Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrea Gardini: Sprowadziliśmy na siebie problemy

Andrea Gardini: Sprowadziliśmy na siebie problemy

fot. Sylwia Lis

Po stracie punktów z będzinianami podopieczni Andrei Gardiniego powrócili na zwycięską ścieżkę w meczu z Effectorem Kielce. – Chciałbym wyrazić ogromny szacunek dla drużyny przeciwnej. Mimo braku tylu podstawowych zawodników przyjechali i bardzo mocno walczyli – powiedział po spotkaniu szkoleniowiec olsztynian. Tym samym z 33 punktami na koncie akademicy zajmują 8. pozycję w tabeli, tracąc do 7. Cuprum tylko jedno oczko.

– Chciałbym wyrazić ogromny szacunek dla drużyny przeciwnej. Mimo braku tylu podstawowych zawodników przyjechali i bardzo mocno walczyli. Co ja mogę powiedzieć? Jestem bardzo szczęśliwy, że wróciliśmy do wygrywania. Zdobyliśmy trzy punkty. Musimy to kontynuować, bo po tym przegranym meczu w Będzinie sami sprowadziliśmy na siebie problemy – zaznaczył szkoleniowiec ekipy z Olsztyna, Andrea Gardini, dodając, że najważniejsze rozstrzygnięcia w sezonie znajdują się tuż przed jego podopiecznymi. – Teraz musimy grać tak dalej i podtrzymać tę postawę w kolejnych meczach. Na koniec sezonu mamy wiele ważnych spotkań i musimy poprawić swoją grę, żeby je wygrywać – powiedział trener zadowolony z postawy swoich zawodników, którzy w tym pojedynku trzynastokrotnie zablokowali rywali (Effector uczynił to ledwie dwa razy) i byli o wiele lepsi od kielczan w ofensywie (54 procent efektywności w ataku do 37 procent oponentów).



W podobnie pozytywnym tonie po wygranym meczu z kielczanami wypowiadał się kapitan akademików z województwa warmińsko-mazurskiego, Paweł Woicki. – Przede wszystkim chciałbym pogratulować moim kolegom, że zagrali tak konsekwentne, dobre spotkanie. Staraliśmy się nie oglądać na to, jakie problemy ma drużyna z Kielc. Jest to zespół, który zajmuje w tabeli niższe miejsce niżeli ma potencjał. Jest to przeciwnik, który ma bardzo dobrą zagrywkę. Jeśli są w pełni zdrowi, to grają bardzo ofensywnie. Dzisiaj nie mogli tego pokazać, a my cieszymy się, że zdołaliśmy to wykorzystać. Zagraliśmy konsekwentnie w bloku i całkiem nieźle na zagrywce. I chyba to pozwoliło nam wygrać 3:0 – zakończył rozgrywający Indykpolu AZS Olsztyn, któremu zawtórował Dariusz Daszkiewicz. – Drużyna z Olsztyna zasłużenie zwyciężyła. Wszyscy już chyba wiedzą, jakie problemy zdrowotne mamy, więc jak tylko możemy i potrafimy, to staramy się te problemy jakoś łatać, grając na zupełnie innych pozycjach niżeli nominalnie. Jestem pod wrażeniem ich walki i tego, że nie poddają się. Wychodzą na każdego seta i wiedząc, że przeciwnik jest zdecydowanym faworytem, oni walczą o każdą piłkę. Ale nie pozostało nam nic innego. Musimy wychodzić na boisko i starać się pokazywać coraz to lepszą siatkówkę – przyznał trener gości.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved