Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Nasza gra dopiero się zazębia

Aleksander Śliwka: Nasza gra dopiero się zazębia

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Wiele pracujemy nad wszystkimi elementami, a także połączeniem ich w całość w grze. Trener jest otwarty również na nasze sugestie odnośnie do treningu, zawodnicy mogą dodatkowo indywidualnie pracować nad swoimi mankamentami. Po meczu w Bełchatowie poprawiliśmy zagrywkę w kolejnym spotkaniu, co na pewno cieszy – mówi o dotychczasowej formie Asseco Resovii Rzeszów przyjmujący Aleksander Śliwka.

Choć miał pan różne myśli odnośnie do powrotu do Resovii, to chyba warto było wejść do tej samej rzeki?



Aleksander Śliwka: Obecnie jestem zadowolony z rozwoju sytuacji, ciężko pracujemy na treningach, wypracowujemy swoją boiskową tożsamość. Atmosfera w klubie jest świetna, jednak na ostateczną ocenę przyjdzie czas po sezonie.

Jak odchodził pan z Resovii do AZS-u, a jak czuje się pan w niej teraz?

Na pewno wiele rzeczy zrozumiałem od tego czasu i podchodzę do nich inaczej. Mam więcej cierpliwości do samego siebie, chociaż zdaję sobie sprawę, że jeszcze długa droga przede mną. Aby wejść na wyższy poziom, nie ma innej ścieżki, jak praca nad sobą.

Spodziewał się pan, że mimo wszystko Resovii będzie trudno na początku sezonu? Wymęczone zwycięstwo z Jastrzębskim Węglem, porażki ze Skrą i ZAKSĄ, a także przeciętny mecz z BBTS-em – tak gracie na starcie PlusLigi.

Tak jak wcześniej wspomniałem, nasza gra dopiero się zazębia, uczymy się współpracować i realizować założenia taktyczne, aby lepiej funkcjonować jako zespół. Większość drużyn mocno faluje na początku ligi i my na pewno nie panikujemy. Trener ma plan, którego się trzymamy i wraz z biegiem sezonu będziemy wyglądać coraz mocniej.

Nie grał pan w Resovii w zeszłym sezonie, ale przeciwko niej. Tamten zespół określany był jako kadrowa niewiadoma – nigdy nie można było przewidzieć, kto wystąpi na parkiecie. Widzi pan oś spójności pod tym względem u Roberto Serniottiego? Macie podział na pierwszy i drugi zespół, czy nadal rządzi czternastka?

– W dotychczasowych spotkaniach na boisko wychodziła bardzo podobna szóstka, co nie znaczy jednak, że trener nie dokona paru zmian w nadchodzących meczach. Mamy wyrównany zespół, każdy może wejść na parkiet i pomóc drużynie w zwycięstwie. Na papierze skład jest słabszy niż w poprzednich latach, ale może to będzie naszym atutem?

Roberto Serniotti poprowadził swój poprzedni zespół do Final Four Ligi Mistrzów, co oznacza, że linia tworzenia przez niego drużyny musi być wyjątkowa. Co według pana ją najbardziej charakteryzuje?

–  Roberto jest świetnym strategiem i z pewnością ma pomysł na naszą drużynę. Ufamy mu, gdyż wiemy, jakie sukcesy odnosił wcześniej i ile wnosi jego ogromne doświadczenie. Wyzwaniem było dla niego poznanie nas wszystkich, a także specyfiki rozgrywek w Polsce. Myślę, że znaleźliśmy już wspólny język i wszyscy idziemy w jednym kierunku.

W poprzednich sezonach Resovia potrafiła przegrywać całe sety zagrywką. Jak w tej chwili nad tym pracujecie, by nie było tak źle?

– Wiele pracujemy nad wszystkimi elementami, a także połączeniem ich w całość w grze. Trener jest otwarty również na nasze sugestie odnośnie do treningu, zawodnicy mogą dodatkowo indywidualnie pracować nad swoimi mankamentami. Po meczu w Bełchatowie poprawiliśmy zagrywkę w kolejnym spotkaniu, co na pewno cieszy.

W które miejsce celuje pana zespół w tym sezonie?

–  Resovia zawsze walczy o najwyższe cele i myślę, że to się nie zmieniło. W każdym spotkaniu wychodzimy po zwycięstwo. Konkretny cel będziemy mogli sobie założyć po jakimś czasie, w tym momencie skupiamy się na kolejnym starciu.

*cały wywiad Sary Kalisz  w serwisie sport.pl

 

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved