Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrea Gardini: Awans wciąż jest realny, mamy wszystko, aby osiągnąć ten cel

Andrea Gardini: Awans wciąż jest realny, mamy wszystko, aby osiągnąć ten cel

fot. Sylwia Lis

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle doznali pierwszej porażki w tym sezonie. W meczu 2. kolejki Ligi Mistrzów kędzierzynianie musieli uznać wyższość Modeny.  – Przykro nam, ponieważ wiemy, że możemy grać lepiej – mówił po meczu szkoleniowiec wicemistrzów Polski.

Po znakomitym początku w rywalizacji Ligi Mistrzów mecz 2. kolejki nie ułożył się po myśli siatkarzy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Z konfrontacji z jedną z czołowych ekip włoskiej Serie A kędzierzynianie wracają bez zdobyczy punktowych. – Przykro nam, ponieważ wiemy, że możemy grać lepiej, ale to jest Modena. Nikomu nie gra się tutaj łatwo – mówił po spotkaniu Andrea Gardini. Mimo porażki ZAKSA pokazała się z dobrej strony, na dłuższej przestrzeni spotkania walcząc z Włochami jak równy z równym. Wicemistrzowie Polski byli o krok od doprowadzenia do tie-breaka. W tej części rozgrywek podopieczni Andrei Gardiniego zmierzą się jeszcze z inną włoską drużyną i mimo że grupa ZAKSY określana jest mianem „grupy śmierci”, jak podkreśla trener Gardini, szanse na awans wciąż są realne. – Niemniej jednak wciąż mamy szansę na zakwalifikowanie się do kolejnej rundy i mamy wszystko, aby osiągnąć ten cel – dodał szkoleniowiec.



Powody do radości mieli natomiast gospodarze, jak podkreślił Simone Anzani, ta wygrana była szczególnie ważna dla jego zespołu, kilka dni temu Modena doznała bowiem bolesnej porażki w meczu ligowym.  – Po przegranym spotkaniu z Trentino dobrze było wrócić po trzech dniach na siatkarskie boiska, była w nas sportowa złość, chęć wygranej i zrehabilitowania się przed naszą publicznością – podkreślił środkowy zespołu prowadzonego przez Julio Velasco. Jak dodał reprezentant Włoch, przy tak zaciętym spotkaniu niewiele brakowało do podziału punktów, bowiem w czwartej partii to ZAKSA prowadziła w końcówce i wydawać się mogło, że tej zaliczki kędzierzynianie nie pozwolą sobie odebrać. – W czwartym secie mimo trudnej sytuacji zdołaliśmy odwrócić losy seta, pokazaliśmy, że mamy charakter i to cieszy – kontynuował środkowy Azimutu Modena.

Uwagę na ten fragment spotkania zwrócił również Micah Christenson.Pokazaliśmy nasz charakter, nawet kiedy było trudno, bo traciliśmy do rywali kilka punktów – cały czas wierzyliśmy. To właśnie wiara w siebie, w nasze możliwości jest mocną stroną tego zespołu – podkreślił Amerykanin, nawiązując do trafnych zmian, jakich w tej części spotkania dokonał Julio Velasco. – W tym spotkaniu z dobrej strony pokazali się zmiennicy. To zwycięstwo i reakcja zespołu, szczególnie w czwartym secie, kiedy musieliśmy odrabiać straty, jest dla nas bardzo ważne – mówił jeden z najlepszych rozgrywających na świecie, z uznaniem wypowiadając się o rywalach. – Wiemy, jak mocną drużyną jest ZAKSA, a my zagraliśmy z nimi dobrze. Na pewno patrząc na naszą sytuację w Lidze Mistrzów, to bardzo ważne zwycięstwo, trzy punkty po pierwszym przegranym meczu w rozgrywkach będą nam bardzo potrzebne. Ta wygrana jest istotna, również patrząc na rozgrywki ligowe – kontynuował.

Mimo radości ze zwycięstwa Włosi nie będą mieli zbyt wiele czasu na świętowanie, podobnie jak w przypadku PlusLigi, również kalendarz Serie A jest dość napięty. Siatkarze Modeny zatem koncentrują się już na kolejnym rywalu. – Każdy mecz jest jednak osobną historią, to siatkarska wojna, teraz myślimy jednak o tym, co przed nami – mam na myśli mecz z Weroną wzmocnioną przyjściem Mateja Kazijskiego, to będzie na pewno ciężkie starcie – zakończył Christenson.

źródło: cev.lu, inf. własna, modenavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved