Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Andrea Anastasi: Polskę stać na wygranie tego turnieju

Andrea Anastasi: Polskę stać na wygranie tego turnieju

fot. onicowarszawa.pl

– Wiem, że gra w reprezentacji dla wszystkich jest ważna i to budzi mój ogromny szacunek, ale z drugiej strony, przez to nie mam z kim trenować. Dysponuję jednym przyjmującym, a przed moją drużyną udział w przedsezonowym turnieju w Suwałkach – mówi były selekcjoner reprezentacji Polski, a obecnie trener ligowego zespołu z Warszawy, Andrea Anastasi.

Biało-czerwoni odnieśli drugie zwycięstwo w Pucharze Świata, ale o wiele ważniejszym wydarzeniem był powrót do reprezentacji Polski po kontuzji Bartosza Kurka. Jak wypadł w pana oczach?



Andrea Anastasi:Polacy ponownie pokazali, że ich siłą jest szeroki skład i jako były trener reprezentacji Polski jestem z nich bardzo dumny. Kurek nie jest jeszcze wprawdzie tym zawodnikiem, który zachwycał nas w ubiegłorocznych mistrzostwach świata, ale ogromnie się cieszę, że w meczu z Japonią zobaczyłem go w tak dobrej dyspozycji. Mimo zmiany składu od kolejnego meczu Polskę stać na wygranie tego turnieju. W drużynie nie ma Piotra Nowakowskiego i Dawida Konarskiego, ale jest to wciąż bardzo dobry zespół, do którego dołączy przecież jeszcze Michał Kubiak.

W 2011 roku poprowadził pan biało-czerwonych do srebrnego medalu Pucharu Świata. Z perspektywy czasu żałuje pan, że nie udało się wygrać tego turnieju?

– Zawsze żałuję, gdy nie zdobywam najwyższych trofeów, ale ten krążek jest dla mnie równie istotny. Wówczas zabrakło nam nieco energii oraz motywacji po tym, gdy w meczu z Brazylią uzyskaliśmy przepustkę na igrzyska olimpijskie, a to był nasz cel w tamtym czasie. Nie byliśmy też taką potęgą, zwłaszcza że w tamtym turnieju nie mogłem skorzystać z najlepszych zawodników. Osiągnęliśmy jednak bardzo dobry rezultat, stając na podium wszystkich imprez w 2011 roku (oprócz srebra w PŚ, również brąz Ligi Światowej i mistrzostw Europy – przyp. red.), czyli zupełnie tak samo, jak w obecnym sezonie, w którym Polacy byli już na najniższym stopniu podium Ligi Narodów i mistrzostw Europy.

Vital Heynen na początek gry w Pucharze Świata zdecydował się wysłać dwunastkę zawodników, którzy nie wzięli udziału w ME. Po tym, co zaprezentowali w meczach z Tunezją i Japonią, było to dobre posunięcie?

– Najlepsze. Vital wykazał się dużą inteligencją, podejmując taką właśnie decyzję, bo dzięki temu dał trochę więcej wytchnienia pozostałym siatkarzom. Do Japonii polecieli Bartosz Kwolek i Piotr Łukasik (Anastasi prowadzi ich w ONICO Warszawa – przyp. red.), którzy wybrali się na ten turniej z ogromną przyjemnością. Wiem, że gra w reprezentacji dla wszystkich jest ważna i to budzi mój ogromny szacunek, ale z drugiej strony, przez to nie mam z kim trenować. Dysponuję jednym przyjmującym, a przed moją drużyną udział w przedsezonowym turnieju w Suwałkach. Mam nadzieję, że Łukasik przyleci w czwartek zgodnie z planem, bo w przeciwnym wypadku to ja będę musiał wcielić się w jego rolę.

 

Rozmawiała Katarzyna Paw – cały wywiad w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved