Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Aleksandra Pasznik: To wygląda jak ratowanie sezonu

Aleksandra Pasznik: To wygląda jak ratowanie sezonu

fot. Bogusław Krośkiewicz

Nowy trener na razie nie wpłynął na lepsze wyniki BKS-u Bielsko-Biała. W sobotę bialanki przed własną publicznością uległy w trzech setach Budowlanym Łódź. – Obecnie zajmujemy ostatnie miejsce w orlenligowej tabeli, ale mam nadzieję, że pod koniec rozgrywek w naszej hali spotkamy się w innej sytuacji. Przykro się na to patrzy – powiedziała rozgrywająca klubu z Podbeskidzia Aleksandra Pasznik.

Przyjście nowego trenera Tore Aleksandersena miało być dla bialanek z BKS-u motywacją do działania i początkiem zmiany wyników osiąganych przez zespół. Na razie jednak drużyna z Podbeskidzia nie jest w stanie pokonać własnych demonów i w sobotę uległa w kolejnym spotkaniu Grot Budowlanym Łódź. W czasie pojedynku w oczy rzuciło się to, że gospodynie potrafiły toczyć wyrównany bój, ale wyłącznie do dziesięciominutowej przerwy, po której przegrały ostatniego seta 13:25. – Bardzo ciężko jest mi powiedzieć, co się stało, ponieważ nie jest to pierwszy raz, kiedy odcina nam „prąd”. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, co się dzieje. Być może przyczyną tego było to, że Joanna Staniucha-Szczurek z powodu kontuzji nie mogła już dłużej grać. Możliwe, że wtedy straciłyśmy wiarę – powiedziała po spotkaniu rozgrywająca BKS-u, Aleksandra Pasznik. Jest to w tej chwili trzecia zawodniczka na tej pozycji w klubie. Do niej i Magdaleny Gryki w minionym tygodniu dołączyła Amerykanka, Erica Handley. W pojedynku z łodziankami była najjaśniejszym punktem swojego zespołu, jeśli chodzi o zaskoczenie rywalek. Mimo iż jeszcze nie była w stanie opracować wszystkich schematów zagrań swojej drużyny, to mocno oddziałała zagrywką na Budowlanych i sama zdobyła 3 punkty w ataku i tyle samo w bloku. – Taka była decyzja trenera. Na treningu ćwiczymy we trzy, zmieniamy się. Mam nadzieję, że Tore Aleksandersen będzie dawał szansę tej, która lepiej spisze się podczas ćwiczeń. Zobaczymy, jak to będzie wyglądać. Większa konkurencja i mobilizuje, i denerwuje. Na treningu po prostu jest w tej chwili więcej stania, a ja lubię większą intensywność. Mimo tego mam nadzieję, że wyjdzie nam to na dobre. Po to w końcu przyszła do nas Erica – powiedziała Pasznik.



Kiedy więc będzie można oczekiwać poprawy gry ze strony bialanek? – Mam nadzieję, że pierwszych zmian związanych z obecnością nowego szkoleniowca będziemy mogły oczekiwać jak najszybciej. Mamy dość przegrywania. Przed nami dwa tygodnie wolnego spowodowane Pucharem Polski, więc mam nadzieję, że ten ciężko przepracowany czas spowoduje, że w końcu wygramy – oznajmiła rozgrywająca. Według niej to już nie jest złe wejście w sezon, ale próba uniknięcia barażu. – Na razie to wygląda jak ratowanie sezonu. Obecnie zajmujemy ostatnie miejsce w orlenligowej tabeli, ale mam nadzieję, że pod koniec rozgrywek w naszej hali spotkamy się w innej sytuacji. Przykro się na to patrzy. Kibice chcą, byśmy grali lepiej i są z nas niezadowoleni. My także nie jesteśmy z siebie zadowolone i ciężko nam tak grać. Dobrze, że mamy Klub Kibica, który nas wspiera mimo porażek. Mam nadzieję, że odwdzięczymy się mu za to mnóstwem punktów – zakończyła zawodniczka.

 

Kto zdobędzie złoto Orlen Ligi w sezonie 2016/2017?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved