Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Anastasi ma coraz słabszą pozycję w Gdańsku?

Anastasi ma coraz słabszą pozycję w Gdańsku?

O włoskiego szkoleniowca znowu zabiegają działacze irańskiej federacji siatkarskiej. Ponadto trener traci też argumenty w negocjacjach z włodarzami Lotosu Trefla w sprawie nowej umowy.

Aktualny szkoleniowiec reprezentacji Brazylii, Bernardo Rezende, kandydat na selekcjonera reprezentacji Polski, Radostin Stojczew, a może obecny trener Lotosu Trefla, Andrea Anastasi – to główni kandydaci do przejęcia schedy po Raulu Lozano w irańskiej kadrze siatkarzy. Trenujący gdańszczan Włoch otwarcie przyznaje, że działacze federacji z kraju na Bliskim Wschodzie są nim poważnie zainteresowani. Zresztą nie pierwszy raz. Już w ubiegłym roku Persowie zabiegali o Anastasiego. Wtedy jednak bezskutecznie. W szeregach Lotosu Trefla jednak nikt nie panikuje.



Trener Andrea Anastasi jest świetnym szkoleniowcem, więc to naturalne, że pojawia się zainteresowanie ze strony różnych federacji czy klubów. Nasza współpraca opiera się na bardzo dobrych relacjach. Trener i jego agent informują nas na bieżąco o pojawiających się zapytaniach, więc nie mamy czego się obawiać – mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu” Dariusz Gadomski, prezes gdańskiego klubu. Jeśli jednak Anastasi nie dogada się z działaczami irańskiej federacji bądź nie skuszą go włodarze reprezentacji z innych zakątków świata, to i tak nie jest równoznaczne z tym, że w Gdańsku zostanie na dłużej.

Jak dotychczas największym atutem Włocha były wyniki. I tę mocną kartę w zasadzie stracił. W tym sezonie jego drużyna legitymuje się bilansem 6-6, a forma Lotosu Trefla przypomina wielką sinusoidę. Strefa medalowa, która nadal oficjalnie jest celem zespołu na ten sezon, to obecnie zatem marzenie ściętej głowy. Jeszcze do niedawna działacze Lotosu Trefla zabiegali o to, by przedłużyć wygasający po tym sezonie kontrakt z włoskim szkoleniowiec o kolejne dwa lata. W tej sytuacji jednak wydaje się, że za wszelką cenę Anastasiego zostawić w klubie nikt nie będzie miał zamiaru. Zresztą również w głosie Dariusza Gadomskiego nie ma już tej pewności, która biła z niego jeszcze kilka miesięcy wcześniej. Choć sternik gdańskiego klubu zapewnia nas, że negocjacje z trenerem nie zostały zerwane, to jednak chwilowo utknęły w martwym punkcie. Prawdę mówiąc, porozumienie blisko na pewno nie jest. – Negocjacje zaczęły się jeszcze przed sezonem, ale oczywiście jest to skomplikowany proces i od razu zakładaliśmy, że zajmie nam on kilka miesięcy. Zarówno klub, jak i trener muszą doprecyzować wzajemne oczekiwania, więc pośpiech nie jest tu wskazany. Negocjacje cały czas trwają, obecnie obie strony dały sobie czas na podjęcie wiążących decyzji – zdradza prezes Gadomski.

Anastasi wielokrotnie natomiast podkreślał, że chciałby nieco bardziej rozwinąć skrzydła, a budżet Lotosu Trefla raczej mu na to nie pozwala. Ponadto momentami można odnieść wrażenie, że w swojej pracy trochę się pogubił i nie bardzo wie, jak pomóc drużynie. – Nie jestem zadowolony z mentalnego nastawienia mojego zespołu. Ponadto potrafimy grać dużo lepiej, niż to pokazujemy – mówił niedawno Anastasi. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić – Włoch to nadal wielki fachowiec i nikt zasług dla polskiej siatkówki mu nie odbierze. A na kibiców wciąż działa jak magnes.

źródło: Dziennik Bałtycki

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved