Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Aleksander Śliwka: Obie drużyny są głodne zwycięstwa

Aleksander Śliwka: Obie drużyny są głodne zwycięstwa

fot. Łukasz Krzywański

– Z pewnością, ale nie możemy podejść do rewanżu z Kuzbassem z myślą, że awans do półfinału mamy już w kieszeni. Mimo wygranej na trudnym terenie w rewanżu musimy wygrać albo chociaż doprowadzić do złotego seta. Szanse oceniłbym pół na pół, bo obie drużyny są głodne zwycięstwa. Zespół z Kemerowa z pewnością będzie ryzykował i zagra agresywnie. Pytanie, jak my na to zareagujemy – mówi na łamach Przeglądu Sportowego przed rewanżowym meczem z Kuzbassem Kemerowo przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Aleksander Śliwka.

Jak zareagował pan na wszystkie obostrzenia związane z koronawirusem przed meczem z Kuzbassem Kemerowo?



Aleksander Śliwka:Pozytywną rzeczą jest to, że chcemy chronić nasze zdrowie i zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa. Na nasz mecz przyjdzie dodatkowy lekarz oraz przedstawiciele sanepidu, żeby przeprowadzić podstawowe badania. Wszystkie osoby uczestniczące w tym wydarzeniu będą miały zmierzoną temperaturę i zostaną sprawdzone pod kątem objawów chorobowych. To odgórne ustalenie, żeby w razie problemów, było wiadomo, skąd wziął się wirus. Sprawy przyjmują coraz poważniejszy obrót. Aż trudno coś mądrego powiedzieć, bo sytuacja się rozwija, pojawiają się nowe działania podejmowane przez polski rząd, władze europejskiej siatkówki czy związki sportowe. To rzutuje na całe nasze życie, a jeśli chodzi o sam sport, przewiduję, że to nie koniec decyzji mających wpływ na rozgrywki. Jednak zdajemy sobie sprawę, że zdrowie jest najważniejsze.

Może lepiej, że w ćwierćfinale Ligi Mistrzów nie wylosowaliście włoskiej drużyny, a rosyjską. Nawet jeśli wiązało się to z daleką podróżą na pierwsze spotkanie.

– Wiemy, jak wygląda sytuacja we Włoszech, a zwłaszcza w tej czerwonej strefie, gdzie mieszkańcy nie mogą opuszczać granic regionów, a do tego jest problem z podstawowymi produktami. Rozumiem powody tych decyzji i czemu one mają służyć. Co nie zmienia faktu, że uderza to we wszystkich. Odwoływane są mecze siatkarskie i piłkarskie. Trudno przewidzieć, co wydarzy się w innych krajach za tydzień. W tej chwili jest więcej znaków zapytania niż odpowiedzi, bo sytuacja zmienia się z godziny na godzinę. Nie wiadomo, jak będzie z dalszym uczestnictwem włoskich ekip w pucharach, czy Liga Mistrzów, a nawet PlusLiga, przybiorą inny format, czy rozgrywki zostaną przełożone. Czekamy na dalsze decyzje z nadzieją, że będziemy mogli normalnie grać, pracować i zarabiać. W końcu to może też rzutować na Ligę Narodów i igrzyska olimpijskie.

Wygrana na wyjeździe 3:2 to duża zaliczka przed rewanżem?

– Z pewnością, ale nie możemy podejść do rewanżu z Kuzbassem z myślą, że awans do półfinału mamy już w kieszeni. Mimo wygranej na trudnym terenie w rewanżu musimy wygrać albo chociaż doprowadzić do złotego seta. Szanse oceniłbym pół na pół, bo obie drużyny są głodne zwycięstwa. Zespół z Kemerowa z pewnością będzie ryzykował i zagra agresywnie. Pytanie, jak my na to zareagujemy. W Rosji pokazaliśmy nasz styl i graliśmy cierpliwie w wygranych partiach. Zdajemy sobie sprawę z klasy rywala, ale i własnej siły.

Rozmawiała Edyta Kowalczyk – cały wywiad w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved