Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Spodziewaliśmy się twardej walki

Aleksander Śliwka: Spodziewaliśmy się twardej walki

fot. Sylwia Lis

– Ciężko wskazać element, który dzisiaj dobrze funkcjonował w naszej grze. Tak naprawdę złapaliśmy kontakt i prowadzenie na chwilę tylko w drugim secie. Ja nie skończyłem dwóch kontr, potem wpadł jeden, drugi as serwisowy i szybko nam to uciekło. Dzisiaj nie było nawet punktu zaczepnego, żeby pokonać Trefl, który był świetnie dysponowany – powiedział po meczu w Gdańsku Aleksander Śliwka.

Nie mogę nie spytać o zmianę, która zaszła jakiś czas temu w drużynie. Andrzej Kowal zastąpił Roberto Serniottiego. Czy widzicie jakieś różnice w prowadzeniu treningów przez tych szkoleniowców?

Aleksander Śliwka: – Każdy trener ma swoje techniki, swoją filozofię siatkówki i chce przełożyć to na naszą grę w inny sposób. Natomiast nie będę oceniał warsztatu żadnego ze szkoleniowców. Po przyjściu trenera Kowala osiągamy całkiem niezłe wyniki. Wydaje mi się, że większe znaczenie ma to, jak my do tego podchodzimy, z jakim zaangażowaniem do gry.



Dzisiaj rozegraliście mecz za „sześć punktów”, który skończył się porażką. Co, twoim zdaniem, się do niej przyczyniło?

– Ciężko wskazać element, który dzisiaj dobrze funkcjonował w naszej grze. Tak naprawdę złapaliśmy kontakt i prowadzenie na chwilę tylko w drugim secie. Ja nie skończyłem dwóch kontr, potem wpadł jeden, drugi as serwisowy i szybko nam to uciekło. Dzisiaj nie było nawet punktu zaczepnego, żeby pokonać Trefl, który był świetnie dysponowany. Gdańszczanie odrzucali nas swoją zagrywką od siatki, dzięki temu dobrze funkcjonował ich blok – obrona. Mieli tak naprawdę przewagę w każdym elemencie. Myślę, że jest to też widoczne w statystykach.

Z drugiej strony patrząc w statystyki, to wy lepiej zaprezentowaliście się w przyjęciu.

– Nie przekłada się to niestety ani na wynik, ani na szanse, jakie mieliśmy w poszczególnych setach. Myślę, że wpadło nam trochę za dużo asów serwisowych. Nawet jeśli przyjęcie było dobre, to nie potrafiliśmy przełożyć tego na skuteczność w ataku. Na pewno wyciągniemy wnioski. Muszę przyznać, że w naszej grze nie było zbyt wielu pozytywów.

Czego spodziewaliście się po spotkaniu z Treflem?

– Spodziewaliśmy się twardej walki i meczu na wysokim poziomie. Po stronie Trefla ten poziom był na prawdę dobry, a po naszej na pewno gorszy niż w poprzednim meczu. Mamy nadzieję, że szybko wrócimy na właściwe tory.

W środę zagracie mecz 1/4 finału Pucharu CEV. Można powiedzieć, że zrobiliście pierwszy krok, wygrywając u siebie.

– Trzeba zrobić jeszcze ten drugi, który często jest cięższy i na pewno taki będzie, bo gramy na wyjeździe. Lecimy na Korsykę i tam czeka nas ostra walka. Od szczęścia dzielą nas zaledwie dwa sety, ale musimy się nastawić na to, że będzie trzeba je wyszarpać.

Kilka dni po meczu na Korsyce zagracie z Indykpolem AZS Olsztyn. Jakie macie oczekiwania związane z tym pojedynkiem?

– Do każdego meczu podchodzimy osobno. O AZS-ie Olsztyn jeszcze nie myślimy. Na razie skupiamy się na wyjeździe na Korsykę, aby tam wykonać swoje zadanie. Potem będziemy zajmować się ligą. O tym meczu, który już był, zapominamy i koncentrujemy się tylko na rewanżu w 1/4 Pucharu CEV.

Rozmawiała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)

źródło: przegladligowy.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved