Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Świetnie się uzupełniamy

Aleksander Śliwka: Świetnie się uzupełniamy

fot. Łukasz Krzywański

Mistrzowie Polski ani myślą zwalniać tempa – Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźla ma na rozkładzie kolejnego już rywala. Tym razem ofiarą kędzierzynian padli Cerrad Enea Czarni Radom, którzy postawili się przyjezdnym, ale komplet punktów pojechał do Kędzierzyna-Koźla. – My w kluczowych momentach dokładaliśmy swój serwis, który rozstrzygał o wynikach poszczególnych setów. Bardzo się z tego cieszymy, że utrzymaliśmy nasze nerwy na wodzy i wygrywaliśmy te partie. Może mieliśmy trochę szczęścia, ale je też czasem trzeba mieć – powiedział po spotkaniu Aleksander Śliwka. 

W połowie pierwszego seta wyrwało się, że Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle ma wszystko pod kontrolą. Podopieczni Nikoli Grbicia prowadzili nawet sześcioma punktami, ale ekipa z Radomia ani myślała się poddać. Gospodarze mieli nawet swoje ogromne szanse na wygranie premierowej odsłony, ale ostatecznie kędzierzynianie wygrali zaciętą końcówkę.



–  To był bardzo ciężki, wyrównany mecz. Z moich wspomnień zawsze wynika, że przyjeżdżając tutaj gra się ciężko. Jest głośno, jest gorąco, jest kapitalna atmosfera i zawsze drużyna z Radomia ryzykuje na zagrywce. Wiadomo, że ta hala jest inna niż wszystkie, to nigdy nie jest wymówka, ale na pewno jest ona atutem gospodarzy. W tym spotkaniu kiedy gonili wynik, byli z nami na styku czy prowadzili, zawdzięczali to zagrywce. To był element, którym naprawdę świetnie grali. Na szczęście my w kluczowych momentach też dokładaliśmy swój serwis, który rozstrzygał o wynikach poszczególnych setów. Bardzo się z tego cieszymy, że utrzymaliśmy nasze nerwy na wodzy i wygrywaliśmy te sety. Może mieliśmy trochę szczęścia, jak w pierwszej partii, kiedy po bloku piłka parabolom wylądowała na samej linii, ale czasem i to szczęście trzeba mieć – podsumował spotkanie w Radomiu Aleksander Śliwka. Jego zespół w podobnym stylu wygrał również drugą i trzecią część meczu, kończąc tym samym spotkanie bez straty seta.

Pomimo porażki 0:3 miejscowy zespół pokazał się z dobrej strony. – Spodziewaliśmy się walki. Czarni Radom co roku są drużyną walczącą o każdą piłkę. Myślę, że jest to związane z kibicami, z takim wsparciem, w takiej atmosferze nie da się nie walczyć. Wiedzieliśmy, że będą ryzykowali w polu zagrywki, a nasza linia przyjęcia była trochę zmieniona, bo zabrakło Pawła Zatorskiego, ale najważniejszych momentach poradziliśmy sobie w tym elemencie – podkreślał przyjmujący mistrzów Polski. Pod nieobecność pierwszego libero kędzierzynian, ZAKSA zanotowała 43% pozytywnego i 31% perfekcyjnego przyjęcia. – Borykamy się z problemami, ale myślę, że ma ja każda drużyna. Nie będziemy w tym szukać wymówki, staramy się grać z tym, co mamy. Teraz nie było z nami Pawła Zatorskiego i wiedzieliśmy, że nie przyjedzie w środku meczu, żeby nam pomóc. Trzeba było sobie radzić bez niego – wspomniał Aleksander Śliwka. Nawet pomimo braku podstawowego libero kędzierzynianie byli w stanie wygrać kolejny mecz i dzięki wywalczonemu kompletowi punktów awansować na fotel lidera tabeli PlusLigi. –  Myślę, że też na tym polega siła naszej drużyny, że mamy zawodników na ławce, którzy też potrafią świetnie grać w siatkówkę. Świetnie się uzupełniamy, pomagamy sobie jako drużyna i to jest naszą bardzo dużą wartością – zakończył Aleksander Śliwka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved