Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Anastasija Harelik: Wierzę w swój zespół

Anastasija Harelik: Wierzę w swój zespół

fot. CEV

Reprezentantki Białorusi zajęły 3. miejsce na turnieju w Twardogórze. Jednak jak przyznała jedna z najlepiej punktujących w swoim zespole siatkarek, Białorusinki zmagały się z wieloma problemami w trakcie tych zawodów. – Mamy w zespole kilka drobnych kontuzji i problemów zdrowotnych. Myślę, że w trakcie turnieju każda z nas zostawiła dużo sił na boisku i to było widać też w tym ostatnim meczu z Albankami – mówiła atakująca zespołu Aleksandra Klimovicha, Anastasija Harelik.

Po wyczerpującym boju zakończyłyście turniej w Twardogórze zwycięstwem z Albankami. Jakie są twoje wrażenia, na gorąco, po ostatnim meczu?



Anastasija Harelik:Mogę powiedzieć jedynie, że na pewno dało o sobie już znać to, że jesteśmy trochę zmęczone. Za każdym razem na boisko wychodził ten sam skład, miałyśmy na tym turnieju taką jedną wyjściową szóstkę, nasz trener (Aleksandr Klimovich – przyp. red.) nie miał za bardzo możliwości dokonywania zbyt wielu zmian. Mamy w zespole kilka drobnych kontuzji i problemów zdrowotnych. Myślę, że w trakcie turnieju każda z nas zostawiła dużo sił na boisku i to było widać też w tym ostatnim meczu z Albankami.

Grupa A, w której się znalazłyście, wydaje się bardzo wyrównana. Kto twoim zdaniem jest faworytem do awansu do fazy finałowej?

Trudno powiedzieć, kto jest tutaj największym faworytem do awansu. Ja wierzę w swój zespół, dlatego jestem zdania, że to właśnie mój zespół jest tutaj największym kandydatem do wyjścia z grupy. (uśmiech)

Albanki postawiły was niemal pod ścianą w ostatnim meczu turnieju. Swoją ambitną postawą zaskoczyły tutaj chyba wszystkich...

Można tak powiedzieć, że postawa Albanek była niespodzianką, ale tak naprawdę to my oddałyśmy rywalkom inicjatywę. Popełniłyśmy zbyt wiele błędów własnych i rywalki po prostu to wykorzystały.

Bardzo często to właśnie na tobie w tym turnieju leżał ciężar zdobywania punktów. Wcześniej jednak pełniłaś rolę przyjmującej, było to dla ciebie wyzwanie występować w roli liderki?

Tak, to było dla mnie bardzo trudne. Rzeczywiście, moją nominalną pozycją jest przyjęcie, ale aktualnie mamy problem z atakującymi i trener zdecydował się przestawić mnie właśnie na bardziej ofensywną pozycję. Nie było mi łatwo, bo poza wysiłkiem fizycznym zmagam się też z drobną kontuzją, nie do końca jestem też w pełni sił, ale dałam z siebie wszystko i zrobiłam co w mojej mocy na boisku.

Jakie będą priorytety reprezentacji Białorusi, jeśli chodzi o ten sezon?

To dla nas początek sezonu. Najważniejsze będą dla nas kwalifikacje do mistrzostw Europy. Te mecze, które rozgrywamy w tej chwili, traktujemy jako etap przygotowań. Zależy nam jednak na tym, by zdobyć jak najwięcej punktów do rankingu CEV, tak aby piąć się coraz wyżej. Teraz jedziemy do Albanii na drugi turniej, później mamy chwilę na odpoczynek, po niej nasze treningi i plany będą podporządkowane eliminacjom.

Rok temu występowałaś we włoskiej lidze, ale nie był to twój pierwszy zagraniczny klub. Wiesz już, gdzie zagrasz w przyszłym sezonie?

Tak, grałam w ostatnim sezonie we Włoszech. W moim pierwszym sezonie za granicą grałam na Ukrainie, później w Rumunii. Teraz jednak jestem zawodniczką bez klubu i szukam dla siebie nowego miejsca na kontynuowanie kariery.

Niemal każda siatkarka marzy, by grać właśnie w Italii. Jaki to był sezon dla ciebie?

To był dla mnie dobry sezon. Grałam w Serie A2, ale to również jest liga, gdzie grają bardzo silne drużyny. Cieszę się z tego czasu, który tam spędziłam, miałam świetną drużynę. To było bardzo cenne doświadczenie, bo nigdy wcześniej nie grałam we Włoszech. Być może także w przyszłym sezonie uda mi się tam zagrać, ale jeszcze tego nie wiem.

Chciałabyś nadal grać za granicą? Jak oceniasz perspektywy, jakie daje twoja rodzima liga?

Myślę, że chciałabym grać w jakimś europejskim klubie, w tej chwili z każdego miejsca w Europie do Białorusi miałabym „blisko”. Mam wrażenie, że liga białoruska niestety co roku trochę traci na jakości. W tym roku była tylko jedna drużyna, która występowała w Pucharze CEV (Maritza Plovdiv – przyp. red.), wydaje mi się, że nie jest to zbyt wiele… Chciałabym znaleźć miejsce, by dalej się rozwijać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Europejska

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved