Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrea Anastasi: Przyszłość należy do Polski

Andrea Anastasi: Przyszłość należy do Polski

fot. Łukasz Krzywański

– W siatkówce przyszłość należy do Polski. Macie 14 mistrzów świata z tego roku, ale jest też grupa świetnych zawodników, których nie było w Bułgarii i we Włoszech. Polska tak naprawdę będzie mogła stworzyć dwie bardzo mocne drużyny. Zastanawiam się, kto jeszcze ma taką siłę i tak dobry system – powiedział trener Trefla Gdańsk Andrea Anastasi,

 



Po udanym sezonie 2017/2018 z ekipy Trefla odeszło wielu zawodników, Trefl w tym sezonie mierzy w miejsca 8-12. – Nie jesteśmy na tym samym poziomie, co w ubiegłym sezonie. Wtedy mieliśmy dokładnie dwa razy większy budżet. Z drużyny odeszli kluczowi zawodnicy, w pierwszej szóstce zostali tylko Piotr Nowakowski i Maciej Olenderek. Mamy ograniczone możliwości i trzeba to zaakceptować. Koncentruję się na tym, żeby rozwijać młodych zawodników. W spotkaniu ligowym ze Skrą w Bełchatowie w pewnym momencie w mojej drużynie byli na boisku Kewin Sasak, Patryk Niemiec i Szymon Jakubiszak. Dwaj pierwsi z rocznika 1997, a trzeci z 1998 roku. Uśmiechnąłem się. Takie rzeczy sprawiają mi teraz radość – odniósł się do aspiracji gdańskiej ekipy jej trener Andrea Anastasi. W meczu przeciwko Skrze szkoleniowiec gdańskiej ekipy odesłał do kwadratu dla rezerwowych Macieja Muzaja. – Grał źle, popełniał wiele błędów. W mocnych słowach kazałem mu iść do kwadratu dla rezerwowych. Zawodnikom trzeba czasami udzielać takich lekcji. Maciek ma świetne warunki fizyczne, ale przed nim wiele pracy nad techniką. Na szczęście on chce być coraz lepszy. Z Kędzierzyna wróciliśmy do Gdańska o czwartej rano, trening był o 15.30. Zawodnicy mieli czas właściwie tylko na sen. Pamiętam, że Maciek jako pierwszy przyszedł na zajęcia, a po nich chciał jeszcze zostać i pokazywałem mu, jak lepiej wykonać pewne elementy w ataku. On ma jeszcze czas. Są siatkarze, którzy rozwijają się szybciej i tacy, którzy robią to wolniej – powiedział Anastasi.

Polacy podczas mistrzostw świata w Bułgarii i we Włoszech zagrali bardzo dobrze. Z bardzo dobrej strony pokazali się Bartosz Kurek oraz Michał Kubiak. Były szkoleniowiec reprezentacji Polski chwalił obu zawodników za postawę i grę. – Damian Schulz. Ma 28 lat, a największe postępy zrobił niedawno. Świetnym przykładem jest też Michał Kubiak. Dziś ma 30 lat, a cztery lata temu podczas mistrzostw świata był rezerwowym. Pamiętam 23-letniego Michała z czasów, gdy prowadziłem reprezentację Polski. Po każdym błędzie w przyjęciu denerwował się i to nie wpływało dobrze na jego grę. To niebywałe, ale Kubiak z każdym kolejnym rokiem stawał się coraz lepszy. Dziś jest w życiowej formie. Inny przykład to Bartek Kurek. W 2009 roku gwiazda mistrzostw Europy, później miał gorszy moment, potem znów uznawano go za czołowego siatkarza świata, następnie znów wpadł w kryzys. Vital Heynen postanowił mu bardzo mocno zaufać. Przed tegorocznymi mistrzostwami świata powiedział: „Jeżeli będę miał problem na środku siatki, Bartek może zagrać również i tam”. Wielu zapomniało o tych słowach, inni się z nich śmiali, a mi zapadły głęboko w pamięć. Takie wypowiedzi budują zawodnika, a Kurka trzeba było motywować. W sparingu Polaków z Belgami, których prowadziłem, mówiąc łagodnie, nie grał najlepiej – dodał trener.

Włoski szkoleniowiec z niepokojem patrzy na rozwój siatkówki w swoim kraju, ma obawy, czy reprezentacja Włoch ponownie wzniesie się na szczyty. Włosi w mistrzostwach świata odpadli w grupie ćwierćfinałowej i rezultat ten był daleki od oczekiwań. – Dla Italii brak medalu to tragedia, ale przyszłość może być jeszcze gorsza. Osmany Juantorena już zrezygnował z gry w kadrze. We Włoszech w ligowych drużynach może grać czterech obcokrajowców, do tego są jeszcze zawodnicy z włoskim paszportem. Dlatego nie mamy teraz zbyt wielu młodych zawodników, którzy weszliby do reprezentacji i utrzymali jej poziom. Trochę się boję o to, co będzie. Wy powinniście być optymistami, bo przyszłość należy do Polski. Macie 14 mistrzów świata z tego roku, ale jest też grupa świetnych zawodników, których nie było w Bułgarii i we Włoszech. Grało czterech przyjmujących, a od przyszłego roku w reprezentacji Polski zacznie występować Wilfredo Leon. W Serie A świetnie prezentuje się Bartosz Bednorz, a w PlusLidze postępy robi Tomasz Fornal. Siedmiu przyjmujących! Trener Heynen zabrał na turniej trzech atakujących, a macie jeszcze Łukasza Kaczmarka, który w ZAKS-ie, grając z Benjaminem Toniuttim, zrobi kolejne postępy i jest Maciek Muzaj. Środkowi – duża klasa. Paweł Zatorski to dla mnie najlepszy libero na świecie, ale bardzo utalentowani są też Jakub Popiwczak i Kacper Piechocki. Jedyny problem to pozycja rozgrywającego, ale i tu w Katowicach jest Marcin Komenda, a u mnie w Treflu Marcin Janusz, który gra dużo więcej niż w ubiegłych sezonach. Polska tak naprawdę będzie mogła stworzyć dwie bardzo mocne drużyny. Zastanawiam się, kto jeszcze ma taką siłę i tak dobry system – zakończył trener Trefla Gdańsk Andrea Anastasi.

Cały wywiad Jakuba Radomskiego w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved