Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrea Anastasi: Zapewniam, że pojechaliśmy do Tours z chęcią wygranej

Andrea Anastasi: Zapewniam, że pojechaliśmy do Tours z chęcią wygranej

fot. cev.eu

Lider PlusLigi nie potrafi przenieść swojej dobrej dyspozycji na rozgrywki Ligi Mistrzów. W środę warszawianie ulegli Tours VB 0:3. – Nie wiem, na czym to polega. Na lotnisku długo rozmawialiśmy z chłopakami na ten temat. Nie mogli zrozumieć, jak to jest możliwe, że przyjechaliśmy do Francji z tylko jednym straconym setem z Olsztynem i nie potrafiliśmy rywalizować z Tours. Trudno wytłumaczyć, dlaczego w Lidze Mistrzów zrobiliśmy krok do tyłu – przyznał Andrea Anastasi.

Verva Warszawa Orlen Paliwa bardzo dobrze prezentuje się w PlusLidze. Zupełnie inne oblicze stołeczny zespół pokazuje w Lidze Mistrzów, gdzie po porażce z Tours VB stracił niemal wszystkie szanse na awans do ćwierćfinału. – Jestem rozczarowany, że mecz w Tours zakończył się w taki sposób, bo robiliśmy wszystko, żeby jak najlepiej się do niego przygotować. Zmagaliśmy się z wieloma przeciwnościami i nie chodzi mi tylko o nieobecność Bartosza Kwolka, ale także o Piotra Nowakowskiego, który przed spotkaniem we Francji miał problemy z plecami. Próbował nam pomóc, ale był całkowicie poza grą. Na rozgrzewce zapewniał mnie, że da radę, ale gdy go obserwowałem wiedziałem, że to nie jest ten sam Pit, co zwykle. W trakcie meczu wiele razy denerwowałem się na to, jak graliśmy, bo powinniśmy lepiej reagować w trudnych momentach. Trzeba jednak przyznać, że francuski zespół zagrał niesamowicie zwłaszcza w obronie, bloku i zagrywce. Skoro mamy jednak jeszcze szansę na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, to zrobimy wszystko, żeby wyrwać trzy punkty Perugii. Włoska ekipa ma już zapewnione pierwsze miejsce w grupie, dlatego – znając Vitala Heynena – w meczu przeciwko nam da odpocząć swoim najlepszym zawodnikom, zwłaszcza że w kolejny weekend czeka ich rywalizacja o Puchar Włoch – skomentował Andrea Anastasi.



Warszawianie w krajowych rozgrywkach ostatnio przegrali 27 listopada w Bełchatowie. Od tamtej pory większość pojedynków kończy, dopisując do swojego konta trzy punkt. – Nie wiem, na czym to polega. Na lotnisku długo rozmawialiśmy z chłopakami na ten temat. Nie mogli zrozumieć, jak to jest możliwe, że przyjechaliśmy do Francji z tylko jednym straconym setem z Olsztynem (od końca grudnia warszawianie sześć razy wygrali po 3:0 w PlusLidze i raz w takim samym stosunku w ćwierćfinale Pucharu Polski – przyp. red.) i nie potrafiliśmy rywalizować z Tours. Trudno wytłumaczyć, dlaczego w Lidze Mistrzów zrobiliśmy krok do tyłu. Wszyscy uważają, że moim celem było jak najszybciej odpaść z Ligi Mistrzów, co nie jest prawdą. Zapewniam, że pojechaliśmy do Tours z chęcią wygranej i dzień wcześniej mój zespół świetnie prezentował się na treningu. Naprawdę podeszliśmy do tego meczu na serio, ale przegraliśmy mimo wielkiej motywacji. Ta porażka dała mi sporo do myślenia, jak przezwyciężyć ten trudny moment, w którym się znaleźliśmy przed najważniejszymi meczami sezonu – powiedział trener Vervy Warszawa.

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved