Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrea Anastasi: Trudno mówić o składzie siatkarskiej kadry Polski

Andrea Anastasi: Trudno mówić o składzie siatkarskiej kadry Polski

fot. Łukasz Krzywański

– Trudno stwierdzić, jaki to zespół, ponieważ zmienia się raz za razem. Rotacja jest bardzo duża, dlatego też trudno oceniać, w jakiej formie są poszczególne zestawienia. Pamiętajmy jednak, że reprezentacja Polski zawsze jest stawiana w gronie faworytów. Nie inaczej będzie we wrześniu – uważa Andrea Anastasi.



Mistrzostwa organizowane przez Włochy i Bułgarię ruszą 9 września. Polacy zagrają w pierwszej rundzie w drugim z państw. Biało-czerwoni zaczną meczem 12 września z Kubą. Później zmierzą się kolejno z: Portoryko (13 września), Finlandią (15 września), Iranem (17 września) i Bułgarią (18 września). Do drugiej fazy przystąpią cztery najlepsze zespoły z każdej z czterech grup. Belgowie znaleźli się w grupie A, która zagra we Włoszech, a ich rywalami będą: gospodarze, Argentyna, Japonia, Słowenia i Dominikana. – Nie mam pojęcia, jak to będzie podczas mistrzostw świata. Mamy trudną przeprawę na początek. Ważne jest to, że punkty, który zdobędziesz podczas pierwszej części zmagań, nie idą za tobą do kolejnej. System będzie bardzo podobny do tego sprzed ośmiu lat, kiedy impreza odbywała się we Włoszech. Wówczas jednak nasza reprezentacja z Półwyspu Apenińskiego wygrała do ćwierćfinału wszystkie spotkania, ale nie byliśmy pewni, czy zagramy w półfinale, o miejsca 5-8 czy 9-12. Jedna porażka z USA przekreśliłaby cały trud. Dlatego tak ważne są zwycięstwa – mówi Anastasi.

Włoch, który w Treflu będzie pracował piąty sezon z rzędu, kadrę narodową prowadzi pierwszy raz od 2013, kiedy to rozstał się z reprezentacją Polski. – Staram się wynieść z pracy z kadrą najwięcej jak mogę. Jest to trudny czas, ponieważ w międzyczasie kompletowaliśmy drużynę Trefla, musieliśmy ułożyć plan pracy, dograć sparingpartnerów. Teraz wszystko jest już załatwione, wiec mogę skupić się na kadrze Belgii. Był moment, że brakowało mi snu, ale z drugiej strony znalazł się czas na to, aby polecieć z żoną na Sardynię i nieco się zrelaksować. Teraz złapałem trochę oddechu, ale wcześniej pracowałem za dużo – tłumaczy Włoch.

Anastasi ponownie nie ukrywa, że pod względem kompletowania składu Trefla musiał ustępować najbogatszym klubom w Polsce. Dał on jednak wcześniej obietnicę, że zostanie w gdańskiej drużynie co najmniej na sezon 2018/2019 i dlatego podjął się wyzwania. – Po problemach z poprzedniego sezonu sytuacja była jasna. Musieliśmy zmienić nasze cele, aby w niektórych aspektach wykonać krok w tył, ponieważ nie byliśmy w stanie konkurować finansowo z pięcioma zespołami PlusLigi. Do znanej wszystkim czwórki dołączyła Stocznia Szczecin, która dokonała niesamowitych transferów. Wiedzieliśmy, że stracimy nasze gwiazdy, dlatego też trudno mówić obecnie o tym, że zagramy o medal. Taki jest jednak sport. Nie zmieniam jednak filozofii drużyny. Zawsze staram się zbudować ją według jednego pomysłu. I nim było oparcie zespołu na młodych, perspektywicznych zawodnikach. Także przy kompletowaniu rezerwowych braliśmy pod uwagę siatkarzy, z którymi poprzez ciężką pracę jesteśmy w stanie coś osiągnąć – mówi włoski trener.

Kiedy jednak spojrzymy na prognozowaną pierwszą szóstkę Trefla: Marcin Janusz, Nikola Mijailović, Piotr Nowakowski, Maciej Muzaj, Ruben Schott, Wojciech Grzyb, Maciej Olenderek (libero), to nie wygląda ona źle. Mało tego, daje nadzieje na nawiązanie walki z najbogatszymi PlusLigi. – Zgadza się, pierwsza szóstka wygląda bardzo ciekawie. Trudno będzie konkurować z czołową piątką, ale zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby zaskoczyć – kończy Anastasi.

Autor artykułu: Marcin Dajos – sport.trójmiasto.pl

 

 

 

źródło: sport.trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved