Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrea Anastasi: Zabrakło nam umiejętności

Andrea Anastasi: Zabrakło nam umiejętności

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Trefla Gdańsk zagrali długie i emocjonujące spotkanie z mistrzami Polski, którym ci zapewnili sobie udział w fazie play-off. Gdańszczanie po dwóch przegranych w końcówkach setach wrócili do gry i doprowadzili do tie-breaka, ale nie zdołali w nim postawić kropki nad „i”.  – W tym sezonie w najważniejszych momentach nie jesteśmy jednak silną drużyną – ocenił wprost w Przeglądzie Sportowym Andrea Anastasi.

Trefl Gdańsk był bardzo blisko kolejnego zwycięstwa nad PGE Skrą Bełchatów. To było już wasze piąte spotkanie w tym sezonie. A czy najbardziej wymagające?



Andrea Anastasi: Mogliśmy wygrać to spotkanie, ale takie rzeczy się zdarzają. Zabrakło nam umiejętności, by dokończyć ten mecz. Pierwszy set zdecydowanie przemawiał na naszą korzyść. Prowadziliśmy 20:16 i nagle przestaliśmy grać. Najważniejsze jednak, że walczyliśmy i do końca wierzyliśmy, że możemy triumfować. To był naprawdę ciekawy mecz, pełen punktowych bloków (14:6 dla Trefla – przyp. red.) oraz obron. W tym sezonie w najważniejszych momentach nie jesteśmy jednak silną drużyną.

Marzec w tych rozgrywkach was nie oszczędza. Macie zaplanowane aż osiem meczów, ale przez porażkę z Aluron Virtu Wartą Zawiercie straciliście już szansę na awans do play-off PlusLigi.

Moim zdaniem tych meczów jest zdecydowanie za dużo, przez co nie mamy czasu, by odpowiednio przygotować się do spotkań. W środę gramy już mecz z Zenitem Kazań i ta sytuacja jest dla nas trudna. Nie mamy długiej ławki rezerwowych, a w składzie jest wielu młodych i niedoświadczonych graczy. Ostatnio oddaliśmy też wiele punktów za darmo zarówno Warcie, jak i Skrze.

Zastanawiające jest to, że w PlusLidze radzicie sobie ze zmiennym szczęściem, jednak równocześnie jesteście jedną z największych niespodzianek Ligi Mistrzów. Skąd to wynika?

– Czasami trzeba skupić się na konkretnych turniejach. Nie wiodło nam się w PlusLidze, ale naprawdę dobrze rozpoczęliśmy rywalizację w Champions League. Przed każdym meczem mieliśmy czas na odpoczynek, a po nich niemal natychmiast musieliśmy rozgrywać kolejny w lidze. Moim zdaniem nasza dobra gra w Lidze Mistrzów wynika z korzystniejszego kalendarza.

Do tej pory cały czas powtarzał pan, że waszym celem jest czerpanie radości z gry, a sama Liga Mistrzów nie jest najważniejsza. Czy w związku z tym, że rozpoczynacie rywalizację w ćwierćfinale z Zenitem Kazań pana podejście się zmieniło?

 Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie mamy nic do stracenia. Nie jesteśmy w gronie faworytów do medalu Champions League. Cieszymy się tą chwilą, bo dla Trefla Gdańsk jest to historyczne osiągnięcie. Wiem, że wszyscy są podekscytowani tą sytuacją. Ten mecz ma duże znaczenie, zwłaszcza gdy zdasz sobie sprawę, że Earvin N’Gapeth zarabia zdecydowanie więcej niż wszyscy moi zawodnicy razem wzięci.

Rozmawiała: Katarzyna Paw, cała rozmowa w serwisie Przeglądu Sportowego.

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved