Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Aleksandra Wójcik: Zabrakło szczęścia i doświadczenia, które było po stronie zespołu z Novary

Aleksandra Wójcik: Zabrakło szczęścia i doświadczenia, które było po stronie zespołu z Novary

fot. Michał Szymański

– Przed spotkaniem zakładaliśmy, żeby dać sobie i naszym kibicom frajdę i pokazać się w takim meczu. Po części to się udało – przyznał po meczu Ligi Mistrzyń z Igor Gorgonzola Novara trener ŁKS-u Commercecon Łódź, MArek Solarewicz.  – Było blisko, ale ostatnio ciągle nam czegoś brakuje do odniesienia zwycięstwa. To kolejny mecz, w którym gramy dobrze, doprowadzamy do piątego seta, ale nie stawiamy „kropki nad i” – przyznała Aleksandra Wójcik.

We wtorek mistrzyniom Polski zabrakło niewiele, by móc cieszyćsię z pokonania klasowego przeciwnika. – To był dobry, intensywny mecz na dużych emocjach. Przed spotkaniem zakładaliśmy, żeby dać sobie i naszym kibicom frajdę i pokazać się w takim meczu. Po części to się udało. Szkoda drugiego i trzeciego seta, bo po dobrym początku za słabo i za delikatnie atakowaliśmy, co spowodowało, że Włoszki, jak klasowy zespół, odskoczyły i kontrolowały nas. Ale wróciliśmy do grania, co było dla nas istotne. Czwarty set potoczył się po naszej myśli, a piąty był setem walki i gdyby nie ten jeden przestój na 4:8, pewnie byłoby ciekawie do końca – mówił po spotkaniu trener ŁKS-u Commercecon, Marek Solarewicz.



– Moim siatkarskim życzeniem na nowy rok jest to, żebyśmy naszą agresywną grę z tymi emocjami i zaangażowaniem, które prezentujemy z mocnymi przeciwnikami przenosili na mecze z rywalami typu Piła, Legionowo, Bielsko. Bo tam, gdzie teoretycznie jesteśmy faworytem moje zawodniczki grają inaczej. Nad tym musimy dużo pracować i to zadanie na najbliższe tygodnie, by w tego typu spotkaniach mieć spokojną głowę i zaufanie do swoich możliwości – dodał szkoleniowiec łodzianek.

Było blisko, ale ostatnio ciągle nam czegoś brakuje do odniesienia zwycięstwa. To kolejny mecz, w którym gramy dobrze, doprowadzamy do piątego seta, ale nie stawiamy „kropki nad i” – przyznała Aleksandra Wójcik. – Ale to spotkanie mogło się podobać. Przyjechała do nas bardzo mocna drużyna. Wiemy z kim się mierzyłyśmy, czułyśmy duży respekt, ale to była też okazja, żeby się pokazać i trochę zrehabilitować za ostatni mecz z Bielskiem. Cieszy, że potrafiłyśmy się postawić. Zabrakło szczęścia i doświadczenia, które było po stronie zespołu z Novary. To już za nami, zamykamy ten rok i mam nadzieję, że w nowy wejdziemy z nową energią – dodała przyjmująca mistrzyń Polski.

Defensywa była naszym kluczem do postawienia się rywalkom, bo po drugiej stronie miał kto grać i poprzeczka była zawieszona naprawdę wysoko. Tą obroną sprawiłyśmy jednak, że momentami byłyśmy lepszym zespołem – stwierdziła libero ŁKS-u, Krystyna Strasz.To był nasz ostatni mecz w tym roku. Dla mnie był on bardzo udany i będę go wspominać bardzo miło, ponieważ wywalczyłam w nim swoje pierwsze mistrzostwo Polski. Teraz lepsze występy przeplatamy gorszymi, ale światełko w tunelu jest, bo takimi meczami jak ten pokazujemy, że stać nas na wiele i możemy grać z każdym przeciwnikiem na wysokim poziomie – uważa zawodniczka.

źródło: sport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved