Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Aleksander Butko: Cieszymy się z mistrzostwa, przed nami Final Four

Aleksander Butko: Cieszymy się z mistrzostwa, przed nami Final Four

fot. archiwum

Zenit Kazań został mistrzem Rosji w siatkówce mężczyzn, w rozegranych 26 spotkaniach poniósł jedną porażkę. W ostatnim meczu Zenit pokonał Biełogorie 3:0 i zapisał na swoim koncie 74 punkty. – Byliśmy bojowo nastawieni na ten mecz i dzięki temu wygraliśmy, był to nasz ostatni sprawdzian przed czekającymi nas meczami w Final Four Ligi Mistrzów z tak silnym rywalem, jakim jest Biełogorie – powiedział Aleksander Butko.

Mecz z Dinamem Kazań był waszym ostatnim meczem we własnej hali, jak ocenia pan to spotkanie?



Aleksander Butko: – Dla nas to był ostatni mecz w domu. Co więcej zagraliśmy bardzo dobre zawody, każdy z nas zaprezentował się z dobrej strony. Każdy gracz wiedział doskonale, że żegnamy się z fanami na pół roku. Przegranie spotkania w takim momencie było nie do pomyślenia, nastroje były znakomite.

W pierwszym secie z Dinamo wychodziło ci niemal wszystko, atakowałeś niemal ze stuprocentową skutecznością, z czego to wynikało?

– Wychodziło nam niemal wszystko, to nie znaczy, że specjalnie przygotowaliśmy się do tego spotkania. Było kilka piłek, które udało mi się skończyć, z czego jestem bardzo zadowolony. Nie znaczy, że przygotowuję się do tego specjalnie. Być może w Nowosybirsku w ekipie Lokomotiwu często byłem zagrożeniem dla rywali. W Zenicie ważniejsze jest, aby myśleć, jak współpracować z kolegami z drużyny, a nie jak zdobyć jak najwięcej punktów.

Czy dla ciebie jest to pierwszy tytuł mistrza Rosji?

– Tak, pierwszy, cztery razy zdobyłem srebrny medal w rosyjskiej ekstraklasie. Co ciekawe, w ostatnim meczu nigdy nie wygrałem. Jestem jednak powściągliwy, ponieważ nie było fazy play-off, poza tym nadal mamy szansę wygrania Ligi Mistrzów.

Czy towarzyszyły wam emocje, kiedy na waszych szyjach zawisły złote medale?

– Wcześniej myślałem, że kiedy zostanę mistrzem, uczucie będzie bardzo przyjemne. Teraz wszystko odbyło się cicho, ponieważ nie było serii play-off. Pamiętam, jak szczęśliwa była ekipa z Kazania, gdy zespołowi udało się uzyskać przewagę w play-off. Tym razem złoty medal udało nam się zdobyć na kilka kolejek przed końcem, dlatego nie była to pełna radość.

Jak zapatrujesz się na półfinałowy mecz z Resovią w Lidze Mistrzów?

– Nie chcę zapeszać. Mogę powiedzieć, że ten mecz będzie bardzo trudny, ponieważ Resovia będzie grała przed własną publicznością. Trzeba pamiętać, że w ostatnim sezonie Resovia wygrała z nami w półfinale Ligi Mistrzów.

Można powiedzieć, że to Marco Ivović pozbawił was gry w finale, teraz gra w Biełogorie…

– Tak, on zagrał bardzo dobry mecz, bez niego sukces Resovii byłby niemożliwy. Jestem bardzo zadowolony, że będę mógł zagrać przeciwko swojemu rodakowi Olegowi Achremowi. Wcześniej zagrałem przeciwko niemu w 2008 roku w finale Ligi Mistrzów w Pradze. Ja grałem w Iskrze Odincowo, a on w Iraklisie Saloniki, moja ekipa przegrała. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi z Olegiem, razem dorastaliśmy, razem wychowywaliśmy się i nadal utrzymujemy kontakty.

W Resovii gra Bartosz Kurek, który w momencie gdy opuszczał Rosję, wypowiedział wiele nieprzyjemnych rzeczy o tym kraju i ludziach. Czy chciałbyś mu odpowiedzieć na boisku sportową rywalizacją?

– Słyszałem o tej historii, ale to było dawno. Spotkaliśmy się wiele razy w meczach klubowych i w reprezentacji z Kurkiem. Myślę, że jeśli ktoś chciał coś udowodnić, to już się to stało.

Czy pamiętasz jeszcze zwycięstwo Lidze Mistrzów z Lokomotiwem?

– Oczywiście. Organizacja była na najwyższym poziomie, włożono wiele wysiłku, aby ten turniej się odbył. Był to pierwszy finał Ligi Mistrzów rozegrany na Syberii. Lokomotiw wygrał i z tego najbardziej byliśmy zadowoleni.

źródło: inf. własna, zenit-kazan.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary, ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved