Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Alessandro Chiappini: Nie możemy przechodzić obok pierwszego seta jak duch

Alessandro Chiappini: Nie możemy przechodzić obok pierwszego seta jak duch

fot. Michał Szymański

Siatkarki reprezentacji Słowenii przegrały z kadrą Polski 0:3. Dla podopiecznych Alessandro Chiappiniego droga do awansu do drugiej rundy turnieju i zrealizowania obranego celu jest jednak wciąż otwarta. – Jestem zadowolony z tego co pokazaliśmy zwłaszcza w drugiej partii. Staram się zauważać pozytywy i cieszy mnie też fakt, że dziewczyny w trzeciej odsłonie meczu walczyły do samego końca. Mam nadzieję, że w sobotę zagramy już bez presji i stresu, co wpłynie pozytywnie na poziom naszej gry – mówił po meczu trener reprezentacji Słowenii i nowy szkoleniowiec DPD Legionovii Legionowo.

Reprezentacja Słowenii nie sprostała ostatecznie gospodyniom, choć były takie momenty meczu, kiedy to potrafiliście postraszyć Polki. Jakie wrażenia pozostawił na panu ten mecz otwarcia turnieju?



Alessandro Chiappini:Chciałem podkreślić, że spodziewaliśmy się takiego meczu. Graliśmy przecież w Polsce przeciwko silnej drużynie gospodarzy. Staraliśmy się wyzbyć emocji i podejść do tego spotkania z czystą kartą. Kiedy jednak zawodniczki wyszły na parkiet przed 5000 publicznością to odbiło się na naszej grze w pierwszym secie i dało negatywny efekt. Myślę, że później udało nam się zachować spokój, bo o przygotowanie byłem spokojny. Jestem zadowolony z tego co pokazaliśmy zwłaszcza w drugiej partii. Staram się zauważać pozytywy i cieszy mnie też fakt, że dziewczyny w trzeciej odsłonie meczu walczyły do samego końca. Mam nadzieję, że w sobotę zagramy już bez presji i stresu, co wpłynie pozytywnie na poziom naszej gry.

Czego zabrakło, by pokusić się o niespodziankę?

– Polki były w piątek zespołem lepszym, grającym stabilniej. Mam wrażenie, że za każdym razem gdy staraliśmy się wprowadzić coś nowego rywalki były na to gotowe. Kiedy my podkręciliśmy tempo gry spotykaliśmy się z błyskawiczną odpowiedzią z drugiej strony, dlatego tak trudno było urwać im seta. Mamy bardzo młody zespół, w ostatnich dwóch latach znacznie obniżył się średni wiek zawodniczki w naszej reprezentacji. Części siatkarek brakuje jeszcze doświadczenia, dlatego naturalne jest, że w momentach stykowych ma to swoje konsekwencje.

Przed mistrzostwami Europy celem reprezentacji Słowenii był awans do 1/8 finału. Czy sobotni mecz z Belgijkami będzie kluczem do jego zrealizowania?

– Awans do fazy play-off jest dla nas marzeniem, podobnie jak zwycięstwo z Belgijkami. Jeśli udałoby nam się zrealizować te dwa cele bylibyśmy przeszczęśliwi. Wiemy, że „żółte tygrysice” to bardzo silna drużyna. Mam nadzieję, że rozpoczniemy to spotkanie tak samo dobrze, jak je zakończymy. Nie możemy być tylko duchem na boisku, jak było to podczas pierwszego seta meczu z biało-czerwonymi. Musimy od pierwszego punktu grać swoją siatkówkę. Jesteśmy już przyzwyczajeni do hali, także powinniśmy mieć więcej pewności siebie.

W latach 2007-2010 prowadził pan reprezentację Turcji. Czym innym jest praca z kadrą Słowenii?

– Myślę, że jest to podobny rodzaj doświadczenia. Kiedy w 2007 roku obejmowałem reprezentację Turcji również dokonywała się zmiana pokoleniowa. Zaczynaliśmy pracować z nowymi zawodniczkami widząc, że dotychczasowy skład nie jest w stanie rywalizować z najlepszymi w Europie. Inwestowaliśmy w talenty i bardzo powoli przynosiło to korzyści. Teraz reprezentacja Turcji dysponuje naprawdę dużym zapleczem świetnych zawodniczek. Na samym początku mojej pracy w Turcji tylko 12 zawodniczek stanowiło o sile tej reprezentacji, po dwóch latach mogliśmy wybierać z 60-70 siatkarek. Zmieniło się więc ogromnie dużo. Teraz Turczynki są jedną z najsilniejszych drużyn świata. Mam nadzieję, że podobnie będzie z reprezentacją Słowenii.

W przyszłym sezonie zobaczymy pana na ławce trenerskiej DPD Legionovii Legionowo, co będzie kolejnym wyzwaniem po sezonach spędzonych w Pile i Krakowie. Skąd taka decyzja?

– Kiedy w poprzednim sezonie otrzymałem taką propozycję bardzo się ucieszyłem i cieszę się, że będę mógł podjąć to wyzwanie. Rozmawiając z prezesem legionowskiego klubu bardzo spodobała mi się idea rozwoju realizowanego metoda małych kroków. Duża waga przywiązywana jest do sztabu i do zapewnienia jak najlepszych warunków rozwoju dla zawodniczek. Nie musiałem więc rozważać tej decyzji dwukrotnie i podpisaliśmy trzyletni kontrakt.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved