Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Aleksandra Wieczorek: Gra w play-off to nagroda za trudy sezonu

Aleksandra Wieczorek: Gra w play-off to nagroda za trudy sezonu

fot. Silesia Volley

– Chciałyśmy wygrać z zespołem z Murowanej Gośliny za trzy punkty, by bezpośrednio awansować do play-off. Mimo wszystko jakoś nam się udało dostać do ćwierćfinału i mamy nadzieję, że teraz to wykorzystamy i pokażemy się z dobrej strony – powiedziała rozgrywająca Silesii Volley, Aleksandra Wieczorek. Zawodniczki z Mysłowic przegrały swój ostatni mecz ligowy 1:3, jednak ta porażka zapewniła im miejsce w fazie play-off.

 



Spotkanie z KS-em Murowana Goślina nie było dla was najszczęśliwsze. Przegrana 1:3 była dla was chyba nieco niespodziewanym wynikiem?

Aleksandra Wieczorek: – Jesteśmy rozczarowane, bo nie zagrałyśmy na naszym najwyższym poziomie. Popełniałyśmy bardzo dużo niewymuszonych błędów, czym pomagałyśmy rywalkom. Pierwszy set zakończył się pogromem, nie byłyśmy w stanie przebić się przez blok goślinianek. Po tym laniu trener powiedział nam, że mamy wyjść na boisko, jakby tego seta nie było i walczyć.

Najbardziej rozczarowałyście w pierwszym secie, w którym przegrałyście aż 8:25. Rywalki kompletnie was zdominowały.

– Dobry blok goślinianek był dla nas zaskoczeniem, nie spodziewałyśmy się aż tak dobrej gry w tym elemencie z ich strony. Przed meczem oglądałyśmy wideo ze spotkań KS-u i nic nie zapowiadało takiego obrazu pierwszego seta. Dużo pomogła im też zagrywka, którą mocno odrzuciły nas od siatki i musiałyśmy grać wysokimi piłkami. To było wodą na młyn dla ich dobrej gry. Byłyśmy zdziwione, że z akcji na akcję jest coraz gorzej. Każda z nas była bardzo zmotywowana. Może chciałyśmy za bardzo i stąd w pierwszym secie pojawił się taki paraliż?

Później udało wam się jednak wrócić na dobre tory i wygrać seta. Kluczowa była chyba trzecia partia, w której przegrałyście po walce na przewagi. Po przegranej 27:29 już się nie podniosłyście. To definitywnie podcięło wam skrzydła?

– Miałyśmy okazję, by wygrać trzeciego seta. Po porażce na przewagi byłyśmy rozgoryczone, że nam się to nie udało. Tym bardziej nas to zabolało, że przegrywałyśmy 22:24, a doprowadziłyśmy do remisu i miałyśmy piłkę setową w górze. Niestety nie udało nam się osiągnąć celu i objąć prowadzenia 2:1. Nie wiem, czy możemy to nazwać podcięciem skrzydeł, po prostu w naszej grze czegoś zabrakło.

Końcówka sezonu nie jest łatwa chociażby z powodu coraz bardziej odczuwalnych urazów. W waszym zespole kontuzje też się pojawiły, a do składu zawitała młodość…

– Borykamy się z problemami kadrowymi i część zawodniczek narzeka na kontuzje. Musimy radzić sobie między innymi bez Marty Jaszczuk, której miejsce zajęła Ewelina Karsztun. Trzeba powiedzieć, że Ewelina spisuje się bardzo dobrze i radzi sobie w meczach ligowych. Swoją szansę dostała też Karolina Olczyk i również pokazuje się z dobrej strony. Może faktycznie brakuje nam trochę doświadczenia i ogrania, ale teraz już nic z tym nie zrobimy, gramy dalej.

Pomimo zajęcia miejsca numer 9 zagracie w play-off. Wszystko dzięki SMS-owi Szczyrk, który w tych rozgrywkach nie będzie uczestniczył. Jesteście zadowolone, że macie szansę jeszcze przedłużyć sobie sezon?

– Chciałyśmy wygrać z zespołem z Murowanej Gośliny za trzy punkty, by bezpośrednio awansować do play-off. Gdybyśmy wygrały, to mogłyśmy zająć nawet 7. miejsce, co byłoby naprawdę fajnym wynikiem. Mimo wszystko jakoś nam się udało dostać do ćwierćfinału i mamy nadzieję, że teraz to wykorzystamy i pokażemy się z dobrej strony. Dla nas taki wynik i możliwość gry w play-off to nagroda za trudy całego sezonu.

Jak z twojej perspektywy wyglądała faza zasadnicza tego sezonu w wykonaniu Silesii Volley?

– Przede wszystkim nasza gra na przestrzeni sezonu była nierówna i mocno falowała, czego dobrym przykładem jest bardzo równy mecz z liderem, który mogłyśmy wygrać 3:2 i stosunkowo gładka porażka z KS-em Murowana Goślina. Czasami pokazywałyśmy pazur i było dużo walki, ale czasami trafiały się spotkania, w których mecz i punkty uciekały nam koło nosa.

W ostatnim czasie w mediach pojawiła się informacja, iż Silesia Volley może mieć kłopot, by zagrać w przyszłym roku w I lidze ze względów finansowych. Czy już teraz odczuwacie z tego tytułu jakiś dyskomfort?

– Jako zawodniczki nie odczuwamy problemów, o których się mówi. Ja jestem tutaj piąty rok i na tę chwilę wszystko jest w porządku. Dotarły do nas informacje, że miasto nie chce nas sponsorować w takim zakresie jak do tej pory i daje o połowę mniejszą dotację, ale wierzę w to, że władze Silesii Volley pozyskają sponsorów i utrzymają I ligę w Mysłowicach. Na razie o tym wszystkim nie myślimy. Chcemy dobrze wypaść w play-off i dopiero po ich zakończeniu zobaczymy co dalej. Czas pokaże.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved