandydatów do objęcia tego stanowiska jest Andrzej Kowal, który do końca roku pozostanie jeszcze trenerem w rzeszowskim klubie. – Wizję pracy przedstawiłem zarządowi PZPS-u podczas dwuipółgodzinnej rozmowy i nie chcę mówić o tym publicznie. Wiadomo, że reprezentację trzeba budować od nowa, w oparciu o grupę doświadczonych i młodych siatkarzy. To będzie proces i selekcjoner musi dostać kredyt zaufania. Nie można zmieniać trenera po roku, jeśli coś nie wyjdzie – zdradził w rozmowie z serwisem Super Expressu. Kowal, który po ubiegłym sezonie opuścił rzeszowską drużynę, wrócił do niej w trakcie rozgrywek, pod jego wodzą Resovia zaczęła odżywać w PlusLidze i odrabia straty.



Dla trenera Resovii wybór szkoleniowca powinien opierać się na polskich kandydaturach. – Problemem nie są rodzimi trenerzy, ale to, że prezesom czołowych klubów brakuje zaufania do Polaków i zatrudniają cudzoziemców. Prowadząc klub z dużym potencjałem, łatwiej jest zrobić duży wynik. Czy zrobiliby takie wyniki, pracując w słabszych polskich klubach, w nieco gorszych warunkach? Moim zdaniem nie – ocenił Kowal.

źródło: inf. własna, se.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved