Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Cieszy nas lepsza dyspozycja

Andrzej Kowal: Cieszy nas lepsza dyspozycja

fot. Cezary Makarewicz

Asseco Resovia Rzeszów wygrała swoje ostatnie spotkanie w PlusLidze z Lotosem Treflem Gdańsk. Gdańszczanie pomimo porażki 0:3 wciąż jednak mają szansę na awans do najlepszej czwórki i walkę o brązowy medal. Tymczasem rzeszowianie muszą czekać na rezultat między Skrą a BBTS-em. – Przed sezonem czyni się przygotowania, żeby być w najwyższej formie właśnie w kwietniu na te najważniejsze mecze, ale w kwietniu może się okazać, że się w tym najważniejszym starciu nie zagra – powiedział trener Lotosu Trefla Gdańsk.

Rzeszowianie zakończyli rundę zasadniczą w dobrych humorach, bo zwycięstwem bez straty seta z Lotosem Treflem Gdańsk. Aby jednak awansować do finału PlusLigi, muszą mocno kibicować BBTS-owi w jego starciu ze Skrą Bełchatów. – Jesteśmy zadowoleni, że wygraliśmy 3:0. Z jednej strony można cieszyć się ze zwycięstwa, ale z drugiej może się okazać, że i tak będziemy grali o trzecie miejsce. Zrobiliśmy wszystko, co do nas należało, pokazaliśmy pełnię naszych możliwości w tym spotkaniu. Teraz pozostaje nam czekać na wynik starcia Skra – BBTS – powiedział Olieg Achrem, kapitan Asseco Resovii Rzeszów. Żeby mistrzowie Polski mieli okazję do obrony tytułu, bielszczanie muszą ugrać bełchatowianom jednego seta. – Tak jak po każdym meczu, jeśli jest zwycięski, jesteśmy zadowoleni. Jakkolwiek się teraz liga nie ułoży, bo już nic nie jest w naszych rękach, czy przyjedziemy ponownie do Gdańska czy do Kędzierzyna-Koźla, o tym zadecyduje Skra. Cieszy nas ta nieco lepsza dyspozycja i równiejsza gra w stosunku do tej pierwszej części sezonu – przyznał szkoleniowiec rzeszowian, Andrzej Kowal.



Tymczasem w szeregach Lotosu Trefla wciąż jest nadzieja na grę o trzecie miejsce. Gdańszczanie mają wszystko w swoich rękach. Wystarczy, że zwyciężą w ostatniej kolejce z MKS-em Będzin we własnej hali. – Resovia wygrała zasłużenie, natomiast nam ciężko było z nimi rywalizować. Ten sezon jest bardzo ciężki dla wszystkich drużyn, dla nas również, więc nic się jeszcze złego nie stało, bo mamy jeszcze do rozegrania jeden mecz. Jest to dla nas najważniejsze spotkanie tego sezonu, więc zapominamy, co było do tej pory i wszystkie siły szykujemy na wtorek. Trzeba wygrać ten pojedynek i znaleźć się w czwórce – komentował Bartosz Gawryszewski, kapitan ekipy z Gdańska. O podsumowanie pojedynku z Asseco Resovią pokusił się również trener Lotosu Trefla. – Rzeszowianie zagrali lepiej od nas, dlatego mogą cieszyć się z wygranej. Teraz pozostaje nam czekać na nasz ostatni wtorkowy mecz, który będzie jednocześnie najważniejszym w tym sezonie. Wynik tego spotkania zadecyduje, czy zagramy o brązowy medal PlusLigi, czy nie – zapowiedział trener Andrea Anastasi.

Po czym po raz kolejny Anastasi zwrócił uwagę na minusy nowego systemu rozgrywek PlusLigi. – Poziom ligi jest naprawdę wysoki, ale przez to również sezon jest ciężki. Szczególnie odczuły to zespoły, które grały bądź jeszcze grają w europejskich rozgrywkach. W dodatku nowy system PlusLigi jest zły. To jest niewiarygodne, żeby taki zespół jak Asseco Resovia Rzeszów nie awansował do finału przez jednego seta! Z taką ligą, mając w swoich drużynach reprezentantów i grając co trzy dni po rundzie zasadniczej, jest co? Nic. Przed sezonem czyni się przygotowania, żeby być w najwyższej formie właśnie w kwietniu na te najważniejsze mecze, ale w kwietniu może się okazać, że się w tym najważniejszym starciu nie zagra. Mówiłem to samo już na początku sezonu i swojego zdania nie zmienię. Niemniej poziom ligi naprawdę się podwyższył. Jest kilka zespołów, które zaskoczyły dobrą formą, dlatego awans do najlepszej czwórki po sezonie zasadniczym będę uważał za dobry wynik mojej drużyny – dodał Anastasi. Z kim chciałby zagrać Włoch o ewentualny brązowy medal? – Ja nie mogę wybrać sobie przeciwnika. Asseco Resovia jest mistrzem Polski, natomiast Skra Bełchatów obecnie jest w wysokiej formie. Kogo mam wybrać w tej sytuacji? Chyba chciałbym zagrać z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, bo z nią dwukrotnie już w tym sezonie wygrałem. (śmiech) – zakończył włoski trener Lotosu Trefla Gdańsk.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved