Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Aleksandra Jagieło: Przestój może niepokoić

Aleksandra Jagieło: Przestój może niepokoić

fot. Bogusław Krośkiewicz

– To było trudne spotkanie. W tym sezonie naprawdę nasi przeciwnicy podchodzą do meczów na luzie, grają na maksymalnym ryzyku – mówiła po zwycięstwie w Łodzi Aleksandra Jagieło, przyjmująca Chemika Police.

Mistrzynie Polski mają na swoim koncie komplet wygranych w Orlen Lidze, a w czwartkowym pojedynku 3:1 pokonały na wyjeździe ŁKS Commercecon Łódź. – To było trudne spotkanie. W tym sezonie naprawdę nasi przeciwnicy podchodzą do meczów na luzie, grają na maksymalnym ryzyku. Jak zacznie im wchodzić, to trudno jest tę falę powstrzymać. Wiedziałyśmy, co łodzianki grają, ale czasem pojawiały się problemy z wdrożeniem taktyki, którą mieliśmy przygotowaną. Dobre zawody zagrała Ewa Kwiatkowska. Środkowa bardzo szybko chodzi na fasta, a do tego ma trudny serwis. ŁKS również umiejętnie pracował wyblokiem, dlatego zdobywanie punktów nie było łatwe. Najważniejsze, że mamy komplet zwycięstw w lidze – mówiła Aleksandra Jagieło, kapitan Chemika.



Gorąco było w trzecim secie. Policzanki prowadziły już 19:14, jednak rywalki odrobiły straty i doprowadziły do rywalizacji na przewagi. Zaciętą końcówkę wygrały mistrzynie Polski. – Końcówka była emocjonująca, w sumie dopiero w trakcie kolacji zapytałam, kto skończył ostatni atak. Dziewczyny przypomniały mi, że była to Malwina. Fajnie, że wygrałyśmy zaciętą końcówkę. Martwić może jednak przestój, który do tej końcówki doprowadził. Musimy nad tym popracować – dodała przyjmująca mistrzyń Polski.

W poprzednim sezonie Aleksandra Jagieło nie miała szczęścia do statuetek. Przypadkowo rozbiła dwie. Okazuje się, że niefortunna passa jest kontynuowana w bieżących rozgrywkach. – Na trybunach siedziała Paulina Maj-Erwardt. Po meczu wszyscy szli się z nią przywitać, ja również chciałam. Przechodziłam koło ławki rezerwowych. Wcześniej odpięłam stabilizatory, bo już skończył się mecz i streching. Właśnie ten stabilizator zahaczył o nagrodę Kasi Zaroślińskiej i statuetka pękła. Ja już naprawdę nie wiem, czy śmiać się z tych sytuacji, czy płakać. Nie do wiary, że tyle razy przytrafiło się to jednej osobie. Mam nadzieję, że mój pech przyniesie szczęście całemu zespołowi – z uśmiechem zakończyła kapitan Chemika.

 

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved