Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Zagraliśmy nieźle i w miarę równo

Aleksander Śliwka: Zagraliśmy nieźle i w miarę równo

fot. Sylwia Lis

Bez straty seta siatkarze Asseco Resovii pokonali na własnym terenie GKS Katowice, choć w trzecim secie przegrywali już 15:20. – Plan wykonaliśmy i chociaż było trochę nerwowości, to wszystko się dobrze skończyło. W trzecim secie w trudnym momencie wszedł Jochen Schöps i bardzo nam pomógł swoim doświadczeniem odrobić tę stratę – powiedział Strefie Siatkówki przyjmujący rzeszowian, Aleksander Śliwka.

Asseco Resovia Rzeszów była faworytem pojedynku z GKS-em Katowice i w dwóch pierwszych setach szybko narzuciła rywalom swój rytm gry, schodząc na 10-minutową przerwę przy prowadzeniu 2:0. – Potrzebowaliśmy w tym meczu zwycięstwa za trzy punkty i to najlepiej 3:0. Plan wykonaliśmy i chociaż było trochę nerwowości, to wszystko się dobrze skończyło – przyznał Aleksander Śliwka. Pomimo dość wyraźnego prowadzenia w premierowej partii – 24:18, dopiero w ostatnim momencie rzeszowianie rozstrzygnęli tę część meczu na swoją korzyść. – Jeden przestój zdarzył nam się w pierwszym secie. W trzeciej odsłonie to GKS Katowice grał po prostu bardzo dobrze i wywierał na nas presję. To ważne punkty w kontekście układu tabeli, ale pozostaje nam czekać na inne wyniki – wyjaśnił przyjmujący rzeszowian.



W trzeciej odsłonie to rywale zaczęli grać o wiele lepiej i skuteczniej, co dało im kilkupunktowe prowadzenie w końcówce. Przy stanie 15:20 w polu zagrywki pojawił się Jochen Schöps i szybko nie opuścił tego miejsca. – W trzecim secie w trudnym momencie wszedł Jochen Schöps i bardzo nam pomógł swoim doświadczeniem odrobić tę stratę. Wielkie dzięki za to dla niego, ale również dla całej drużyny, bo zagraliśmy nieźle i w miarę równo – analizował Śliwka. Jego zespół w tym ustawieniu nie tylko odrobił straty, ale także wyszedł na prowadzenie 23:20, pewnie kończąc całe spotkanie 3:0.

Gospodarze zdecydowanie lepiej poradzili sobie w ofensywie, a najlepiej punktującym siatkarzem został Thibault Rossard. Granicę 10 oczek przekroczył także Jakub Jarosz oraz Aleksander Śliwka, każdy z trzech skrzydłowych dostał sporo piłek od rozgrywającego. – Atak na skrzydłach był równo rozłożony, a także środkowi atakowali, szczególnie Barthelemy Chinenyeze, który dołożył też od siebie blok, więc cieszę się, że wszyscy zagrali na dobrym poziomie. Michał Kędzierski uruchomił w ataku każdego zawodnika i myślę, że to było naszą siłą w tym meczu – skomentował Śliwka. Dla Michała Kędzierskiego był to pierwszy występ w pierwszej szóstce od dłuższego czasu, zastąpił on w podstawowym składzie Lukasa Tichacka.Na treningach pracujemy i z jednym, i z drugim rozgrywającym, więc byliśmy przygotowani na to, żeby grać z Michałem Kędzierskim, a on sobie w tym spotkaniu świetnie poradził, równo wszystko porozkładał, fajnie zagrał i jemu również należą się gratulacje – docenił swojego kolegę przyjmujący ekipy z Podkarpacia.

Komplet punktów wywalczonych z GKS-em Katowice nie poprawił jednak pozycji Asseco Resovii w ligowej tabeli i drużyna prowadzona przez Andrzeja Kowala nadal znajduje się tuż poza czołową szóstką na dwie kolejki przed końcem sezonu zasadniczego. – Nikogo nie można lekceważyć, każdy o coś walczy, czy o utrzymanie, czy o szóstkę, czy o mistrzostwo Polski. Teraz są święta i chyba wszyscy chcemy przez dwa dni odciąć się na chwilę od siatkówki – zapowiedział Aleksander Śliwka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved