Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Aleksandra Lipska: Mogło to wywoływać frustrację i niedosyt

Aleksandra Lipska: Mogło to wywoływać frustrację i niedosyt

fot. Michał Szymański

– Sytuacja w klubie od samego początku była dla mnie niecodzienna. Na początek zmiana trenera na dwa dni przed pierwszym meczem ligowym, potem rozegrałyśmy siedem kolejek w dziewięcioosobowym składzie, aż po obecne kłopoty finansowo-organizacyjne – mówi na łamach serwisu polsatsport.pl była już siatkarka Wisły Warszawa, Aleksandra Lipska.

– Takie okoliczności nie wpływają pozytywnie na budowanie pewności psychicznej w zespole. Mimo to, jako zawodniczki dawałyśmy z siebie 100% na treningach, wychodząc na parkiet bez względu na przeciwnika. Czułyśmy się drużyną, która chce coś zdobyć i wygrać. Niestety to nie wystarczało. Czy awans przerósł możliwości klubu? Nie mnie to oceniać, ale z doświadczenia wiem z uwagi na znajomość realiów I ligi, jak i ekstraklasy – różnice zaczynają się już na szczeblu organizacyjnym, na finansach kończąc – powiedziała była zawodniczka warszawskiego klubu, Aleksandra Lipska.



– Sytuacja jest bardzo ciężka. Jako zawodniczki zrobiłyśmy wszystko co w naszej mocy, żeby klub istniał i funkcjonował tak, jak powinien. Nic już w tym momencie nie zależy od nas. Prawda jest taka, że w tej sytuacji to my jesteśmy najbardziej pokrzywdzone. Jest nam bardzo ciężko. Nigdy nie sądziłam, że coś takiego mi się przydarzy – dodała libero, która wciąż jest zawodniczką klubu, Adriana Adamek.

Jak sobie radziły z tą sytuacją zawodniczki zagraniczne? Były jakieś oczekiwania na grę w polskim klubie, lidze, a zderzenie z rzeczywistością jaką zastały po przyjeździe… – Dziewczyny spotkały się z dużym wyzwaniem, zresztą jak my wszystkie. Trenowały z nami, jeździły na mecze, ale nie mogły pomóc na boisku, choć były w pełnej gotowości. Mogło to wywoływać frustrację i niedosyt, takie po prostu ludzkie uczucie niemocy. Wydaje mi się, że zapamiętają ten czas spędzony w Warszawie, ale o szczegóły należałoby się dopytać już samych zainteresowanych – powiedziała Lipska.

Lipska nie jest już związana z Wisłą kontraktem. Czy bezpośrednim powodem były problemy finansowe? – Owszem, rozwiązałam kontrakt z klubem. Zarząd chciał wprowadzić obniżenie wynagrodzeń, na co się nie zgodziłam, stąd moja decyzja o opuszczeniu klubu – dodała zawodniczka. – Na zmiany nie zgodziły się również Katarzyna Olczyk oraz Niki (Nicolle Correa), odeszła także Joyce Silva. Myślę, że pozostałe dziewczyny na pewno rozważały różne zakończenia tej sytuacji, ale każda ostatecznie o swoim dalszym losie w klubie podejmowała decyzję indywidualnie – kontynuuje była zawodniczka Wisły.

Rozmawiała Natalia Perlińska – więcej w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved