Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Aleksandra Filip: Każdy mecz to osobna historia

Aleksandra Filip: Każdy mecz to osobna historia

fot. Jerzy Wojtuszek

W miniony weekend kolejne punkty do swojego konta dodały siatkarki AZS-u Politechniki Śląskiej Gliwice. Zespół z województwa śląskiego podejmował we własnej hali dołujący KS Murowana Goślina i wygrał, choć nie bez problemów. Do radości ze zwycięstwa gliwiczankom potrzeba było aż pięciu setów. – Myślę, że trzeba cieszyć się z tych dwóch oczek i z optymizmem patrzeć w przyszłość – przyznała rozgrywająca AZS-u, Aleksandra Filip.

Ostatnie tygodnie są dla akademiczek z Gliwic bardzo udane. Zespół ze Śląska w pokonanym polu zostawił SMS PZPS Szczyrk oraz Nike Węgrów, a na kolejną wygraną liczył w domowym pojedynku z KS-em Murowana Goślina. Przedmeczowego założenia o zgarnięciu pełnej puli punktowej nie udało się zrealizować, jednak summa summarum to gliwiczanki zeszły z parkietu z tarczą. Przegrywając w meczu 1:2, gospodynie zdołały się podnieść, odrobić straty i doskonale zaprezentować się w tie-breaku, zwyciężając 15:8. Czy to satysfakcjonujący wynik? – Myślę, że trzeba cieszyć się z tych dwóch oczek i z optymizmem patrzeć w przyszłość. Każde punkty, każda wygrana motywują do dalszej pracy – przyznała rozgrywająca AZS-u, Aleksandra Filip.

W pierwszej odsłonie gospodynie były stroną dominującą i pewnie wygrały z ekipą prowadzoną przez Piotra Sobolewskiego. Od drugiego seta akademiczki pokazały wszystkie swoje mankamenty – niestabilne przyjęcie, nie do końca dobrze zorganizowaną obronę oraz nerwowość przy niekorzystnym wyniku. Dwa przegrane sety podziały jednak motywująco i w partii numer cztery oraz pięć na akademiczki nie było już mocnych. Bardzo efektowny był zwłaszcza tie-break, w którym gliwiczanki pokonały przeciwniczki aż 15:8. – Osobiście nie zgadzam się z tezą, że piąty set to loteria. Bardziej nazwałabym go siatkarskim setem prawdy, w którym tak naprawdę decydują detale i umiejętności poszczególnych zawodniczek znajdujących się na boisku. Myślę, że nasz zespół się dociera, poznajemy siebie i powoli wiemy komu wystawić trudne piłki w końcówce. Mam nadzieję, że w miarę upływu czasu będzie to funkcjonowało coraz lepiej – powiedziała o decydującej części tego meczu rozgrywająca AZS-u.



Szczególnie dobre wrażenie w kluczowych momentach setów sprawiała jedna z nowych siatkarek w klubie z Gliwic, Sandra Szychowska. Przyjmująca była bardzo widoczna w końcówkach setów, kiedy to pod jej rękę wędrowało wiele trudnych, ale i niezwykle ważnych piłek. Czy to zamierzona taktyka na końcówki setów? – W siatkówce rzadko co dzieje się przypadkiem. Do każdego meczu przygotowujemy się indywidualnie i to powinno przynosić efekty. Sandra na pewno jest bardzo doświadczoną zawodniczką i myślę, że jest w stanie pociągnąć grę zespołu w trudnych momentach, co zresztą potwierdza swoją grą – oceniła Filip.

W zbliżający się weekend zawodniczki z Gliwic zmierzą się w derbach województwa śląskiego z Silesią Volley Mysłowice. Gliwiczanki bardzo dobrze znają najbliższe rywalki, ponieważ przed sezonem kilkukrotnie miały okazję rozegrać mecze sparingowe. Czy w tym meczu uda im się podtrzymać zwycięską passę? – Mam nadzieję, że w kolejnych meczach również uda nam się wywozić punkty. Teraz czeka nas walka o oczka na trudnym terenie w Mysłowicach. Gramy o każdy punkt i mamy nadzieję, że przyniesie to efekt – przyznała bez jasnej deklaracji Aleksandra Filip.

Pierwsze pięć spotkań ligowych w sezonie 2015/2016 beniaminek z Gliwic ma już za sobą. Jakie wrażenie na akademiczkach zrobiły ich dotychczasowe rywalki oraz wyniki, które padały w pierwszoligowej rywalizacji na innych parkietach? – Oprócz dwóch czy trzech zespołów ta liga jest bardzo wyrównana. Wydaje mi się, że oprócz tych czołowych ekip każdy może wygrać z każdym, aczkolwiek muszę podkreślić, że nie można lekceważyć beniaminków. Potwierdził to chociażby mecz Chemika z Wisłą Warszawa, gdzie faworyzowana Wisła przegrała. Każdy mecz to osobna historia, trzeba walczyć i my właśnie tak robimy. Nasz zespół to mieszanka dziewczyn, które mają pierwszoligowe doświadczenie z tymi, które mają ogromne możliwości. Jeśli dalej będziemy dobrze trenować to może być z tego dużo dobrego – zakończyła rozgrywająca AZS-u Politechniki Śląskiej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved