Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Naszym celem jest obrona tytułu

Aleksander Śliwka: Naszym celem jest obrona tytułu

fot. Katarzyna Antczak

W spotkaniu 21. kolejki PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów na wyjeździe pokonała 3:1 AZS Politechnikę Warszawską. Dzięki temu pomimo wcześniej straconych punktów rzeszowianie wciąż liczą się w walce o finał rozgrywek. – Nasza sytuacja w ogólnej klasyfikacji jest coraz lepsza, mimo że po porażce w Lubinie nie wyglądało to wszystko najlepiej. Teraz już nie możemy odpuszczać. Musimy wygrać we wszystkich spotkaniach – powiedział przyjmujący Resovii, Aleksander Śliwka.

W niedzielnym starciu udało się wam zrewanżować AZS Politechnice Warszawskiej za porażkę w poprzedniej rundzie. Czy inżynierowie ponownie was zaskoczyli?

Aleksander Śliwka: – Nie ukrywam, że cieszymy się ze zwycięstwa za komplet punktów. Mecze wyjazdowe są o wiele trudniejsze od tych rozgrywanych we własnej hali. AZS Politechnika jest drużyną nieobliczalną, o czym świadczy nasze wcześniejsze starcie z nią na Podpromiu. Mieliśmy pewne obawy, dlatego musieliśmy się bardzo dobrze przygotować fizycznie i taktycznie. Na szczęście udało się nam zrealizować założenia i nadal pozostajemy w grze.



Przed meczem w stolicy trener Andrzej Kowal wspomniał, że trudna zagrywka będzie ważnym czynnikiem waszej gry. W pierwszych setach rywale dobrze radzili sobie z przyjęciem i dopiero w ostatniej partii udało się wam ich „ustrzelić”.

– Przed spotkaniem z akademikami odbyliśmy tylko jeden trening w niedzielny poranek. Początkowo Torwar nam nie sprzyjał i mieliśmy problem z aklimatyzacją w tej hali. Na szczęście w porę poprawiliśmy zagrywkę. Mamy czas, aby wyciągnąć wnioski z tego meczu. Przed następnym spotkaniem jesteśmy dobrej myśli.

Ostatnie dwa wyjazdowe spotkania rozgrywane z ZAKSĄ i Cuprum nie były dla was szczęśliwe…

– Były one dla nas bardzo ciężkie – straciliśmy w nich aż sześć punktów. Teraz wracamy na zwycięską ścieżkę i liczę, że pozostanie tak do końca sezonu.

Wracając jeszcze do meczu z Cuprum – co zawiodło tamtego dnia w rzeszowskiej maszynie?

– W Lubinie zagraliśmy po prostu słabe spotkanie, tymczasem nasz rywal zaprezentował dobrą siatkówkę. Udział w wygranej lubinian mieli zwłaszcza nowi zawodnicy, którzy do tej pory nie występowali zbyt często. Mam tu na myśli Łukasza Kaczmarka i Roberta Tähta – ich gra była dla nas zaskoczeniem, nie mieliśmy ich rozpisanych przed meczem. Gratulacje dla Cuprum, ponieważ zagrało fantastyczne zawody.

W następnej kolejce zmierzycie się z radomianami, z którymi w poprzedniej rundzie przegraliście 2:3. Czy to pora, aby wyrównać rachunki?

– Jesteśmy bojowo nastawieni i zależy nam na rewanżu. Jak wiadomo, każde spotkanie ma arcyważne znaczenie. Zrównaliśmy się punktami ze Skrą i teraz wszystko zależy od nas. Sytuacja naszego zespołu w ogólnej klasyfikacji jest coraz lepsza, mimo że po porażce w Lubinem nie wyglądało to wszystko najlepiej. Teraz już nie możemy odpuszczać. Musimy wygrać we wszystkich spotkaniach. Mecze, które pozostały, będą obarczone ciśnieniem zdobycia trzech punktów. Bardzo ich potrzebujemy, by walczyć o obronę tytułu, co jest naszym głównym celem.

Już wkrótce będziecie organizatorem finałowego turnieju Ligi Mistrzów. Czy przygotowujecie się już do tej rywalizacji?

– Obecnie w ogóle nie myślimy o Final Four. Teraz ważny jest dla nas tylko kolejny mecz. To właśnie powtarza nam trener i taka jest nasza filozofia. Od niedzielnego wieczoru jesteśmy skupieni wyłącznie na meczu z Czarnymi.

*Rozmawiała Katarzyna Krajewska (przegladligowy.com)

źródło: Przegląd Ligowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-03-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved