Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Zamknięcie w czterech ścianach oznacza walkę z samym sobą

Aleksander Śliwka: Zamknięcie w czterech ścianach oznacza walkę z samym sobą

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Muszę ze sobą walczyć. Jestem osobą, która jest uzależniona od wysiłku fizycznego. Zamknięcie w czterech ścianach oznacza dla mnie walkę z samym sobą. Staram się radzić sobie z tym jak mogę – powiedział Aleksander Śliwka, przyjmujący reprezentacji Polski.

Obecnie w wielu krajach zarówno w Europie, jak i na całym świecie rządy wprowadziły szereg ograniczeń, które mają zapobiec nagłemu rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Są one uciążliwe dla obywateli. Szczególnie sportowcy muszą nagle przestawić się na zupełnie inny tryb funkcjonowania, co nie jest dla nich łatwe, tym bardziej, że wcześniej byli przyzwyczajeni do ciągłego wysiłku. – Muszę ze sobą walczyć. Jestem osobą, która jest uzależniona od wysiłku fizycznego. Zamknięcie w czterech ścianach oznacza dla mnie walkę z samym sobą. Staram się radzić sobie z tym jak mogę. Codziennie się zmęczyć, zrobić, aby ciało zupełnie się nie rozleniwiło. Także żeby głowie zapewnić jakiś wysiłek, to pozwala mi normalnie funkcjonować – podkreślił Aleksander Śliwka.



Ważnym elementem w obecnej sytuacji jest dystans do samego siebie. Przydaje się on także w sportach grupowych, do których zaliczana jest siatkówka. Tę cechę posiada przyjmujący reprezentacji Polski. – Staram się być taką osobą. To umiejętność, której trzeba się nauczyć. Kiedyś nie miałem tego. Między innymi, funkcjonując w grupie trzeba go mieć. Żeby funkcjonować razem trzeba się śmiać, trzeba z siebie żartować, bo inaczej trudno jest wytrzymać tylko i wyłącznie na poważnie – dodał mistrz świata z 2018 roku.

Już od ponad miesiąca nie rozgrywane są mecze siatkarskie, a w mediach można zobaczyć siatkarskie starcia sprzed lat. Zawodnicy mogą je sobie przypomnieć oraz podejrzeć grę swoich idoli. – W czasie pandemii są często powtarzane mecze z przeszłości. Największe sukcesy polskiej reprezentacji, największe wygrane. Była okazja, żeby pośledzić kadrę. Mogłem sobie przypomnieć, jak grał Michał, jak się zachowywał. W jakich elementach brylował. To zostało od małego – zaznaczył Śliwka, który rozegrał jeden mecz przeciwko Michałowi Winiarskiemu, ale nie będzie wspominał go zbyt dobrze. – Udało mi się na szczęście raz przeciwko niemu zagrać. Dostaliśmy srogie baty, 3:0 w Warszawie, gdy grał w Skrze Bełchatów – zakończył reprezentant Polski.

źródło: opr. własne, sport.tvp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved