Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Mecz stał na bardzo wysokim poziomie

Aleksander Śliwka: Mecz stał na bardzo wysokim poziomie

fot. mlodaliga.pl

W szlagierze 3. kolejki PlusLigi PGE Skra Bełchatów podejmowała u siebie Asseco Resovię Rzeszów. Pomimo dużego oporu przeciwników mistrzowie Polski wywieźli z gorącego terenu trzy punkty. Swoją szansę zaprezentowania się na boisku otrzymał Aleksander Śliwka, który zapisał na swoim koncie pięć punktów. – Fantastycznie było uczestniczyć w takim wydarzeniu, bo w meczu ligowym o taką stawkę jeszcze nie brałem udziału – przyznał młody przyjmujący Resovii.

Przede wszystkim gratuluję zwycięstwa. Jak przystało na hit kolejki, spotkanie było bardzo emocjonujące. Jak mógłbyś je ocenić z perspektywy boiska?

Aleksander Śliwka: – Ogólnie kibice zrobili świetną atmosferę i postarali się o fajną oprawę. Sam mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Fantastycznie było uczestniczyć w takim wydarzeniu, bo w meczu ligowym o taką stawkę jeszcze nie brałem udziału. Występowałem w Superpucharze, ale w spotkaniu PlusLigi nie, więc było to dla mnie ważne przeżycie. Cieszę się, że udało mi się wejść na parkiet i trochę pomóc drużynie przez tego seta czy dwa. Fajnie, że dostałem szansę. Na pewno chciałem ją z całych sił wykorzystać, ale najważniejsze jest to, że drużyna wygrała za trzy punkty na tak trudnym terenie rywala, bo Bełchatów był dla Resovii nie do zdobycia w fazie zasadniczej od 2012 roku. Tym bardziej jest to rewelacyjny rezultat. Czujemy się z tym wspaniale, tym bardziej że jesteśmy teraz liderem tabeli. Nic tylko grać i walczyć dalej.



Ranga spotkania sprawiła, że emocje sięgały zenitu, ale przyczyniły się też do tego kontrowersyjne decyzje sędziego spowodowane brakiem systemu challenge. Nie zabrakło zgrzytów pod siatką i dyskusji. Jak możesz się do tego odnieść?

Wiadomo, że w końcówce meczu stawka jest ogromna. Zdarzają się sytuacje kontrowersyjne i są emocje, bo wszyscy czują, że spotkanie może się za chwilę zakończyć. To jest normalne, że czasami lekko puszczają nerwy, ale nie było niczego niedozwolonego. Wszystko odbywało się w ramach przepisów, a w obliczu tego, że każdy walczy i chce wygrać, takie zdarzenia mogą mieć miejsce.

Szczególnie w pierwszym i czwartym secie były momenty, kiedy wydawało się, że to bełchatowianie dzierżą inicjatywę, a wy musieliście ich trochę gonić. Kluczowym elementem okazywała się wtedy zagrywka.

Tak, dzięki tej zagrywce doganialiśmy przeciwnika. W tych decydujących momentach, kiedy przegrywaliśmy, ten element nam pomógł, bo jest on kluczowy. To od serwisu zaczyna się każda akcja, więc jeśli on funkcjonuje, to można przejąć kontrolę nad meczem. Fajnie, że to wypaliło. W pierwszym secie Thomas Jaeschke zanotował serię w polu serwisowym, dobrze zaprezentował się też Bartosz Kurek, dlatego jesteśmy bardzo zadowoleni.

Zanotowałeś dzisiaj kilka efektownych akcji. Widać, że dobrze wkomponowałeś się w rzeszowski zespół. Jak się czujesz w drużynie Resovii?

Czuję się bardzo dobrze. Chłopaki fajnie mnie przyjęli. Fakt, że jestem najmłodszy, nie rzutuje na relacje i nie tworzy się jakiś dystans pomiędzy tymi młodszymi a bardziej doświadczonymi. Jestem na razie bardzo zadowolony z tego, jak to wszystko wygląda. Fajnie, że mogę z nimi trenować, a czasami mam szansę zaprezentować się na boisku, bo możliwość grania razem z nimi na parkiecie jest dla mnie dużą nobilitacją. Z każdą kolejną akcją zbieram jeszcze więcej doświadczenia i oczywiście nie spoczywam na laurach, tylko cały czas pracuję.

Mecz ten pokazał, że będzie bardzo ciężko zatrzymać Resovię Rzeszów w tym sezonie, szczególnie wobec transferów, które poczyniła. Czy wraz ze wzrostem siły drużyny w górę poszybowały również apetyty, oczekiwania i presja?

– Ja nigdy nie byłem w tak mocnej drużynie, więc ciężko z mojej perspektywy oceniać, jak było wcześniej. Resovia zawsze ma ogromne ambicje i mierzy w najwyższe cele. Niezmiennie buduje silny skład, który ma zdobywać trofea. Ciągle zakładamy sobie, że chcemy wszystko wygrywać, więc wiadomo, że wtedy presja się pojawia. Jednak zespół budują gracze, którzy wiedzą, jak sobie z nią radzić, więc nie stanowi ona problemu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved