Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Alicja Wójcik: „Głód” siatkówki jest w nas cały czas

Alicja Wójcik: „Głód” siatkówki jest w nas cały czas

fot. Sylwia Lis

Siatkarki Legionovii Legionowo od dwóch tygodni przygotowują się do nowego sezonu Ligi Siatkówki Kobiet, na pierwszych treningach zabrakło jedynie kadrowiczek. – Kiedy już wygrałyśmy mecze barażowe o utrzymanie w LSK, to chyba każdy głęboko odetchnął. Utrzymanie drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej dało nam dodatkowego „kopa”. Zresztą głód siatkówki cały czas w nas jest, bo robimy to, co kochamy. Po tej przerwie wszystkie wróciłyśmy do hali z dużą dawką optymizmu i pozytywnego nastawienia – zapewniła środkowa legionowianek, Alicja Wójcik, dla której będzie to drugi sezon gry w barwach klubu spod Warszawy.

Po ponad trzech miesiącach przerwy wróciłyście do treningów. W poprzednich sezonach ta pauza nie była aż tak długa, bo sezon rozpoczyna się dopiero w listopadzie. Nie mogłaś doczekać się powrotu na parkiet?



Alicja Wójcik: – Tak, zdecydowanie. Przerwa była rzeczywiście dość długa, było wystarczająco dużo czasu na regenerację i odpoczynek. Zaczynamy przygotowania stosunkowo wcześnie, bo liga rusza w listopadzie, ale delikatnie i stopniowo wdrażamy się w treningi, żeby na początku przypomnieć sobie trochę tej siatkówki. (uśmiech) Oczywiście żartuję, na razie jednak przede wszystkim skupiamy się na technice i wytrzymałości, czeka nas jeszcze dość długi i ciężki okres przygotowań.

W minionym sezonie do samego końca walczyłyście o utrzymanie w elicie. Pod względem ciężaru emocjonalnego był to dla was bardzo wymagający okres. Czy czysta karta, z jaką przystąpicie do sezonu 2018/2019, da wam zastrzyk motywacji?

– Tak, zawsze nowe rozdanie powoduje, że można znów powalczyć o coś więcej. Wracając jeszcze do poprzedniego sezonu, to rzeczywiście tak było, ale kiedy już wygrałyśmy mecze barażowe o utrzymanie w LSK, to chyba każdy głęboko odetchnął. Utrzymanie drużyny w najwyższej klasie rozgrywkowej dało nam dodatkowego „kopa”. Zresztą głód siatkówki cały czas w nas jest, bo robimy to, co kochamy. Po tej przerwie wszystkie wróciłyśmy do hali z dużą dawką optymizmu i pozytywnego nastawienia.

W ostatnich latach dość powszechną praktyką jest zmiana klubu przez zawodniczkę co sezon, ty jednak zdecydowałaś się pozostać w Legionovii. To znak, że dobrze się tu czujesz?

– Myślę, że zawsze człowiek czuje się trochę lepiej, przychodząc do klubu już drugi rok niż kiedy od samego początku trzeba się wdrażać, poznawać wszystko od nowa. Są tutaj też dziewczyny, które znam. Z Gosią Skorupą miałam już przyjemność grać, z Beatą (Olenderek – przyp. red.) czy Magdą Damaske występuję ramię w ramię trzeci sezon. I z Eweliną (Polak – przyp. red.) również wcześniej grałyśmy. Pojawiły się też nowe twarze, ale tak to już jest w sporcie. Co roku są zmiany w zespole, ale wszystkie znamy się z boiska, choć czasami z przeciwnych stron siatki.

Treningi rozpoczęłyście dwa tygodnie temu. To niewiele, ale czy możesz już coś powiedzieć o swoich odczuciach i wrażeniach?

– Nie ma nas wszystkich, bo jeszcze cztery zawodniczki są na zgrupowaniach kadry. Po dwóch tygodniach oceniam te pierwsze wspólne treningi za bardzo obiecujące, nie mieliśmy żadnych problemów z wpasowaniem się nowych dziewczyn w drużynę. Najważniejsze, że wszystkie są uśmiechnięte. Może dlatego, że w pierwszym tygodniu miałyśmy jeden trening dziennie. (uśmiech) Teraz już ruszamy z przygotowaniami pełną parą, z dwoma treningami dziennie. Trudno jeszcze o jakiekolwiek oceny, bo przebywamy razem zbyt krótko, ale jestem pewna, że gdy lepiej się poznamy, to w przyszłości efekty mogą być tylko coraz lepsze.

Początek przygotowań zazwyczaj wiąże się z dużymi obciążeniami. Jak jest w waszym przypadku?

– Jest praca na siłowni, ale tak jak wspomniałam, trener kładzie duży nacisk na technikę. Jeszcze nie „skaczemy”, etapami wprowadzane są kolejne ćwiczenia, tak aby móc później wszystko to wykorzystać na boisku.

W zeszłych sezonach porażki po wyrównanych spotkaniach często zrzucano na karb młodości i braku doświadczenia. Teraz do drużyny dołączyły takie siatkarki, jak Kristina Kicka czy Małgorzata Skorupa. Na twojej pozycji chyba boiskowego ogrania więc nie zabraknie…

– Tak, pewnie! Ja patrzę jednak na to trochę szerzej, nie tylko przez pryzmat mojej pozycji. Cieszę się, że jest się od kogo uczyć. Tylko trenując z lepszymi od siebie, można grać coraz lepiej, wyciągnąć więcej nauki z każdego meczu, treningu. Dla mnie jest to okazja do wykorzystania. Znam Gosię i wiem, że jest to osoba, która zawsze pomoże, wysłucha i wesprze. Cenne jest także to, że potrafi powiedzieć co robię źle, a co dobrze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved