Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Andrea Anastasi: Nie siedzę z kalkulatorem licząc punkty

Andrea Anastasi: Nie siedzę z kalkulatorem licząc punkty

fot. cev.eu

– Z takim zespołem jak Perugia trzeba podejmować ryzyko. Mimo wszystko nie wracam do domu zasmucony, bo podkreślałem w rozmowie z drużyną, że musimy mierzyć się z tej klasy rywalami, jeśli chcemy wygrać coś w tym sezonie. W mojej opinii jesteśmy na dobrej drodze – mówił po meczu z zespołem Perugii trener Andrea Anastasi. Jego zespół uległwłoskiej drużynie w Lidze Mistrzów.

Verva Warszawa przegrała mecz Ligi Mistrzów z rywalem z Perugii 1:3. Trener Andrea Anastasi przyznał po spotkaniu, że żałuje, iż jego podopiecznym nie udało się doprowadzić do tie-breaka. – Żałuję, bo myślałem, że zdobędziemy chociaż jeden punkt do tabeli za to spotkanie. Już w pierwszym secie mają przewagę na samym początku prezentowaliśmy się nieźle, ale później kilka błędów przekreśliło nasze szanse na wygranie te partii. Z takim zespołem jak Perugia trzeba podejmować ryzyko. Mimo wszystko nie wracam do domu zasmucony, bo podkreślałem w rozmowie z drużyną, że musimy mierzyć się z tej klasy rywalami, jeśli chcemy wygrać coś w tym sezonie. W mojej opinii jesteśmy na dobrej drodze. Czekamy na pełny powrót Artura Udrysa do dyspozycji – mówił po meczu włoski szkoleniowiec warszawian.



– Artura dopiero w styczniu zobaczymy w pełni sił. Wracając po kontuzji nawet nie miał za bardzo czasu na spokojny trening, tylko grał mecze. Bez odpowiedniego treningu, powrót w pełni nie jest możliwy. To dla niego bardzo ważne. Obserwowałem go w meczu przeciwko wicemistrzom Włoch i fizycznie nie wyglądał najlepiej. Potrzebuje czasu – dodał Anastasi pytany o brak siły ataku w tym spotkaniu. To drugi, po porażce w Lizbonie, przegrany mecz Vervy i kolejna zerowa zdobycz punktowa w Lidze Mistrzów. Sytuacja w grupie zespołu prowadzonego przez trenera Anastasiego robi sięcoraz trudniejsza. –  Nie patrzę na to w tych kategoriach. Nie jestem trenerem, który siedzi z kalkulatorem i liczy punkty. Dla mnie najważniejsze, że zmierzamy w dobrym kierunku i wciąż możemy się polepszać – przyznał Włoch w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

W meczu w Warszawie znów rozbłysa gwiazda Wilfredo Leona, któym był jednym z najlepszych zawodników zespołu z Perugii. – Jeśli tylko w pierwszym secie facet nie kończy mecz z 65-procentową skutecznością w ataku, w samym pierwszym secie nie punktuje przy dwóch z ośmiu wykonanych ataków, to rzeczywiście można się zastanawiać czy czegoś mu nie zabrakło (śmiech). Chętnie „wypożyczę” takiego zawodnika do mojej drużyny – mówił Anastasi. – Zbliżyliśmy się do poziomu presji, jaką zespół z Perugii wywiera swoją zagrywką. Mimo kilku błędów, udało nam się to zrobić. Przed nami jeszcze dwa mecze ligowe, później świąteczny odpoczynek, a później fizycznie i mentalnie musimy naszykować się na najważniejsze mecze w sezonie. Już 15 stycznia zagramy pierwsze spotkanie o być albo nie być w Pucharze Polski – dodał szkoleniowiec Vervy.

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – więcej w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved