Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ana Escamilla: Gra przed taką publicznością była ekscytująca

Ana Escamilla: Gra przed taką publicznością była ekscytująca

fot. Michał Szymański

Hiszpanki przegrały z Polkami 0:3, ale sety, w których uległy biało-czerwonym kolejno do 20, 20 i 19 wstydu z pewnością siatkarkom z Półwyspu Iberyjskiego nie przyniosły. Mistrzostwa Europy zakończyły w najlepszej 16 drużyn na kontynencie. – Powrót po tych 6 latach sprawił, że te mistrzostwa Europy były dla nas tak wyjątkowe i każdej z nas bardzo zależało, aby wrócić do grona tych najlepszych drużyn w Europie – mówiła po zakończeniu turnieju dla reprezentacji Hiszpanii przyjmująca tej drużyny, Ana Escamilla.

Porażką w 1/8 finału mistrzostw Europy kończycie swój udział na tej imprezie. Spełniłyście jednak chyba oczekiwania swoje i kibiców, bo pozostawiłyście po sobie dobre wrażenie. Jesteś zadowolona z występu reprezentacji Hiszpanii w tym turnieju?




Ana Escamilla: – Myślę, że jako drużyna zagrałyśmy dość dobrze. Na początku spotkania dało się jednak wyczuć zdenerwowanie i pewną nerwowość. Popełniliśmy kilka niepotrzebnych błędów, ale to normalne. Rywalki lepiej poradziły sobie z presją, są do niej przyzwyczajone, dlatego tych niewymuszonych pomyłek miały na swoim koncie mniej (25 oczek biało-czerwonym oddały Hiszpanki przy 17 jakie sprezentowały im gospodynie – przyp. red.). Polska to klasowy zespół, dla nas wszystkich możliwość gry przed taką publicznością była ekscytująca. Cieszymy się, że udało nam się tu zaprezentować.

Podczas fazy grupowej mistrzostw Europy pokonałyście Białorusinki i Szwajcarki, urwałyście też seta faworyzowanym Niemkom. Co pozwoliło wam zająć czwarte, premiowane awansem miejsce w grupie?

– Uważam, że na Słowacji rozegrałyśmy kilka świetnych meczów. Nasza organizacja gry w bloku i obronie wyglądała naprawdę dobrze. To było kluczem do odniesienia tych dwóch zwycięstw. Te mecze przyniosły nam dużo radosnych chwil i na pewno zapamiętamy je na długo.

Po raz ostatni w mistrzostwach Starego Kontynentu wystąpiłyście 5 lat temu na turnieju w Niemczech i Szwajcarii. Występ w turnieju finałowym był dla was swojego rodzaju świętem?

– Myślę, że właśnie powrót po tych 6 latach sprawił, że te mistrzostwa Europy były dla nas tak wyjątkowe i każdej z nas bardzo zależało, aby wrócić do grona tych najlepszych drużyn w Europie. Wywalczyłyśmy sobie naszą pracą awans na ten turniej, a sama gra w europejskim czempionacie była swojego rodzaju nagrodą za to.

Jak czułyście się mierząc z zespołami, które w rankingu światowym są od was sklasyfikowane o kilkanaście pozycji wyżej?

– Zdecydowanie reprezentacje Polski czy Niemiec prezentują wyższy poziom, to jedne z najlepszych drużyn na świecie. Większość reprezentantek Hiszpanii gra w rodzimej lidze. W naszych szeregach nie znajdziemy takich gwiazd jakie możemy oglądać w kadrach wielu pozostałych ekip, które razem z nami dotarły do 1/8 finału ME. Ważne, że nas to nie sparaliżowało, nie przestraszyłyśmy się nazwisk.

Jako jedna z pierwszych grać za granicami Hiszpanii zdecydowała się Jessica Rivero, ty po kilku sezonach gry w rodzimej lidze przenosisz się do Poczdamu. Jaka przyszłość czeka reprezentację Hiszpanii?

– Mamy bardzo młodą drużynę i myślę, że jeżeli uda nam się utrzymać ten skład i metodykę pracy to w przyszłych latach sprawimy niejedną niespodziankę. Uważam, że rozszerzenie liczby drużyn biorących udział w turnieju do 24 bardzo nam pomogło. Możliwość gry z takimi zespołami jak Polki czy Niemki to dla każdej z nas bezcenne doświadczenie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved