Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Alicja Wójcik: Mogę wrócić do rodzinnych stron

Alicja Wójcik: Mogę wrócić do rodzinnych stron

fot. Atom Trefl Sopot

Alicja Wójcik zaczynała swoją karierę, odnosząc pierwsze sukcesy w Gedanii, a teraz będzie reprezentowała barwy Atomu Trefla Sopot. – Na pewno o wiele łatwiej było mi podjąć tę decyzję, z racji tego, że stąd pochodzę i mogę wrócić do rodzinnych stron. Wracam tutaj po kilku latach, po raz pierwszy już jako seniorka – mówi utalentowana środkowa, która do drużyny wicemistrzyń Polski trafiła z ostrowieckiego KSZO. W rozmowie z naszym serwisem opowiedziała o tym, jak czuje się w nowym klubie, radzeniu sobie z dużymi oczekiwaniami i szczęśliwej „9”…

Po czterech latach wracasz do miejsca, które jest chyba najbliższe twojemu sercu, czyli do Gdańska. Czy to ułatwiło ci decyzję o przenosinach z Ostrowca Świętokrzyskiego właśnie do Sopotu?



Alicja Wójcik:Na pewno o wiele łatwiej było mi podjąć tę decyzję, z racji tego, że stąd pochodzę i mogę wrócić do rodzinnych stron. Wracam tutaj po kilku latach, po raz pierwszy już jako seniorka. Będę blisko domu, rodziny, chłopaka, dla mnie naprawdę jest to duże ułatwienie i komfortowa sytuacja, zupełnie inaczej człowiek funkcjonuje, kiedy nie tęskni się za najbliższymi.

Jaką lekcją był dla ciebie ten poprzedni sezon? Wynik, który osiągnęłaś wraz z KSZO, na pewno nie mógł cię zadowolić, ale jako młoda siatkarka debiutująca w Orlen Lidze miałaś okazję, by bardzo wiele się nauczyć…

Jak to się mówi – pierwsze koty za płoty. (uśmiech) Sezon, który spędziłam w Ostrowcu Św., na pewno był dla mnie bardzo wartościowy, dużo się nauczyłam, stawiałam swoje pierwsze kroki w Orlen Lidze. Miałam dużo okazji do gry i pokazania się, przełamania bariery pomiędzy grą w I lidze i ekstraklasą. Dzięki temu do nadchodzącego sezonu będę mogła podejść z chłodniejszą głową i będzie to dla mnie o wiele łatwiejsze, bo stres i zapoznanie się z całą otoczką i realiami Orlen Ligi są już za mną.

W nowym zespole mogłaś się odnaleźć tym bardziej, że razem z tobą do Atomu trafiły Beata Mielczarek i Karolina Bednarek…

Na pewno łatwiej jest się zaadaptować, kiedy w drużynie jest ktoś znajomy. Jedną z takich osób jest też Natalia Gajewska, z którą dużo grałam w młodzieżówce i przyjaźnimy się do tej pory. To buduje atmosferę w drużynie, mamy między sobą dobry kontakt. Jednak trzeba pamiętać, że my cały czas jesteśmy zespołem bardzo młodym, ciągle się poznajemy, zgrywamy. Widzę w tym zespole duży potencjał i myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku, coraz lepiej się rozumiemy. Spędzamy ze sobą dużo czasu, teraz zaczęłyśmy grać turnieje i sparingi, więc jesteśmy ze sobą praktycznie 24h/dobę. (uśmiech) Myślę, że przy tylu nowych zawodniczkach „złapanie” ze sobą dobrego kontaktu jest bardzo ważne.

Na pozycji środkowej trener Piotr Matela będzie miał naprawdę trudny orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o wytypowanie szóstkowych zawodniczek. Myślisz, że trudno będzie ci przekonać trenera, że to właśnie tobie się ono należy? Zarówno Małgorzata Skorupa, jak i Karolina Bednarek to zawodniczki o uznanej marce, także Justyna Łukasik zdążyła już udowodnić, że ma ogromne możliwości.

Nie ukrywam, że o to łatwo nie będzie. Rywalizacja jest duża, bo mamy cztery zawodniczki na tej pozycji, ale też będzie się od kogo uczyć. Wiadomo, zrobię wszystko co w mojej mocy, aby walczyć o miejsce w składzie. Na pewno się nie poddam, ale mam też świadomość, że mam do czynienia z bardziej doświadczonymi dziewczynami niż ja, starszymi ode mnie. Jednak jestem nastawiona pozytywnie, sezon jest długi, w KSZO na początku sezonu ciężko było mi przebić się do składu, a później udawało mi się dość regularnie pokazywać na boisku. W życiu sportowca tak to jest, że są dni lepsze i gorsze, dlatego myślę, że z pewnością pojawi się niejedna okazja, aby móc się wykazać i pomóc drużynie.

Ostatnie lata to pasmo sukcesów klubu z Sopotu, który za każdym razem włączając się w walkę o mistrzostwo Polski, wyrobił sobie bardzo mocno markę na siatkarskiej mapie Polski. Nie obawiasz się, że to może być dla was trochę deprymujące, dla zupełnie nowego zespołu, którego trzon stanowią zawodniczki z Młodej Ligi?

Myślę, że dużo osób zdaje sobie z tego sprawę, że jest to bardzo młody zespół. Wiele dziewczyn trafiło do składu po bardzo udanym dla nich sezonie w Młodej Lidze, gdzie obroniły złote medale. To są zawodniczki, które grają ze sobą już któryś sezon, to będzie też nasza siła. Myślę, że część z nich została właśnie ze względu na trenera i nie ma u nas żadnych podziałów, również te młodsze dziewczyny udzielają pozostałym wielu rad. Jednak na pewno za klubem stoi ogromna marka, którą wypracował sobie w ostatnich latach i każdy przeciwnik będzie chciał nam coś udowodnić i utrzeć nosa. Myślę, że naszą mocną stroną będzie waleczność, dużo ochoty do gry i chęci pokazania się z jak najlepszej strony. Wierzę, że sprawimy w tej lidze niejedną niespodziankę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-09-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved