Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Aleksandra Krzos: Przed nami jeszcze dużo pracy

Aleksandra Krzos: Przed nami jeszcze dużo pracy

fot. Karolina Koster

– Na pewno jeszcze nie jest to to, co chciałybyśmy prezentować. Przed nami jeszcze dużo pracy, żeby dopiąć to wszystko na ostatni guzik – powiedziała po wygranym meczu z Legionovią Legionowo libero Chemika Police Aleksandra Krzos. Zawodniczka mistrzyń Polski przyznała także, że cieszy się, że w Orlen Lidze szansę dostają młodzi, polscy szkoleniowcy. – W Polsce nie brakuje młodych, ambitnych szkoleniowców i należy korzystać z tego, co się ma na własnym podwórku – mówi.

Wynik na tablicy brzmi 3:0, ale chyba nie można powiedzieć, że było to jednostronne spotkanie. Momentami młode dziewczyny z Legionowa naprawdę wam się postawiły…

Aleksandra Krzos: Absolutnie podzielam opinię, że dziewczyny z Legionowa zagrały bardzo dobre spotkanie, pojawiło się dużo ambitnych obron z ich strony. Trzeba jednak zaznaczyć także nasze błędy, szczególnie w tym trzecim secie. Zrobiłyśmy sobie tam w miarę bezpieczną przewagę, chociaż mówi się, że takich nie ma, ale ta wydaje się była na tyle wysoka, żeby można było pograć na spokojnie. Niestety zrobiłyśmy kilka błędów i spowodowało to, że rywalki nas doszły i wkradły się nerwy. Taka jest siatkówka i trzeba być skoncentrowanym do samego końca.



Widać było, że wasze rywalki mocno ryzykowały zagrywką i momentami bardzo mocno utrudniały wam przyjęcie.

– Tak, to prawda. Zmieniają kierunki i często ta zagrywka zaskakuje. Wiedziałyśmy o tym, ale i tak nie ustrzegłyśmy się błędów w przyjęciu. Niektóre dziewczyny z Legionowa dysponują naprawdę mocną zagrywką. Myślę, że jeżeli będą nad tym pracowały, to z roku na rok będą dysponowały coraz silniejszym serwisem.

Dużo wam jeszcze brakuje do tego, co chciałybyście grać, czy może to jest już to?

– Na pewno jeszcze nie jest to to, co chciałybyśmy prezentować. Przed nami jeszcze dużo pracy, żeby dopiąć to wszystko na ostatni guzik. Ciężko pracujemy nad tym na treningach i wierzę, że to w przyszłości przyniesie pozytywny efekt.

Teraz jest jeszcze taki spokojniejszy okres i czas na trening, ale już niebawem dojdzie Liga Mistrzyń i tego czasu będzie mniej…

– Dokładnie, dlatego teraz treningi, które nam przygotowuje nasz sztab szkoleniowy, są bardzo ciężkie. Uważam, że praca ta wygląda bardzo dobrze i z dnia na dzień jest coraz lepiej.

Mówiąc o trenerach, nie sposób nie zauważyć, że w Orlen Lidze sporo szans dostają ostatnio młodzi, polscy trenerzy. W meczu z Legionovią było to widać doskonale, kiedy po obu stronach stali Jakub Głuszak i Robert Strzałkowski, to jest chyba bardzo pozytywne?

– Ja się z tego bardzo cieszę, bo uważam, że nasi trenerzy także zasługują na szansę, aby się wykazać. Kiedy dowiedziałam się, że u nas w Chemiku Police trenerem będzie Kuba Głuszak, nie kryłam tego, że jestem zadowolona. W Polsce nie brakuje młodych, ambitnych szkoleniowców i należy korzystać z tego, co się ma na własnym podwórku.

Ty wróciłaś do Polic po wypożyczeniu. Duże zmiany zastałaś w porównaniu do momentu, kiedy opuszczałaś zespół?

– Nie było w zespole dużo rotacji, także wszystkie się znałyśmy, może poza Jeleną Blagojević i Madelaynne Montano. Czuję się świetnie, tak jakbym w ogóle nie wyjeżdżała, jakbym cały tamten rok spędziła z nimi i to jest super, że wchodząc do szatni, czuję się jak u siebie w domu.

Kto zdobędzie złoto Orlen Ligi w sezonie 2016/2017?

zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved