Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Alicja Leszek: Już nie będzie łatwych spotkań

Alicja Leszek: Już nie będzie łatwych spotkań

fot. Artur Kraszewski /A.P.P.A/

Zespół ŁKS-u Commercecon Łódź pokonał w drugim meczu finałowym podopieczne Mariusza Soi i wyrównał stan rywalizacji. Jedną z bohaterek spotkania była młoda środkowa łódzkiej drużyny, Alicja Leszek, która godnie zastąpiła kontuzjowaną Katarinę Osadchuk. – W niedzielę od początku pokazałyśmy, na co nas stać. Później trochę wkradło się w nasze poczynania rozprężenie, ale dowiozłyśmy to zwycięstwo do końca w tie-breaku – powiedziała Alicja Leszek.

Po sobotnim meczu było troszkę niepokoju przed rewanżem? Strata dwóch spotkań mogłaby w finale być nie do odrobienia…



Alicja Leszek:Wiadomo, że to już jest finał pierwszej ligi i tutaj już nie będzie łatwych spotkań. W każdym meczu trzeba dać z siebie wszystko. Wczoraj niestety nie udało nam się wygrać, nie wystarczyło sił, nie zagrałyśmy tego, co potrafimy. W niedzielę od początku pokazałyśmy, na co nas stać. Później trochę wkradło się w nasze poczynania rozprężenie, ale dowiozłyśmy to zwycięstwo do końca w tie-breaku.

W rundzie zasadniczej co prawda dwukrotnie wygrałyście z toruniankami, ale to też nie były łatwe mecze. Spodziewałyście się, że finał będzie wyglądał podobnie?

Wiedziałyśmy, że Budowlane to mocny zespół, wymagający przeciwnik. Starałyśmy się podejść do tych meczów jak najbardziej skoncentrowane. Zdawałyśmy sobie sprawę z tego, że nie będzie łatwo.

To najbardziej wyrównany finał od lat w I lidze?

Rok temu ŁKS przegrał w trzech meczach z Zawiszą Sulechów. Tutaj są emocje, myślę, że to dobrze. (uśmiech) Mam jednak nadzieję, że zakończymy tę rywalizację jak najszybciej.

Staracie się nie zwracać uwagi na całe zamieszane związane z „zamknięciem” ligi?

Oczywiście to gdzieś tam siedzi w głowie, ale to jest sprawa do rozmyślania dla nas po sezonie. Dopiero gdy go zakończymy, to będziemy się zastanawiać co dalej.

Ten drugi mecz w twoim wykonaniu był znacznie lepszy niż sobotni. Wczoraj byłaś trochę stremowana wagą meczu?

Trudno mi powiedzieć. Wczoraj rzeczywiście nie za bardzo mi „szło”, mam nadzieję, że drugiego dnia pokazałam, co potrafię. Mam nadzieję, że w Toruniu też tak będzie, zrobię wszystko co w mojej mocy.

Alicja Leszek po drugim meczu finału I ligi kobiet:

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved