Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Aleksander Maziarz: Bardzo ciężka praca to klucz do sukcesu

Aleksander Maziarz: Bardzo ciężka praca to klucz do sukcesu

fot. Aleksandra Twardowska

Po dwóch wygranych spotkaniach finałowych z PGE Skrą Bełchatów siatkarze z Kędzierzyna-Koźla potwierdzili, że są drużyną kompletną i wielokrotne przypisywanie im tytułu lidera rozgrywek nie był bezzasadne. Co okazało się determinantem tego sukcesu? – Powiem krótko – bardzo ciężka praca – komentował po ostatnim spotkaniu sezonu Aleksander Maziarz, środkowy ZAKSY, który pokonał kontuzję i dołożył swoją cegiełkę do zwycięstwa.

Sezon 2016/2017 kończycie ze złotymi krążkami na szyjach. Co twoim zdaniem okazało się kluczem do najwyższego celu PlusLigi, który udało wam się osiągnąć?



Aleksander Maziarz:Powiem krótko – bardzo ciężka praca. Trenowaliśmy naprawdę intensywnie, długo i praktycznie codziennie. Oczywiście nasz sztab odpowiednio zadbał o to, byśmy mogli się również regenerować i odpoczywać, ale tego czasu wolnego przy tak pędzącym sezonie na pewno nie było dużo, a naszym priorytetem zawsze był trening.

ZAKSA w całym sezonie grała chyba najbardziej stabilnie ze wszystkich zespołów. Jak utrzymać pełną koncentrację i formę, podczas gdy częstotliwość spotkań jest tak duża, że zdarzały się takie tygodnie, w których musieliście rozgrywać po trzy mecze?

Również i nasza gra nie była stabilna w stu procentach, ponieważ łatwo zauważyć, że zdarzały nam się lepsze i gorsze spotkania. Niektóre mecze nie układały się po naszej myśli, ale mimo wszystko cały czas towarzyszyło nam skupienie i pewnego rodzaju cierpliwość na boisku, co z kolei przekładało się na zwycięstwa. Oczywiście powtórzę jeszcze raz, że to wszystko jest efektem naprawdę ciężkiej i solidnej pracy, którą wykonaliśmy w tym sezonie.

Niektóre zespoły w walce o stawkę pokazały, że trochę je to przerasta, wam jednak udało się utrzymać presję związaną z meczami o najwyższe cele i obroną zeszłorocznego tytułu.

Tak, oczywiście, na tym polega odpowiednie rozdysponowanie sił, aby na play-off być w pełni gotowości. Na te najważniejsze spotkania przygotowaliśmy się przez cały sezon i chcieliśmy, aby wyglądały one jak najlepiej. Myślę, że wyniki poszczególnych meczów świadczą o tym, że nasza praca nie poszła na marne i sukces, który osiągnęliśmy, składa się z wielu cegiełek, które były systematycznie dokładane przez każdego z nas.

Nie da się ukryć, że mimo złota na szyi ten sezon nie był dla ciebie w pełni udany, ponieważ już na samym początku doznałeś poważnej kontuzji, która na długo wykluczyła cię z gry. Jak się teraz czujesz?

Faktycznie, ten sezon rozpocząłem bardzo słabo. Już po pierwszym meczu doznałem kontuzji pleców i nie będę zaprzeczał, że nie było łatwo się po tym pozbierać. Ogarnął mnie spory smutek, ale jednocześnie miałem świadomość tego, że muszę wrócić silniejszy i myślę, że w pewnym stopniu mi się to udało. W tym momencie cieszę się z rezultatu osiągniętego przez drużynę, ponieważ ten złoty medal jest ukoronowaniem tego, nad czym wspólnie pracowaliśmy przez cały sezon.

Skoro udało ci się wygrać z kontuzją i czujesz się już zdecydowanie lepiej, to nie sposób nie zapytać, czy zostajesz w ZAKSIE, aby w przyszłym sezonie pokazać pełnię swoich możliwości?

Nie mogę jeszcze na sto procent powiedzieć, że zostaję. Zdradzę jednak, że są na to bardzo duże szanse, póki co nie mam podpisanej umowy, ale trwają w tym temacie rozmowy. Nie chciałem się wcześniej tym zajmować, ponieważ wszystkie moje myśli skupiał trwający jeszcze sezon i zamiast zastanawiać się nad przyszłością, maksymalnie koncentrowałem się na treningach, ale jestem przekonany, że wszystko wyjaśni się na dniach.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-04-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved