Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Aleksandra Krzos: Chętnie pogram z Developresem jeszcze o jakieś złoto

Aleksandra Krzos: Chętnie pogram z Developresem jeszcze o jakieś złoto

fot. Łukasz Krzywański

– Nie mogę już doczekać się powrotu do normalności oraz kolejnego sezonu, bo bardzo żałuję, że ten ostatni zakończył się przed play-off. Ominęło nas wiele dobrych emocji – powiedziała Aleksandra Krzos, libero Developresu SkyRes Rzeszów.

Aleksandra Krzos jest drugą zawodniczką, która przedłużyła współpracę z Developresem SkyRes Rzeszów. Nie zastanawiała się ona nad przejściem do innego klubu, bo w Rzeszowie czuje się bardzo dobrze, a poza tym według niej dużym atutem Developresu była między innymi atmosfera w zespole. – Ten sezon pokazał mi, że szatnia znaczy bardzo wiele. Nigdy nie miałam tak dobrej szatni. Na żadną z dziewczyn nie mogę złego słowa powiedzieć. To jest duży atut. Oprócz tego wszystko jest super – miasto, klub i najwspanialsi kibice. Poza tym lubię i zawsze lubiłam grać na Podpromiu, nawet jak przyjeżdżałam z innymi drużynami. Kibice są blisko, wszystko słychać – powiedziała Aleksandra Krzos, która w swoim dorobku ma już tytuły mistrza Polski oraz Puchar Polski w barwach Chemika. Liczy jednak, że podobne sukcesy będzie mogła świętować również w barwach ekipy z Podkarpacia. – Z Developresem pogram chętnie jeszcze o jakieś złoto w Polsce i możliwie najlepsze miejsce w Lidze Mistrzyń – dodała libero drużyny z Rzeszowa.



Nie zawsze Krzos grała na tej pozycji. Wcześniej była przyjmującą, która osiągała sukcesy w kategoriach młodzieżowych. Jednak za namową Wojciecha Kaszy zdecydowała się zmienić pozycję. – Z przejściem na libero była błaha sprawa. Akurat mieliśmy niedobór na tej pozycji w drużynie. Trener Kasza postanowił mnie przebranżowić i tak już zostało, ale miło wspominam granie jako przyjmująca. Sporo wtedy wygrywałyśmy, ale nie narzekam – podkreśliła Krzos, która nie ukrywa, że w przyszłości można by zmodyfikować nieco uprawnienia libero. – Bez nas nic by się nie odbyło. Problem w tym, że możemy być na zero albo na minusie. To jest cały błąd systemu. Gdyby kiedyś były jakieś zmiany, to może wprowadzono by jakiś atak z drugiej linii. Byłoby miło – dodała zawodniczka.

Obecnie stosuje się ona do zaleceń rządowych i stara się nie wychodzić zbyt często z domu. Próbuje podtrzymać dyspozycję fizyczną, ale jednocześnie nie ukrywa, że myśli już o kolejnym sezonie. – Nie możemy za dużo wychodzić, a o treningu z drużyną nie ma mowy, więc trzeba zadbać o mięśnie. Stabilizacja formy, domowa siłownia, ćwiczenia i ćwiczenia. Nie mogę już doczekać się powrotu do normalności oraz kolejnego sezonu, bo bardzo żałuję, że ten ostatni zakończył się przed play-off. Ominęło nas wiele dobrych emocji – zakończyła Aleksandra Krzos.

źródło: nowiny24.pl, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved