Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Śliwka: Błędy rywali trochę nam pomogły

Aleksander Śliwka: Błędy rywali trochę nam pomogły

fot. Klaudia Piwowarczyk

W hicie 3. kolejki PlusLigi Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pokonała Jastrzębski Węgiel. Najciekawiej było w pierwszym secie, w którym mistrzowie Polski triumfowali 25:23. – Jadąc do Jastrzębia spodziewaliśmy bardzo trudnego meczu i wiedzieliśmy, że miejscowa drużyna zaryzykuje zagrywką. Myślę, że liczba błędów, którą popełnili w tym elemencie trochę nam pomogła wygrać pierwszego seta i potem było nam odrobinę łatwiej – powiedział Strefie Siatkówki przyjmujący kędzierzynian, Aleksander Śliwka. 

Pierwszy set zapowiadającego się na najciekawsze starcie 3. rudny PlusLigi faktycznie zwiastował zacięty pojedynek. Gra cały czas była wyrównana, ale w końcówce lepiej poradzili sobie siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. W drugiej partii poszli za ciosem, choć triumfowali już o wiele łatwiej. W pierwszej części meczu gospodarze popełnili aż 11 błędów w polu zagrywki, co pomogło przyjezdnym i znalazło odzwierciedlenie w wyniku. – Jadąc do Jastrzębia spodziewaliśmy bardzo trudnego meczu i wiedzieliśmy, że miejscowa drużyna zaryzykuje zagrywką. Myślę, że liczba błędów, którą popełnili w tym elemencie, trochę nam pomogła wygrać pierwszego seta i potem było nam odrobinę łatwiej – analizował Aleksander Śliwka. W trzeciej odsłonie od początku do końca wydarzenia na boisku dyktowali już gracze z Kędzierzyna-Koźla  i to oni mogli cieszyć się z 3  punktów. – Jestem pewien, że gdy zagrywka jastrzębian będzie lepsza, to będziemy mieli z nimi duże problemy. To jest świetna, dobrze poukładana drużyna z klasowymi zawodnikami. W tym spotkaniu udało nam się wygrać, ale w tym sezonie każdy mecz z Jastrzębskim Węglem będzie wojną – zapowiedział jednak przyjmujący ZAKSY.



Listopad dla zespołów występujących w PlusLidze będzie bardzo intensywny, najlepsze drużyny grają co trzy dni i każdy mecz, który kończy się dość szybko jest na wagę złota. – Jeśli udaje się wygrać 3:0, to dla nas duża radość. Wiadomo, że niektórzy w okresie reprezentacyjnym grali więcej, inni mniej, ale częstotliwość grania jest spora, gramy co trzy dni przez najbliższe kilka tygodni i każdy set czy dwa mniej, będzie nam dawało trochę odpoczynku – przyznał Aleksander Śliwka i dodał: – Kochamy jednak grać w siatkówkę, to jest nasza pasja i jeśli będziemy musieli grać tie-breaki, to będziemy je grali – podkreślał siatkarze kędzierzyńskiej ekipy.

Za ZAKSĄ dopiero dwa mecze tego sezonu PlusLigi, w których na ławce trenerskiej zasiadł Nikola Grbić.  – To, co mi się rzuciło w oczy to ogromny spokój, który daje nam trener. Od razu po nieudanej akcji wystarczy, że na niego spojrzymy i przekazuje nam spokój, dodaje nam pewności w tym, co robimy – mówił o swoim nowym trenerze Śliwka. – Oczywiście chce cały czas poprawiać, ale myślę, że każdy trener jest swego rodzaju perfekcjonistą i chce, żeby jego drużyna grała jak najlepiej. Do tej pory i mi i nam jako drużynie świetnie współpracuje się z Nikola Grbiciem i mam nadzieję, że tak będzie do końca sezonu – mówił Aleksander Śliwka.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved