Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Alicja Markiewicz: Nikt nie obiecywał, że będzie lekko

Alicja Markiewicz: Nikt nie obiecywał, że będzie lekko

fot. Arkadiusz Kuć

Wisła jeszcze nigdy nie przegrała oficjalnego spotkania z zespołem ze Świecia. – Joker jest drużyną ambitną i waleczną, która tanio skóry nie sprzeda. Mimo wąskiego składu nasza gra wygląda jednak coraz lepiej i zamierzamy powalczyć w sobotę o pełną pulę punktów – zapewnia Alicja Markiewicz.

Warszawianki czwarty sezon z rzędu rywalizują z Jokerem na zapleczu ekstraklasy. Co ciekawe, to właśnie w Świeciu w 2015 roku warszawska drużyna rozegrała pierwszy w historii mecz na tym poziomie rozgrywkowym. Tamto starcie, jak i kolejne sześć oficjalnych zakończyło się zwycięstwami Bemowskich Syren. W tym sezonie w Świeciu emocji było co nie miara. Stołeczne siatkarki wygrały dopiero po tie-breaku. – Tamten mecz wspominam pozytywnie, ponieważ udało się zwyciężyć na trudnym terenie. Joker jest drużyną ambitną i waleczną, która tanio skóry nie sprzeda. Mimo wąskiego składu nasza gra wygląda jednak coraz lepiej i zamierzamy powalczyć w sobotę o pełną pulę punktów – zapewnia Alicja Markiewicz.



W środę w zaledwie 70 minut Wisła u siebie pokonała 3:0 WTS Włocławek. – Każda wygrana cieszy, tym bardziej za trzy punkty. Staramy się nieustannie wspierać na boisku. Myślę, że tworzymy zgrany kolektyw, którego porażka w Tarnowie przed tygodniem nie zburzyła. Wygrana z zespołem z Włocławka w środę umocniła tylko pewność siebie naszej ekipy.

Po raz pierwszy w historii w tym sezonie to zespół ze Świecia jest wyżej w tabeli. „Jokerki” zajmują teraz piąte miejsce. Wisła zajmuje siódmą lokatę. – Staramy się nie patrzeć na tabelę, tylko skupiać na każdym kolejnym spotkaniu. Do wszystkich meczów musimy podchodzić mocno skoncentrowane, ponieważ liga jest w tym roku bardzo wyrównana i każdy może pokonać każdego. W spotkaniu z Jokerem musimy zagrać konsekwentnie oraz z pełnym zaangażowaniem. Jestem przekonana, że wtedy wynik na pewno będzie dla nas pozytywny – dodaje Markiewicz, która w tym momencie jest jedyną libero w zespole.

– Nie jestem jedyna, która musi liczyć sama na siebie na swojej pozycji. Nikt nie obiecywał, że będzie lekko. Wiadomo, zmęczenie jest odczuwalne, ale staram się o tym nie myśleć i dobrze wykonywać powierzone mi zadania na boisku. Korzystając z okazji, serdecznie zapraszam na sobotni mecz wszystkich naszych kibiców. Z wami będzie łatwiej o zwycięstwo – kończy 27-letnia zawodniczka.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved