Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Alar Rikberg: W końcu zaczęliśmy regularnie wygrywać

Alar Rikberg: W końcu zaczęliśmy regularnie wygrywać

fot. Sylwia Lis

Długi czas Asseco Resovia Rzeszów borykała się  z ogromnym problemem – porażkami. Jeszcze w ubiegłym sezonie PlusLigi drużyna ta znajdowała się w czołówce, a w obecnym długi czas plasowała się na ostatnim miejscu w tabeli. Kilka ostatnich spotkań przyniosło jednak rzeszowianom zwycięstwa i znaczną poprawę sytuacji. Na pięć kolejek przed końcem rundy zasadniczej Resovia jest ósma z szansami na awans do play-off. W ostatnim meczu rzeszowska ekipa pokonała Trefl. – Dla mnie nie ma jednak znaczenia to, co jest za nami i czego już nie zmienimy. Ważne jest to, że od kilku spotkań spisujemy się dobrze – uważa drugi trener rzeszowian, Alar Rikberg.

Asseco Resovia kontynuuje zwycięską passę. Nasuwa się jednak pytanie, czy to nie jest za późny zryw i czemu zespół nie grał w ten sposób po przerwie.



Alar Rikberg:Na to złożyło się wiele różnych rzeczy i dużo się już o tym mówiło. Dla mnie nie ma jednak znaczenia to, co jest za nami i czego już nie zmienimy. Ważne jest to, że od kilku spotkań spisujemy się dobrze. W końcu zaczęliśmy regularnie wygrywać i grać fajną, zespołową siatkówkę. Skupiamy się tylko na każdym kolejnym meczu.

Po tych zwycięskich meczach widać, że w końcu wykrystalizowała się pierwsza szóstka, która regularnie rozpoczyna spotkania.

To nie jest tak do końca, że możemy liczyć tylko na wyjściowy skład. W końcówce meczu z Treflem Gdańsk mieliśmy duże wsparcie ze strony Damiana Schulza, który spisał się bardzo dobrze. To prawda, że pojawiła się regularna, ustabilizowana szóstka. Nie znaczy to jednak, że ten wyjściowy skład będzie wyglądał cały czas tak samo. My zawsze kierujemy się tym, jak zawodnicy wyglądają na treningach poprzedzających dany mecz i na tej podstawie ustalamy wyjściowy skład.

Mimo dobrej passy nie wszystko zależy od was, bo dalej musicie odrabiać straty do szóstego miejsca gwarantującego grę w play-off. Pojawiła się jednak nadzieja i wciąż liczycie się w grze.

Oczywiście, że tak. My cały czas wierzymy w to, że uda nam się awansować do rundy play-off. Dopóki będzie to teoretycznie możliwe, to nie stracimy nadziei i będziemy wierzyć w to, że damy radę osiągnąć ten cel. Jeśli popatrzymy na aktualną sytuację w tabeli, to wcale nie potrzebujemy jakichś cudów. Musimy dobrze wykonać naszą pracę i liczyć jeszcze na małą pomoc czy korzystny układ innych spotkań.

W następnej kolejce zagracie na wyjeździe z Indykpolem AZS Olsztyn, z którym przegraliście w pierwszej rundzie.

Tamten mecz był bardzo zacięty i nie byliśmy wówczas w komfortowej sytuacji, jeśli chodzi o skład. Pamiętam jednak, że było wtedy dużo walki z obu stron i ważne było to, że ugraliśmy chociaż jeden punkt. Olsztyn ostatnim meczem w Jastrzębiu pokazał, że jest cały czas w stanie grać na bardzo dobrym poziomie. Oba zespoły mają podobną sytuację w tabeli. Spodziewamy się więc dużej walki. Jeśli poziom naszej gry będzie wysoki, to mamy duże szanse pokusić się w Olsztynie o dobry wynik.

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved